Politechnika, nauka
: 20 gru 2015, o 15:14
Czołem, mam jeszcze dwie klasy przed sobą, 2 klasie technikum[mat-geo], no i tutaj zaczynają się schodki. Opieprzałem się prawie cały czas aż do drugiej klasy, tutaj jakieś oświecenie przyszło do głowy czy po prostu spojrzałem inaczej na przyszłość. Zamierzam zdawać na studia, ale to zaraz wrócimy do wątku, bo porusze tutaj porusze ich kilka, wiem, że były podobne ale to raczej sprawa indywidualna.
a) Mamy teraz dość słabą nauczycielkę, nie potrafi dobrze przekazać tej wiedzy, więc sam się dużo uczę w domu i dodatkowo korepetycje by nadrabiać braki. Nie wiem czy jeśli nie potrafie niektórych zadań rozwiązać to źle, chociaż jak popatrzę na rozwiązanie - rozumiem je, skąd i jak, nie staram się zapamiętać tego schematu tylko go zrozumieć, co dziwne, czasem musze jescze sam pokombinować by do tego dojść, ale w większości się udaje. Problem także pojawia się z tym, że nie wiem jak to będzie na maturze i dalej [obecnie podstawę rozwiązuje na ponad 30%]. Co robić, rozwiązywać na bieżąca, wracać do starych zadań czy dokupić sobie jescze jakiś inny zbiór dodatkowo np. p. Kiełbasy?
b) Kwestia politechniki, chciałbym jednak w przyszłości pracować jako inżynier, chociaż mam lekki mętlik co, bo interesuję się kilkoma rzeczami.
energetyka, mechanika i budowa maszyn, transport, górnictwo i geologia (!), inżynieria produkcji i zarządzanie no i w ostateczności inżynieria środowiska. Zawody w których raczej wykorzystujemy matematyka w sposób praktyczny. Chciałbym iść na AGH, PK, PRz lub Politechnike Lubelską. Na pierwszym miejscu, AGH oczywiście a z zawodów to górnictwo i geologia, chociaż wyspecjalizować się bardziej w tym drugim. Czy nawet jeśli źle mi pójdzie mi egzamin maturalny to nawet z dobrze napisaną podstawą jestem w stanie się dostać? (Tak, wiem, trudniej się utrzymać bez roz.) Pytanie raczej powinno zostać rozbudowane, że z wiedzą z rozsrzezenia, można dostać się na AGH lub pozostałe?
Prosiłbym o pomoc w tych kwestiach.
a) Mamy teraz dość słabą nauczycielkę, nie potrafi dobrze przekazać tej wiedzy, więc sam się dużo uczę w domu i dodatkowo korepetycje by nadrabiać braki. Nie wiem czy jeśli nie potrafie niektórych zadań rozwiązać to źle, chociaż jak popatrzę na rozwiązanie - rozumiem je, skąd i jak, nie staram się zapamiętać tego schematu tylko go zrozumieć, co dziwne, czasem musze jescze sam pokombinować by do tego dojść, ale w większości się udaje. Problem także pojawia się z tym, że nie wiem jak to będzie na maturze i dalej [obecnie podstawę rozwiązuje na ponad 30%]. Co robić, rozwiązywać na bieżąca, wracać do starych zadań czy dokupić sobie jescze jakiś inny zbiór dodatkowo np. p. Kiełbasy?
b) Kwestia politechniki, chciałbym jednak w przyszłości pracować jako inżynier, chociaż mam lekki mętlik co, bo interesuję się kilkoma rzeczami.
energetyka, mechanika i budowa maszyn, transport, górnictwo i geologia (!), inżynieria produkcji i zarządzanie no i w ostateczności inżynieria środowiska. Zawody w których raczej wykorzystujemy matematyka w sposób praktyczny. Chciałbym iść na AGH, PK, PRz lub Politechnike Lubelską. Na pierwszym miejscu, AGH oczywiście a z zawodów to górnictwo i geologia, chociaż wyspecjalizować się bardziej w tym drugim. Czy nawet jeśli źle mi pójdzie mi egzamin maturalny to nawet z dobrze napisaną podstawą jestem w stanie się dostać? (Tak, wiem, trudniej się utrzymać bez roz.) Pytanie raczej powinno zostać rozbudowane, że z wiedzą z rozsrzezenia, można dostać się na AGH lub pozostałe?
Prosiłbym o pomoc w tych kwestiach.