Egzamin poprawkowy w liceum - porada
: 9 lip 2018, o 15:37
Bardzo przepraszam, że publikuję akurat w tym dziale, ale jakoś nie bardzo wiedziałem gdzie powinienem publikować, a że tu zaglądają jak sądzę głównie nauczyciele, więc piszę.
Chodzi o egzamin komisyjny z matematyki. Moja znajoma ma córkę, która w 2. klasie liceum zaliczyła semestr zimowy na ocenę 2, a w semestrze letnim z powodu nieobecności - częste choroby - została oceniona na jedynkę. W sierpniu zdaje egzamin poprawkowy. Dziewczyna mocno się zdziwiła, gdy nauczycielka jako zakres egzaminu przekazała jej - na piśmie - zakres całej drugiej klasy! Przecież dziewczyna zaliczyła semestr zimowy. Na to nauczycielka odpowiedziała jej, że takie jest obowiązujące w Polsce prawo i musi zdawać z całego roku.
Sprawdziłem w aktualnie obowiązującym rozporządzeniu o systemie klasyfikowania uczniów:
oraz w statucie szkoły - nie ma w obu aktach prawnych ani słowa o tym, że egzamin musi być z całego roku.
Czy ktoś z obecnych na forum nauczycieli miał taki przypadek jeśli chodzi o egzamin poprawkowy? Jak jest w rzeczywistości? Czy jest może inny akt prawny regulujący tą sprawę?
Moim zdaniem nauczycielka zrobiła to celowo, aby ,,odstrzelić" uczennicę.
Chodzi o egzamin komisyjny z matematyki. Moja znajoma ma córkę, która w 2. klasie liceum zaliczyła semestr zimowy na ocenę 2, a w semestrze letnim z powodu nieobecności - częste choroby - została oceniona na jedynkę. W sierpniu zdaje egzamin poprawkowy. Dziewczyna mocno się zdziwiła, gdy nauczycielka jako zakres egzaminu przekazała jej - na piśmie - zakres całej drugiej klasy! Przecież dziewczyna zaliczyła semestr zimowy. Na to nauczycielka odpowiedziała jej, że takie jest obowiązujące w Polsce prawo i musi zdawać z całego roku.
Sprawdziłem w aktualnie obowiązującym rozporządzeniu o systemie klasyfikowania uczniów:
oraz w statucie szkoły - nie ma w obu aktach prawnych ani słowa o tym, że egzamin musi być z całego roku.
Czy ktoś z obecnych na forum nauczycieli miał taki przypadek jeśli chodzi o egzamin poprawkowy? Jak jest w rzeczywistości? Czy jest może inny akt prawny regulujący tą sprawę?
Moim zdaniem nauczycielka zrobiła to celowo, aby ,,odstrzelić" uczennicę.