Z wielką chęcią.
Idea jest taka, że jak weźmiemy sobie jakieś
\(\displaystyle{ 2^{k} \in (2n,8n)}\), to:
1.)
\(\displaystyle{ k<<n}\),
2.) Podzielność liczby jakiejś przez
\(\displaystyle{ 2^{k}}\) to tak naprawdę podzielność jej k-cyfrowego suffixu przez
\(\displaystyle{ 2^{k}}\)
Więc ustaliwszy
\(\displaystyle{ k}\) bierzemy sobie jakiś losowy* suffix k-cyfrowy podzielny przez
\(\displaystyle{ 2^{k}}\), a resztę cyfr uzupełniamy tak, żeby nam się suma zgodziła. Uda się to, bo jak uzupełnimy samymi jedynkami, to suma cyfr będzie mniejsza niż
\(\displaystyle{ 2^{k}}\), a jak samymi dziewiątkami, to większa.
Oczywiście to się może sypać dla jakichś bardzo małych
\(\displaystyle{ n}\),
*-ten suffix nie jest tak do końca losowy, bo nie może mieć zer. No ale można zbudować liczbę x-cyfrową z samych 6 i 9 podzielną przez
\(\displaystyle{ 2^{x}}\). Jak to jest możliwe? Indukcyjnie, startujemy od samej szóstki i w kroku doklejamy na początek naszej liczby 6 albo 9, zależnie od tego, czy "dzieliła się tez przez wyższą potęgę 2, czy nie"