"Wstęp do geometrii dawnej i nowej"-Coxeter

Poszukujesz książki z konkretnej dziedziny matematyki i nie wiesz, którą wybrać? Zadaj pytanie!
Piotr Rutkowski
Gość Specjalny
Gość Specjalny
Posty: 2234
Rejestracja: 26 paź 2006, o 18:08
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 22 razy
Pomógł: 389 razy

"Wstęp do geometrii dawnej i nowej"-Coxeter

Post autor: Piotr Rutkowski » 22 wrz 2007, o 21:31

Witam! Niedawno dorwałem tę książkę i skądinąd wiem, że jest ona całkiem znana w matematycznym połświatku. Przygotowuję się cały czas do olimpiady matematycznej i muszę przyznać, że geometria nie jest moją mocną stroną. Moje pytanie brzmi zatem, co mogę w tej książce pominąć, a co powinienem z całą pewnością dokładnie przerobić? Pytam o to, bo w tej książce jest wiele pojęć, które z pewnością nie przydadzą się na OM (jakoś nie widzę siebie rozwiązującego zadania na drugim etapie korzystając z twierdzeń topologii powierzchni czy też geometrii czterowymiarowej ). Żeby nie było jeszcze żadnych niedomówień moja książka jest wydaniem pierwszym z roku 1967.
Rekrutacja Instytut Matematyczny, Uniwersytet Wrocławski (gif)

Awatar użytkownika
Arek
Gość Specjalny
Gość Specjalny
Posty: 1729
Rejestracja: 9 sie 2004, o 19:04
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Koszalin
Podziękował: 2 razy
Pomógł: 12 razy

"Wstęp do geometrii dawnej i nowej"-Coxeter

Post autor: Arek » 23 wrz 2007, o 18:54

OM nie słynie z zadań geometrycznych, w których chodzi o korzystanie z okręgów 9 punktów, czy prostych Eulera. Szczytem ambicji na OM są chyba inwersje...

To nie świadczy źle o OM, bo zdarzają się na niej b. trudne zadania z geometrii. Prawda jest taka, że aby rozwiązywać zadania na OM nie trzeba wiedzieć wiele, trzeba za to przerabiać z uporem zadania geometryczne z poprzednich olimpiad, czytać rozwiązania i w ten sposób się uczyć... To moim zdaniem najlepsza droga.

Piotr Rutkowski
Gość Specjalny
Gość Specjalny
Posty: 2234
Rejestracja: 26 paź 2006, o 18:08
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 22 razy
Pomógł: 389 razy

"Wstęp do geometrii dawnej i nowej"-Coxeter

Post autor: Piotr Rutkowski » 23 wrz 2007, o 18:57

Czyli mam rozumieć, że ta książka mimo swej dobrej opinii, jest w praktyce przereklamowana i mi się nie przyda?

Awatar użytkownika
Arek
Gość Specjalny
Gość Specjalny
Posty: 1729
Rejestracja: 9 sie 2004, o 19:04
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Koszalin
Podziękował: 2 razy
Pomógł: 12 razy

"Wstęp do geometrii dawnej i nowej"-Coxeter

Post autor: Arek » 23 wrz 2007, o 23:47

To może być tylko moja opinia, w istocie uważam ją za lekko przereklamowaną. Rzecz jasna - czytać należy i wiedza jest zawsze mile widziana. Ale podam prosty przykład: miałem kolegę, który gdy go poznałem był w II klasie gim i mówiąc ogólnie z geometrii był mało obkuty (poza standardem). Co ciekawe, tego samego roku został finalistą OM, poradziwszy sobie z geometrią właśnie... Tymczasem starsi i zdecydowanie lepiej poinformowani koledzy - nie...

Wniosek - nadmiar wiedzy często przeszkadza, choć jest sam w sobie miły - liczy się łupanie zadań (z OM naturalnie), prosta, brutalna prawda - trzeba liczyć, liczyć, liczyć...

Knaf156
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 25
Rejestracja: 19 cze 2018, o 14:50
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: województwo dolnośląskie
Podziękował: 8 razy

"Wstęp do geometrii dawnej i nowej"-Coxeter

Post autor: Knaf156 » 22 cze 2018, o 21:50

Cześć.
Z góry przepraszam za odkop, ale stwierdziłem, że skoro temat o tejże książce już istnieje, to lepiej, żebym tu napisał, aniżeli zakładał nowy wątek.
Sprawa ma się następująco – poszukuję jakichkolwiek skrawków tej pozycji. Przygotowuję się do Olimpiady Matematycznej i w trakcie nauki chętnie sięgnąłbym również i po książkę pana Coxetera, ale niestety nie mogę jej nigdzie dostać. Przetrząsnąłem wszystkie biblioteki w mieście, a jako że nie należy ono do wielkich aglomeracji miejskich, to się wcale nie zdziwiłem. Ciągle czyham na serwisach aukcyjnych i antykwariatach internetowych; w kwietniu tego roku okazja przeleciała mi koło nosa, kiedy jeszcze tego samego dnia egzemplarz został zakupiony przez kogoś innego za niebagatelną sumkę 175 złotych. Od tamtej pory książki nie uświadczyłem na żadnej aukcji, co, muszę przyznać, doprowadza mnie już do szewskiej pasji. Znalazłem ją w pdf-ie w wersji angielskiej oraz rosyjskiej, ale nie jestem jeszcze na tyle biegły w którymś z tych języków, aby móc tę pozycję spokojnie studiować.
I w tym momencie zwracam się do Was z olbrzymią prośbą o skan choćby kilku rozdziałów z tej książki, ponieważ wiem, że są na tym forum więksi szczęściarze ode mnie, którym udało się dorwać tę pozycję w okolicznej księgarni. Albo jeszcze lepiej byłoby, gdyby ktoś uznał, że owa książka nie jest już mu potrzebna i jest skłonny ją odsprzedać; jestem świadom ceny za ten tytuł.
Pozdrawiam i szczerze liczę na odzew.

ODPOWIEDZ