Strona 1 z 2
Dziwna sprawa
: 26 mar 2018, o 15:16
autor: illwreakyabonez
Jeżeli mamy funkcję daną wzorem \(\displaystyle{ f(x)=x ^{3}+6x ^{2}-15x+4}\), a za zadanie wyznaczyć równoległe z osią OX styczne do wykresu tej funkcji, to licząc z pochodnej wychodzą nam przedziały monotoniczności funkcji, a mianowicie:
1. Funkcja rośnie dla \(\displaystyle{ x \in (- \infty;-5) \cup (1;+ \infty)}\)
2. Maleje dla \(\displaystyle{ \in (-5;1)}\)
Ponieważ współczynnik kierunkowy prostych musi się równać \(\displaystyle{ 0}\), a \(\displaystyle{ a=f'(x _{0})}\), oznacza, że dla \(\displaystyle{ x _{0} = -5 \vee x_{0} = 1}\) współczynnik się zgadza, i prosta jest styczna to wykresu funkcji \(\displaystyle{ f(x)}\).
No i wszystko fajnie ładnie, jedna styczna równa się \(\displaystyle{ 104}\), a druga \(\displaystyle{ -4}\), tylko że funkcja osiąga wartości z przedziału \(\displaystyle{ y \in (- \infty;+ \infty)}\), a ponieważ funkcja nie przyjmuje ani wartości minimalnych, ani maksymalnych, to styczne do wykresu funkcji, jednocześnie równoległe do osi OX nie istnieją?
Czegoś nie rozumiem, mylę się, czy pochodne działają tylko "czasami"?
Dla pewności sprawdziłem wykres tej funkcji w programie rysującym wykresy i obie styczne przecinają się w dwóch punktach wykresu.
Dziwna sprawa
: 26 mar 2018, o 15:26
autor: Jan Kraszewski
illwreakyabonez pisze:No i wszystko fajnie ładnie, jedna styczna równa się \(\displaystyle{ 104}\), a druga \(\displaystyle{ -4}\), tylko że funkcja osiąga wartości z przedziału \(\displaystyle{ y \in (- \infty;+ \infty)}\),
No i co z tego?
illwreakyabonez pisze:a ponieważ funkcja nie przyjmuje ani wartości minimalnych, ani maksymalnych, to styczne do wykresu funkcji, jednocześnie równoległe do osi OX nie istnieją?
Istnieją - wyznaczyłeś je.
illwreakyabonez pisze:Dla pewności sprawdziłem wykres tej funkcji w programie rysującym wykresy i obie styczne przecinają się w dwóch punktach wykresu.
No i co z tego? Styczność jest własnością lokalną - mówimy o styczności
w punkcie. To, że gdzieś dalej prosta przecina wykres funkcji nie ma nic do rzeczy.
JK
Re: Dziwna sprawa
: 26 mar 2018, o 15:28
autor: kropka+
Kod: Zaznacz cały
https://epodreczniki.open.agh.edu.pl/openagh-podreczniki_view.php?mode=view&categId=4&handbookId=51&moduleId=519
Re: Dziwna sprawa
: 26 mar 2018, o 17:03
autor: a4karo
Być styczną nie oznacza, że nie może się ona przeciąć z wykresem funkcji.
A styczna może przeciąć wykres nawet w punkcie styczności.
Re: Dziwna sprawa
: 26 mar 2018, o 17:32
autor: Dilectus
funkcja nie przyjmuje ani wartości minimalnych, ani maksymalnych
Czy jesteś tego pewien?
Re: Dziwna sprawa
: 2 kwie 2018, o 18:13
autor: illwreakyabonez
Dilectus pisze:funkcja nie przyjmuje ani wartości minimalnych, ani maksymalnych
Czy jesteś tego pewien?
\(\displaystyle{ + \infty}\) i
\(\displaystyle{ - \infty}\) to wyrażenia nieoznaczone, więc nie można stwierdzić, czy funkcja nie osiąga wartości mniejszej/większej, niż to, co sobie wymyślisz. Nie odnaleziono jeszcze liczby największej, o ile się nie mylę
Re: Dziwna sprawa
: 2 kwie 2018, o 19:04
autor: Dilectus
\(\displaystyle{ f(x)=x^3+6x^2-15x+4}\)
policzmy pochodną
\(\displaystyle{ f'(x)=3x^2+12x-15=0}\)
\(\displaystyle{ \Delta=144+12\cdot15=324>0}\)
a więc istnieją dwa ekstrema - maksimum i minimum, jak to często bywa w wielomianach stopnia trzeciego.
Re: Dziwna sprawa
: 2 kwie 2018, o 19:10
autor: illwreakyabonez
Dilectus pisze:\(\displaystyle{ f(x)=x^3+6x^2-15x+4}\)
policzmy pochodną
\(\displaystyle{ f'(x)=3x^2+12x-15=0}\)
\(\displaystyle{ \Delta=144+12\cdot15=324>0}\)
a więc istnieją dwa ekstrema - maksimum i minimum, jak to często bywa w wielomianach stopnia trzeciego.
