Strona 1 z 1

Basel problem

: 31 lip 2016, o 03:12
autor: Waylays
Dobry,
w dowodzie Euler'a traktującym o sumie szeregu

\(\displaystyle{ \sum_{n=1}^{\infty}\frac{1}{n^2}=\frac{\pi^2}{6}}\)

funkcja \(\displaystyle{ \sin x}\) (albo \(\displaystyle{ \frac{\sin x}{x}}\)) zostaje przedstawiona na dwa różne sposoby. Pierwszy to szereg Taylora, drugi to pewien specyficzny nieskończony iloczyn:

\(\displaystyle{ \sin x=x\left(1-\frac{x}{\pi}\right)\left(1+\frac{x}{\pi}\right)\left(1-\frac{x}{2\pi}\right)\left(1+\frac{x}{2\pi}\right)\ldots=x\prod_{n=1}^{\infty}\left(1-\frac{x^2}{n^2\pi^2}\right)}\)
Próba zrozumienia:    
Właściwy problem mam w tym, że nie widzę, dlaczego tak skonstruowana funkcja na podstawie miejsc zerowych funkcji \(\displaystyle{ \sin x}\) jest dokładnie taka sama jak \(\displaystyle{ \sin x}\), skoro, na przykładzie wielomianu, funkcja \(\displaystyle{ f(x)}\) i \(\displaystyle{ \frac{1}{6}f(x)}\) ewidentnie nie są takie same. Czy może ten sinus to przypadek? Z tego co przeczytałem, to Euler polegał na swojej intuicji i miał trochę szczęścia w tym dowodzie, że w ogóle da się w ten sposób przedstawić sinusa, bo nie było wtedy jeszcze twierdzenia o rozkładzie na czynniki Weierstrass'a. Próbowałem odpowiedzi szukać też w tym twierdzeniu, ale z racji tego, że pod ręką mam tylko Fichtenholz'a oraz Rudin'a i u drugiego Pana twierdzenie to jest pod koniec książki, a ja jestem prawie na jej początku, to ciężko mi było cokolwiek wydobyć (u Fichtenholz'a nie znalazłem tego twierdzenia, może przeoczyłem). Byłby ktoś tak miły, żeby mi to wytłumaczyć?

Basel problem

: 31 lip 2016, o 05:06
autor: a4karo
Podziel obie strony przez \(\displaystyle{ x}\) i wylicz granice w zerze, to się przekonasz dlaczego stała jest taka, jaką jest (czyli \(\displaystyle{ 1}\)).

Basel problem

: 31 lip 2016, o 09:46
autor: Santiago A
Korzystając z faktoryzacyjnego twierdzenia Weierstraßa (znajdziesz je w internecie) można pokazać, że szereg potęgowy

\(\displaystyle{ \frac{\sin x}{x}}\)

jest produktem liniowych czynników (wyznaczonych przez miejsca zerowe), tak jak dla zwykłych wielomianów. To nie zawsze jest prawdziwe stwierdzenie, ale Eulerowi akurat udało się nie palnąć gafy.