Quiz matematyczny

Historia, regulamin, zadania i oceny Konkursów oraz Ligi prowadzonej na Forum.
Awatar użytkownika
szw1710
Gość Specjalny
Gość Specjalny
Posty: 18821
Rejestracja: 1 cze 2010, o 22:13
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Cieszyn
Podziękował: 6 razy
Pomógł: 3750 razy

Quiz matematyczny

Post autor: szw1710 » 24 sty 2016, o 10:48

Odpowiedź na zadane pytanie nie może polegać na skojarzeniach. W takich kwestiach różne źródła mogą podawać różne informacje. Więc należałoby uznać odpowiedź z jakiegokolwiek źródła, czyli logicznie alternatywę.

Czasem jest tak, że myśli się o jednym nie mając świadomości, że i inna odpowiedź jest poprawna. Zdarzyło mi się to w quizie kilka razy. Co zrobić? Oczywiście uznać.

Dlatego w pełni popieram opinię a4karo.
Rekrutacja Instytut Matematyczny, Uniwersytet Wrocławski (gif)

Awatar użytkownika
kerajs
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 7977
Rejestracja: 17 maja 2013, o 10:23
Płeć: Mężczyzna
Podziękował: 262 razy
Pomógł: 3124 razy

Quiz matematyczny

Post autor: kerajs » 24 sty 2016, o 14:59

@a4karo
a4karo pisze:Pytanie o źródło wprost zadałem 21.01 o 5:49.
Post o którym piszesz to: ,,Masz może jakieś źródło? Lub może wyjaśnienie, dlaczego "przylgnęło" to do Steinhausa?', co zinterpretowałem literalnie iż mam: wyjaśnić dlaczego anegdota związana jest z Hugo Steinhausem lub podać źródło wyjaśniające ten fakt . I stąd moja odpowiedź :,,Bo prawdopodobnie tak mówił, i ja tego faktu nie negowałem.'
a4karo pisze: Nie sądzisz, że takie zainteresowanie tematem zasługuje na coś więcej niż "kojarzenie"? Stąd w moim kolejnym poście sarkazm, który na tym forum nie jest zakazany.
Sarkazm, deprecjonowanie, pryncypialność i inne zachowania nie są zakazane, rzecz w tym czy są uzasadnione i przede wszystkim stosowne.


@ szw1710,
szw1710 pisze:Odpowiedź na zadane pytanie nie może polegać na skojarzeniach. W takich kwestiach różne źródła mogą podawać różne informacje. Więc należałoby uznać odpowiedź z jakiegokolwiek źródła, czyli logicznie alternatywę. .
Ponieważ odpowiedź dotycząca Steinhausa padła dość szybko i różniła się nieco od mojego pytania, postanowiłem pociągnąć zabawę dalej. Uznałem, że identyfikacja profesora UW o nazwisku na literę ,,S'nie będzie problemem.

Nb. Bogdan Miś w ,,Nowe ślady Pitagorasa' książce z 2011 pisząc o Romanie Sikorskim podaje wersję o ,,szerokiej prostej na płaszczyźnie'.

Jan Kraszewski
Administrator
Administrator
Posty: 27874
Rejestracja: 20 mar 2006, o 21:54
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Wrocław
Podziękował: 1 raz
Pomógł: 4641 razy

Quiz matematyczny

Post autor: Jan Kraszewski » 24 sty 2016, o 18:42

Ponieważ zgadzam się z a4karo
a4karo pisze:Sądzę, że stwierdzenie to należy do folkloru matematycznego i trudno dociec kto to powiedział pierwszy...
więc uważam, że dalsze ciągnięcie tej dyskusji nie ma sensu (bo zaraz zaczniemy dywagować na temat tego, czym różni się prosta "gruba" od "szerokiej").

Folklor ma to do siebie, że nie ma definiowalnego autora. Nie będziemy w stanie stwierdzić, czy na przykład Sikorskiemu nie spodobało się powiedzenie Steinhausa, ale powtarzając je zamiast "gruba" powiedział (być może w swoim przekonaniu synonimicznie) "szeroka". A tego typu anegdoty żyją dzięki powtarzaniu i zapewne p. Miś usłyszał ją w wersji z Sikorskim. Postanowił ją zacytować, co jednak nie czyni z niego źródła, które rozstrzygałoby o pierwszeństwie tego powiedzenia. Ja też go czasem używam i niezorientowany student może pomyśleć, że je wymyśliłem...

