stanley12 pisze:Nie wiem czy użyłem fachowego słowa. Przejawia się to tym, że mi włącznik główny wyłącza i włącznik ten na którym mam podłączony ten przewód na którym działam. Innymi słowy, bezpiecznik wywala. To jest chyba zwarcie?
Zdecydowanie jest to zwarcie. Trzeba zbadać po kolei każdy element układu. Kolega "przedzwaniał" multimetrem przewody w kablu, czy przypadkiem nie mają gdzieś zwarcia? Oczywiście najlepiej robić to testerem izolacji niż zwykłym multimetrem przy ustawionej funkcji omomierza, albo "brzęczka". Czy przełącznik jest prawidłowo podłączony? Czy widać gdziekolwiek jakieś popalenia?
stanley12 pisze:Proszę pamiętać, że przełącznik ma działać w ten sposób, że przy zmianie stanu przełącznika, ma on odcinać fazę od lampki... a nie zero!.
Tego nie wiedziałem i nie zwracałem uwagi jak robiłem ale jutro to postaram się przeanalizować.
Nie może tak być, że wyłączamy lampkę tylko przez odcięcie zera. Co prawda przełącznik spełnia wtedy swoją funkcję (lampka przestaje świecić)... jednak gdy bierze się pod uwagę ochronę przeciwporażeniową to ma to znaczenie. Wolałbyś wymieniać żarówkę w żyrandolu, gdy do niego dochodzi faza? Niech palec się omsknie, to poczujesz w najlepszym przypadku, jakby Ci na palec założyli ściśniętą "fest" sprężynę.... (z dużą energią potencjalną odkształcenia) i nagle ją na tym palcu "oswobodzili" (być może kiedyś czegoś takiego doświadczyłeś; jeśli nie, to w żadnym wypadku nie sprawdzaj czy mówię prawdę ), a w najgorszym przypadku... lepiej nie myśleć.
stanley12 pisze:Ogólnie instalacja jest już pod płytkami i tu jest problem, bo jak sprawdzam multimetrem połączenie, to gdy podpinam wszystkie nowe kable PE do starego PE to multimetr sygnalizuje mi połączenie między PE a L,
Jaką funkcję ma ustawioną ten multimetr podczas tej "sygnalizacji"? Na jakiej podstawie stwierdzasz to połączenie?
stanley12 pisze:Kolega ma odpowiednie kwalifikacje w ogóle? Uprawnienia SEP? Kolega da zarobić fachowcom, którzy się na tym znają.
U mnie na uczelni rozdawali za 350 zł za kategorie, bo była promocja. Rozdawali dosłownie. A to trzeba lepiej umieć niż mieć papier.
Racja, ale skoro pracodawcy wymagają zaświadczenia SEP na starcie, to cóż studenci mają robić.
stanley12 pisze:Ja chcę się nauczyć, ale jeszcze jednego tutaj nie kumam.
W pokoju mam takie połączenie szeregowe kilku gniazdek jak na rysunku, jest jeden długi poprzecinany kabel i w miejscu przecięcia powstawiane gniazdka. W chwili gdy podłączam sobie sokowirówkę w drugim gniazdku, to tak na prawdę zwieram przez końce bolców ze sobą fazę z zerem??
No, powiedzmy, że "zwierasz" fazę z zerem ... no bo przecież nie bezimpedancyjnie, a przez uzwojenie silnika komutatorowego w sokowirówce, tak?
stanley12 pisze: Dlaczego w takim razie w gniazdku dalej na zerze w A na rysunku nie występuje żadne napięcie?
Pytanie tylko jak to napięcie mierzysz? Względem czego to napięcie? Jeśli mówimy o napięciu, to w pierwszej kolejności myślimy o dwóch punktach obwodu.