evilkaz pisze:Nieliniowość ta polega na zwiększaniu się rezystancji opornika wraz ze wzrostem jego temperatury? Wydawało mi się że tak
Owszem, temperatura może wpływać na to, że rezystor nie jest liniowy (krótko mówiąc... "dziwnie" się zachowuje), ale to nie jest główna przyczyna tego zjawiska.
Zawsze gdy chcemy zrozumieć jakieś zjawisko, próbujemy najpierw brać pod uwagę rzeczy najbardziej istotne, tzn. te, które są dominujące, przykład: badając oddziaływanie naładowanych elektrycznie kulek, wiemy, że one się odpychają lub przyciągają, ale wiadomo nam, że można zaniedbać oddziaływania grawitacyjne między tymi kulkami (bo oddziaływania grawitacyjne są słabsze od elektrycznych). Czyli w tym przypadku dominujące są oddziaływania elektryczne.
Jeśli chodzi o rezystor, to w pierwszej kolejności odkryliśmy, że można go dość dobrze opisać równaniem algebraicznym
\(\displaystyle{ U=f(I)}\). Czasami jest tak, że równanie to jest liniowe - wtedy rezystor nazwiemy rezystorem liniowym, a czasami nie (np. warystor o charakterystyce
\(\displaystyle{ U=c \cdot I^{\beta}}\)) - wtedy rezystor nazwiemy rezystorem nieliniowym.
Stwierdzono też, że w pewnym zakresie temperatur pewien rezystor nieliniowy ma charakterystykę
\(\displaystyle{ U=f(I)}\) niemal taką samą dla każdej wartości temperatury z tego zakresu; krótko mówiąc mamy rezystor który zachowuje się tak samo niezależnie od temperatury, do której jest nagrzany. Nieliniowość w tym przypadku nie jest związana z ewentualnymi zmianami temperatury tego rezystora.
Jednak dla elementów bardzo czułych na temperaturę, charakterystyki
\(\displaystyle{ U=f(I)}\) będą różne w zależności od temperatury. Wtedy tak prawdę mówiąc... model w postaci równania algebraicznego jest kiepskim modelem i musi on być uzupełniony o równania opisujące wydzielanie się ciepła w elemencie na skutek przepływu prądu elektrycznego, o równania opisujące przekazywanie ciepła do otoczenia itd. - po to by przewidzieć temperaturę, od której zależy rezystancja elementu. Przyzwyczailiśmy się do traktowania rezystora jako elementu statycznego (opisywanego równaniem algebraicznym) a tu nagle stwierdzamy, że aby dokładniej opisywać rzeczywistość fizyczną, należy traktować taki rezystor jako element dynamiczny (do opisu są potrzebne równania różniczkowe zwyczajne, a może nawet cząstkowe - jeśli stosować opis "polowy" zjawisk termodynamicznych i elektromagnetycznych w rezystorze ) - bo rozwój sytuacji zależy od tego jak się wszystko potoczy w czasie.
I znów, jeśli te równania różniczkowe modelu rezystora (wystarczająco dobrze opisującego zachowanie rezystora, przede wszystkim w stanach dynamicznych) są liniowe (co jest chyba niemożliwe), to rezystor jest liniowy. W przeciwnym wypadku rezystor jest nieliniowy. (Liniowość to pojęcie nie takie banalne jakby się wydawało; znajdź w sieci/literaturze hasła:
addytywność,
jednorodność,
zasada superpozycji).
Nie da się przewidzieć zachowania się obwodu w czasie z takim nieliniowym elementem czułym na temperaturę (np. żarówka) w oparciu o prosty model w postaci równania
\(\displaystyle{ U=f(I)}\). Żarówka (tradycyjna) jest tutaj skrajnym przykładem (). Żarówka po zasileniu nagrzewa się błyskawicznie. Gdy zmierzyć multimetrem jej rezystancję wtedy gdy jest zimna, to otrzymamy wartość dość małą. Po nagrzaniu rezystancja rośnie gwałtownie do wartości, którą łatwo oszacować na podstawie mocy i napięcia znamionowego żarówki. Po włączeniu żarówki do sieci wartość chwilowa prądu żarówki jest bardzo duża, jednak trwa to podobno około jeden-dwa okresy napięcia sieci (tej naszej "powszedniej"
\(\displaystyle{ 50 \ \text{Hz}, \ ~ 230 \ \text{V}}\)). Zabezpieczenia w obwodzie zasilania żarówki nawet nie zdołają zareagować ze względu na swoją bezwładność (która to bezwładność może być różna w zależności od typu zabezpieczenia).
W tym wypadku trudno oddzielić dwa zjawiska od siebie - bo nieliniowość jest "wypadkową" dwóch procesów: 1) wolfram zmienia swoją rezystywność w zależności od przyłożonego napięcia 2) wolfram zmienia swoją rezystywność na skutek zmiany temperatury. Gdyby np. umożliwić utrzymywanie się stałej temperatury wolframu, to można by zdjąć charakterystykę
\(\displaystyle{ U=f(I)}\) dla różnych temperatur. Być może (przynajmniej w pewnym zakresie temperatur) charakterystyka byłaby całkiem liniowa, wtedy może doszlibyśmy do wniosku, że dominującym zjawiskiem mającym wpływ na tzw. nieliniowość żarówki (rozumianej nie jako obiekt statyczny, ale jako obiekt dynamiczny), jest właśnie wpływ temperatury.
Zakręciłem jeszcze bardziej?