Tak, są to ekstrema lokalne, ale nie wartości maksymalne i minimalne funkcji
Re: Dziwna sprawa
: 2 kwie 2018, o 23:31
autor: a4karo
Cóż, zupełnie niepotrzebnie pomieszałeś dwie niezależne rzeczy: istnienie stycznych do krzywej (własność lokalna) i istnienie ekstremów funkcji (własność globalna). Po wyjaśnieniach wyżej powinieneś wiedzieć, że nie maja one ze sobą żadnego związku.
Natomiast istnienie poziomych stycznych do krzywej ma jak najściślejszy związek z ekstremami lokalnymi.
Re: Dziwna sprawa
: 2 kwie 2018, o 23:35
autor: illwreakyabonez
a4karo pisze:Cóż, zupełnie niepotrzebnie pomieszałeś dwie niezależne rzeczy: istnienie stycznych do krzywej (własność lokalna) i istnienie ekstremów funkcji (własność globalna). Po wyjaśnieniach wyżej powinieneś wiedzieć, że nie maja one ze sobą żadnego związku.
Natomiast istnienie poziomych stycznych do krzywej ma jak najściślejszy związek z ekstremami lokalnymi.
Tak, poprzednią Twoją wiadomość przeczytałem i zrozumiałem zagadnienie, tylko nie dałem znać na forum :/
Już jest dla mnie jasne od tygodnia
Chodzi o styczność lokalną, nie "globalną". Dziękuję za pomoc
Re: Dziwna sprawa
: 3 kwie 2018, o 00:06
autor: Janusz Tracz
Pewnie i tak już to rozumiesz ale wydaje mi się że warto podkreśli że jest definicja pewnej stycznej która wymaga styczności tylko w jednym punkcji, jest to definicja stycznej do okręgu. Styczna do krzywej już tego nie wymaga by uniknąć właśnie takich problemów więc definiuje się granicę ciągu siecznych.
Re: Dziwna sprawa
: 3 kwie 2018, o 06:39
autor: a4karo
Janusz Tracz pisze:Pewnie i tak już to rozumiesz ale wydaje mi się że warto podkreśli że jest definicja pewnej stycznej która wymaga styczności tylko w jednym punkcji, jest to definicja stycznej do okręgu. Styczna do krzywej już tego nie wymaga by uniknąć właśnie takich problemów więc definiuje się granicę ciągu siecznych.
Sorry, ale co tu na okrąg do roboty?
Re: Dziwna sprawa
: 3 kwie 2018, o 09:32
autor: Janusz Tracz
illwreakyabonez, Pisał że martwi go fakt iż styczna przecina wykres w kilku punktach (tak zrozumiałem). Te obawy nie są bezpodstawne bo styczną do okręgu definiuje się jak prostą mającą tylko jeden punkt wspólny z tym okręgiem. Myślałem więc że illwreakyabonez, mógł stosować definicje stycznej do okręgu stosując ją do krzywej. Co niepotrzebnie wywołało zakłopotanie tymi wielokrotnymi punktami przecięcia które są dozwolone są stycznej do krzywej.
Re: Dziwna sprawa
: 3 kwie 2018, o 14:03
autor: illwreakyabonez
Janusz Tracz pisze:Pewnie i tak już to rozumiesz ale wydaje mi się że warto podkreśli że jest definicja pewnej stycznej która wymaga styczności tylko w jednym punkcji, jest to definicja stycznej do okręgu. Styczna do krzywej już tego nie wymaga by uniknąć właśnie takich problemów więc definiuje się granicę ciągu siecznych.
Ciekawe spostrzeżenie, nie da się ukryć. Na pewno będę miał to na uwadze w późniejszych zadaniach -
przyznam się, że równania okręgów taktycznie pominąłem na rzecz pochodnych, ale niedługo to nadrobię ;p
Re: Dziwna sprawa
: 3 kwie 2018, o 17:24
autor: Jan Kraszewski
Janusz Tracz pisze:jest definicja pewnej stycznej która wymaga styczności tylko w jednym punkcji, jest to definicja stycznej do okręgu.
Tak? A ja mam wrażenie, że jest dokładnie odwrotnie - to, że styczna do okręgu (w jakimkolwiek jego punkcie) ma z nim dokładnie jeden punkt wspólny jest własnością okręgu, a nie wynika z definicji stycznej, która także w tym wypadku może być definiowana jak granica siecznych. Oczywiście tę własność dla wygody często przyjmuje się jako definicję.
JK
PS
Nawiasem mówiąc, nie wiem czemu wyróżniłeś okrąg. Co na to elipsa?