JK

Awatar użytkownika
szw1710
Gość Specjalny
Gość Specjalny
Posty: 18821
Rejestracja: 1 cze 2010, o 22:13
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Cieszyn
Podziękował: 6 razy
Pomógł: 3750 razy

Quiz matematyczny

Post autor: szw1710 » 24 sty 2016, o 19:57

Chyba więc trzeba prosić kerajsa o przejrzenie odpowiedzi i wyznaczenie następnego zadającego.

Awatar użytkownika
kerajs
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 7977
Rejestracja: 17 maja 2013, o 10:23
Płeć: Mężczyzna
Podziękował: 262 razy
Pomógł: 3124 razy

Quiz matematyczny

Post autor: kerajs » 24 sty 2016, o 20:53

@Jan Kraszewski
Ani razu nie powstała kwestia kto pierwszy powiedział ,,(..)'.

Aktualne pytanie to:
mol_ksiazkowy pisze:Który matematyk podał - u schyłku XIX wieku - taki dowód twierdzenia że zbiór liczb pierwszych jest nieskończony:
Załóżmy że istnieje tylko \(\displaystyle{ k}\) liczb pierwszych: \(\displaystyle{ p_1, ..., p_k}\); i niech \(\displaystyle{ N=p_1...p_k}\). Jeśli \(\displaystyle{ N = mn}\) gdzie \(\displaystyle{ m}\) i \(\displaystyle{ n}\) są jakimiś liczbami naturalnymi. Każda z liczb pierwszych \(\displaystyle{ p_j}\) dzieli dokładnie jedną z liczb \(\displaystyle{ m, n}\). Zatem liczba \(\displaystyle{ m+n}\) nie jest podzielna przez żadną z istniejących liczb pierwszych, tj. sprzeczność bo \(\displaystyle{ m+n >1}\)
?

Awatar użytkownika
mol_ksiazkowy
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 6487
Rejestracja: 9 maja 2006, o 12:35
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Kraków
Podziękował: 2587 razy
Pomógł: 683 razy

Quiz matematyczny

Post autor: mol_ksiazkowy » 26 sty 2016, o 13:07

Który matematyk podał - u schyłku XIX wieku* - taki dowód twierdzenia
A czemu nikt nie zgaduje ...?!
wsk. Ten matematyk też jest "na literę S" (jak w ostatnim pytaniu).
* tj. w 1890 r.

Elayne
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 824
Rejestracja: 24 paź 2011, o 01:24
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Polska
Podziękował: 62 razy
Pomógł: 255 razy

Quiz matematyczny

Post autor: Elayne » 26 sty 2016, o 15:09

Thomas Joannes Stieltjes

Awatar użytkownika
mol_ksiazkowy
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 6487
Rejestracja: 9 maja 2006, o 12:35
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Kraków
Podziękował: 2587 razy
Pomógł: 683 razy

Quiz matematyczny

Post autor: mol_ksiazkowy » 26 sty 2016, o 15:17

a wcześniej nieco podobny dowód podał E. Kummer; Dowód Stieltjesa był zamieszczony w Ann Fac Sci Toulouse tytuł Sur la theorie des nombres.
Elayne ma pytanie.

Elayne
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 824
Rejestracja: 24 paź 2011, o 01:24
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Polska
Podziękował: 62 razy
Pomógł: 255 razy

Quiz matematyczny

Post autor: Elayne » 26 sty 2016, o 17:38

X był samoukiem, genialnym mechanikiem, konstruktorem i zegarmistrzem. Jego najmłodsza córka wyszła za mąż za Y - matematyka i astronoma, który udoskonalił i opatentował maszynę swego teścia. Wnukiem zaś tej pary był znany poeta i publicysta przedwojenny i okresu PRL. Kim jest X,Y?

