i dowiedliśmy prawdziwości naszej granicy.
Jak dla mnie to jest błąd stylistyczny (ale pewnie to szczegół). Dowieść można prawdziwości jakiejś tezy/lematu/własności i tak dalej, granicę można obliczyć, wyznaczyć, bądź też udowodnić, że jest ona równa takiej a takiej liczbie (albo nie istnieje). Nie ma "dowodu prawdziwości granicy".
Poza tym dobrze jest zaznaczyć, że nierówność
\(\displaystyle{ \left| xy\ln(x^2+y^2)\right| \le \left| xy \ln x^2\right|}\) jest prawdziwa dla dostatecznie małych (co do modułu)
\(\displaystyle{ x,y}\): jeśli
\(\displaystyle{ x^2 \ge 1}\), to jest ewidentnie nieprawdziwa, bo wówczas
\(\displaystyle{ |\ln x^2|=\ln x^2}\) oraz
\(\displaystyle{ |\ln (x^2+y^2)|=\ln(x^2+y^2)}\), a funkcja logarytm naturalny jest ściśle rosnąca w swojej dziedzinie. Natomiast prawdą jest, że jeśli
\(\displaystyle{ x^2+y^2 \le 1}\), to
\(\displaystyle{ |xy \ln(x^2+y^2)| \le |xy \ln x^2|}\). Chyba studiujesz na UW, więc jeśli u mnie trochę pilnowano takich rzeczy, to u Ciebie tym bardziej, lepiej uważać.
Ponadto dalej przechodzisz do granicy iterowanej, a to chyba nie za dobrze. Oczywiście, skoro
\(\displaystyle{ \lim_{x \to 0}\left| x \ln x^2\right|=0}\) (co poprawnie uzasadniłeś), to także
\(\displaystyle{ \lim_{(x,y) \to (0,0)}\left| xy \ln x^2\right|=0}\), ale to bezpieczniej chyba skorzystać z twierdzenia o granicy iloczynu. Sam pomysł z podstawieniem
\(\displaystyle{ t=\frac 1 x}\) itd. jest OK.
Owszem, granica jest równa
\(\displaystyle{ 1}\).