Podzielność- twierdzenie
: 22 cze 2016, o 18:26
Dość łatwo się uzasadnia fakt, że jeśli liczby \(\displaystyle{ p}\) i \(\displaystyle{ q}\) są liczbami pierwszymi i \(\displaystyle{ pq}\) dzieli liczbę całkowitą \(\displaystyle{ a}\), to \(\displaystyle{ p}\) dzieli \(\displaystyle{ a}\) i \(\displaystyle{ q}\) dzieli \(\displaystyle{ a}\). Nie bardzo jednak wiem jak uzasadnić twierdzenie odwrotne- to znaczy z tego, że \(\displaystyle{ p}\) i \(\displaystyle{ q}\) dzieli \(\displaystyle{ a}\) wynika podzielność liczby \(\displaystyle{ a}\) przez \(\displaystyle{ pq}\). Próbowałem tak:
Skoro \(\displaystyle{ p}\) dzieli \(\displaystyle{ a}\), to istnieje taka liczba całkowita \(\displaystyle{ k}\), że \(\displaystyle{ a=pk}\). Podobnie mamy \(\displaystyle{ a=ql}\), gdzie \(\displaystyle{ l}\) jest liczbą całkowitą. Mamy więc \(\displaystyle{ pk=ql}\). Z podstawowego twierdzenia arytmetyki wynika zatem, że \(\displaystyle{ q}\) dzieli \(\displaystyle{ k}\) i \(\displaystyle{ p}\) dzieli \(\displaystyle{ l}\). A więc istotnie \(\displaystyle{ pq}\) dzieli \(\displaystyle{ a}\).
Prosiłbym o zweryfikowanie tego rozumowania
Wpadłem na małą innowację: mianowicie skoro \(\displaystyle{ p}\) dzieli \(\displaystyle{ a}\) to \(\displaystyle{ a=pk}\), gdzie \(\displaystyle{ k}\) jest liczbą całkowitą. Ale również \(\displaystyle{ q}\) dzieli \(\displaystyle{ a}\) i \(\displaystyle{ q}\) nie dzieli \(\displaystyle{ p}\). Zatem \(\displaystyle{ q}\) dzieli \(\displaystyle{ k}\), tym samym \(\displaystyle{ pq}\) dzieli \(\displaystyle{ a}\), co było do uzasadnienia.
Skoro \(\displaystyle{ p}\) dzieli \(\displaystyle{ a}\), to istnieje taka liczba całkowita \(\displaystyle{ k}\), że \(\displaystyle{ a=pk}\). Podobnie mamy \(\displaystyle{ a=ql}\), gdzie \(\displaystyle{ l}\) jest liczbą całkowitą. Mamy więc \(\displaystyle{ pk=ql}\). Z podstawowego twierdzenia arytmetyki wynika zatem, że \(\displaystyle{ q}\) dzieli \(\displaystyle{ k}\) i \(\displaystyle{ p}\) dzieli \(\displaystyle{ l}\). A więc istotnie \(\displaystyle{ pq}\) dzieli \(\displaystyle{ a}\).
Prosiłbym o zweryfikowanie tego rozumowania
Wpadłem na małą innowację: mianowicie skoro \(\displaystyle{ p}\) dzieli \(\displaystyle{ a}\) to \(\displaystyle{ a=pk}\), gdzie \(\displaystyle{ k}\) jest liczbą całkowitą. Ale również \(\displaystyle{ q}\) dzieli \(\displaystyle{ a}\) i \(\displaystyle{ q}\) nie dzieli \(\displaystyle{ p}\). Zatem \(\displaystyle{ q}\) dzieli \(\displaystyle{ k}\), tym samym \(\displaystyle{ pq}\) dzieli \(\displaystyle{ a}\), co było do uzasadnienia.