Adamek2002 pisze:ale czy te różnice są niewielkie w pobliżu Ziemi, że można je zaniedbać?
Tak.
I czy na większych odległościach od Ziemi będą bardziej zauważalne (różnice między przyspieszeniem grawitacyjnym a ziemskim)? Jeśli tak to dlaczego?
Zakładając, że nasze laboratorium mimo iż znajduje się nad powierzchnią Ziemi to kręci się razem z nią i jest dokładnie nad jednym wybranym jej punktem, na równiku dla ułatwienia obliczeń:
przyspieszenie ziemskie wyraża się wtedy wzorem:
\(\displaystyle{ g_Z=\frac{GM}{R^2}-\omega^2R}\)
Możesz podstawić dowolnie wybrane dane (
\(\displaystyle{ \omega}\) to prędkość kątowa obrotu Ziemi) i sprawdzić co Ci wychodzi. Tylko to raczej taki problem akademicki, bo przyspieszenie ziemskie jest użyteczne tylko przy powierzchni Ziemi, bo wszelkie pomiary wagi (ciężaru) itd. robimy na Ziemi, a nie kilkaset kilometrów nad nią.
Nie wiem dlaczego tutaj są dwa człony i dlaczego między nimi jest znak plus?
Ważną rzeczą o której nie mówi się zazwyczaj w szkole to fakt, że energia potencjalna nie jest zdefiniowana jednoznacznie - możesz do niej dodać zawsze dowolną stałą, fizyki to nie zmieni. Grawitacyjna energia potencjalna w ogólności ma wzór:
\(\displaystyle{ E_p=-\frac{GMm}{r}+C}\),
gdzie
\(\displaystyle{ C}\) to stała dowolna. Żeby wyznaczyć
\(\displaystyle{ C}\) musimy powiedzieć gdzie chcemy żeby nasza energia potencjalna miała wartość np.
\(\displaystyle{ 0}\). Jeśli przyjmiemy, że ma być zero w nieskończoności, to
\(\displaystyle{ C=0}\) tak jak w szkole. Ale wzór
\(\displaystyle{ E_p=mgh}\) zakładał, że energia potencjalna grawitacji jest równa zeru na powierzchni Ziemi. Więc nie mogę sobie ot tak porównywać wzorów zawartych w Twoim pierwszym poście, muszę je najpierw uzgodnić w ten sposób, by oba dawały
\(\displaystyle{ E_p=0}\) w tym samym miejscu - na powierzchni Ziemi. By to zrobić muszę przyjąć
\(\displaystyle{ C=\frac{GMm}{R_Z}}\) i wtedy mogę prowadzić dalsze rachunki.