Awatar użytkownika
kerajs
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 7977
Rejestracja: 17 maja 2013, o 10:23
Płeć: Mężczyzna
Podziękował: 262 razy
Pomógł: 3124 razy

Quiz matematyczny

Post autor: kerajs » 26 sty 2016, o 17:57

X - Abraham Jakub Stern
Y - Chaim Zelig Słonimski,

Elayne
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 824
Rejestracja: 24 paź 2011, o 01:24
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Polska
Podziękował: 62 razy
Pomógł: 255 razy

Quiz matematyczny

Post autor: Elayne » 26 sty 2016, o 18:13

Kerajs ma pytanie.

Awatar użytkownika
kerajs
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 7977
Rejestracja: 17 maja 2013, o 10:23
Płeć: Mężczyzna
Podziękował: 262 razy
Pomógł: 3124 razy

Quiz matematyczny

Post autor: kerajs » 26 sty 2016, o 19:45

W 1299 roku wydano dekret w którym nakazywano dopisywanie, na rachunkach i wekslach, do liczb dziesiętnych ich rzymskich odpowiedników. Gdzie i z jakiego powodu wydano taki przepis.

Elayne
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 824
Rejestracja: 24 paź 2011, o 01:24
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Polska
Podziękował: 62 razy
Pomógł: 255 razy

Quiz matematyczny

Post autor: Elayne » 27 sty 2016, o 06:50

W 1202 roku włoski matematyk Leonardo Fibonacci wydał książkę „Liber Abaci”, w której opisuje system cyfr indyjsko-arabski. Fibonacci bardzo entuzjastycznie pisał: „Jest dziewięć znaków hinduskich, oto one: 9, 8, 7, 6, 5, 4, 3, 2, 1. Za pomocą tych znaków i znaku 0, który po arabsku zwie się sifr, można napisać wszelką, jaką kto chce, liczbę”. W książce umieścił również tablicę, w której pewne liczby zapisane były dla porównania jednocześnie rzymskimi i indyjsko-arabskimi cyframi. Proponowany przez Fibonacciego zapis cyfr nie od razu zyskał uznanie. W 1229 roku rada miejska Florencji zabroniła używania arabskich cyfr i nakazała posługiwanie się symbolami rzymskimi lub wpisywanie liczb słownie. Wiązało się to z częstymi fałszerstwami – zero można było łatwo przerobić na 6 lub 9, a poza tym bardzo trudno docierała do ówczesnej świadomości możliwość istnienia cyfry 0, która znaczy „nic” (W owym czasie zero uważane było za symbol szatana). Poza tym wydany edykt florencki z 1299 roku "Arte del Gambio" zakazywał używania cyfr arabskich w księgach handlowych - sporządzone z ich udziałem dokumenty nie miały żadnej mocy prawnej. ??

Awatar użytkownika
kerajs
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 7977
Rejestracja: 17 maja 2013, o 10:23
Płeć: Mężczyzna
Podziękował: 262 razy
Pomógł: 3124 razy

Quiz matematyczny

Post autor: kerajs » 28 sty 2016, o 13:59

Zgadza się, chodziło o Republikę Florencką. Innym powodem wydania dekretu była mała znajomość systemu dziesiętnego i , co ważniejsze, brak ujednoliconej formy graficznej cyfr arabskich/ hinduskich.

Elayne, zadajesz kolejne pytanie.

Elayne
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 824
Rejestracja: 24 paź 2011, o 01:24
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Polska
Podziękował: 62 razy
Pomógł: 255 razy

Quiz matematyczny

Post autor: Elayne » 28 sty 2016, o 16:48

Pewien matematyk wraz z małżonką wybrał się na wczasy. Na peronie nie mógł się doliczyć ile jest walizek. Po chwili mówi do żony.
- Zginęła jedna nasza walizka. Pamiętam, że przyniosłem jakąś, a Ty powiedziałaś: no dobrze, to już szósta, ostatnia.
Żona rozgląda się uważnie, liczy i powiada:
- Widzę, że są wszystkie.
Matematyk żywo oponuje:
- Ależ skąd!
I zaczyna na głos liczyć:
- Zero, jeden, dwa, trzy, cztery, pięć - a gdzie szósta walizka?!?

Z jakim matematykiem jest związana ta anegdota?

ODPOWIEDZ