Rada w niespotykanym wyborze studiów
Rada w niespotykanym wyborze studiów
Mam trochę niespotykany problem. Byłem w biol-chemie ,zdawałem biolę ,chemię i matmę roz(do tej ostatniej sam się przygotowywałem sumiennie przez 3 lata). Maturę myślę ,że zdam dobrze : chemię 87-90 , matmę 86-92 ,z bioli nigdy nie wiadomo ,ale źle mi nie poszła. I teraz pojawia się problem ,bo na początku zdawałem te przedmioty z myślą o medycynie ,a teraz powoli odmienia mi się w kierunki finansowe (wiadomo ,że na SGH nie mam szans). Złożę na ekonomię na UW ,ale wiadomo ,że progi są tam bardzo wysokie i może mi bardzo mało zabraknąć. Poszukuję innej alternatywy ,może coś mi doradzicie?jakąś inną uczelnie?podobny kierunek?. Z jednej strony ciągle myślę o tej medycynie ,ale nasłuchałem się o niej bardzo dziwnych opinii. Z drugiej ludzie mówią mi ,że na kierunkach ekonomicznych się zmarnuję ,a lekarz to pewna profesja. Podobny dylemat miałem 3 lata temu gdy wybierałem profil w liceum. Teraz sytuacja znowu wraca. Proszę o pomoc. Wiem ,że to dość dziwna sytuacja i nikt za mnie kierunku nie wybierze ,ale proszę o jakieś wskazówki i rady.
Wiem, że to jest forum matematyczne ,a medycyna nie ma z nim nic wspólnego. Ale może słyszeliście jakieś opinie ,o jednym lub drugim kierunku.
Z góry dziękuję.
Wiem, że to jest forum matematyczne ,a medycyna nie ma z nim nic wspólnego. Ale może słyszeliście jakieś opinie ,o jednym lub drugim kierunku.
Z góry dziękuję.
-
Prefix
- Użytkownik

- Posty: 33
- Rejestracja: 4 maja 2007, o 18:16
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Warszawa
- Podziękował: 1 raz
- Pomógł: 3 razy
Rada w niespotykanym wyborze studiów
Na SGH nie trzeba się jakoś zamęczać nauką, co ma wielką zaletę dla tych, którzy nie są leniwi: masz dyplom dobrze postrzeganej uczelni i mnóstwo czasu na pogłębianie wiedzy i specjalizację w danym kierunku, który sobie obierzesz. Polecam (jakbyś chciał tam iść za rok np.)
Na WNE UW podejście jest bardziej ekonomiczne (w porównaniu do sytuacji, gdy na SGH wybierasz coś innego niż ekonomię). Dużo mikro- i makroekonomii. Z tego co wiem, bardziej cisną. Ogólnie jednak raczej nikt nie narzeka.
Co do porównania z lekarskim: kwestia pieniędzy. Zakładając, że jesteś pilnym studentem, studiując kierunki ekonomiczne właściwie kierując karierą masz szansę na dobre zarobki już w trakcie studiów, zaraz po skończeniu może być tylko lepiej. Studia medyczne to 6 lat+staż podyplomowy+robienie specjalizacji. Duże pieniądze zaczynasz mieć w wieku 30 lat.
Ale medycyna ma za to dużą zaletę: prestiż zawodu i samego studiowania tego kierunku.
Na WNE UW podejście jest bardziej ekonomiczne (w porównaniu do sytuacji, gdy na SGH wybierasz coś innego niż ekonomię). Dużo mikro- i makroekonomii. Z tego co wiem, bardziej cisną. Ogólnie jednak raczej nikt nie narzeka.
Co do porównania z lekarskim: kwestia pieniędzy. Zakładając, że jesteś pilnym studentem, studiując kierunki ekonomiczne właściwie kierując karierą masz szansę na dobre zarobki już w trakcie studiów, zaraz po skończeniu może być tylko lepiej. Studia medyczne to 6 lat+staż podyplomowy+robienie specjalizacji. Duże pieniądze zaczynasz mieć w wieku 30 lat.
Ale medycyna ma za to dużą zaletę: prestiż zawodu i samego studiowania tego kierunku.
Rada w niespotykanym wyborze studiów
Dzięki wielkie za odpowiedź. Na SGH na pewno teraz nie pójdę ,wystarczająco się już w tym roku napracowałem ,aby powtarzać to w roku następnym od nowa Możecie polecić jakieś uczelnie gdzie finanse są na dobrym poziomie (nie chce studiować ,aby studiować i tracić czasu na głupoty).
Słyszałem o Wrocławiu ,ale jest jak dla mnie za daleko (550 km). Do Krakowa (UEK czy UJ lepszy?) mam 400 km ,ale słyszałem ,że UEK jest beznadziejny i że te się na tej uczelni niczego się nie uczy,ogólnie prawie same negatywne opinie. Może ktoś coś słyszał jeszcze? Z ujotem słyszałem ,że jest problem na magisterkę ,bo miejsca są zajmowane przez absolwentów słabych uczelnich ,ale mają wysoką średnią. A może słyszał ktoś jakieś opinie na temat Firu na SGGW/Uniwersytecie Łódzkim/Gdańskim? Czy lepiej sobie odpuścić?
Btw. myślicie ,że spadnie próg na ekonomię na UW ?,nie ukrywam ,że na tej opcji zależy mi najbardziej ,ale muszę mieć jakieś warte alternatywy.
Z góry bardzo dziękuję.
Słyszałem o Wrocławiu ,ale jest jak dla mnie za daleko (550 km). Do Krakowa (UEK czy UJ lepszy?) mam 400 km ,ale słyszałem ,że UEK jest beznadziejny i że te się na tej uczelni niczego się nie uczy,ogólnie prawie same negatywne opinie. Może ktoś coś słyszał jeszcze? Z ujotem słyszałem ,że jest problem na magisterkę ,bo miejsca są zajmowane przez absolwentów słabych uczelnich ,ale mają wysoką średnią. A może słyszał ktoś jakieś opinie na temat Firu na SGGW/Uniwersytecie Łódzkim/Gdańskim? Czy lepiej sobie odpuścić?
Btw. myślicie ,że spadnie próg na ekonomię na UW ?,nie ukrywam ,że na tej opcji zależy mi najbardziej ,ale muszę mieć jakieś warte alternatywy.
Z góry bardzo dziękuję.
-
Prefix
- Użytkownik

- Posty: 33
- Rejestracja: 4 maja 2007, o 18:16
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Warszawa
- Podziękował: 1 raz
- Pomógł: 3 razy
Rada w niespotykanym wyborze studiów
86 z matmy na pewno wystarczy na WNEUW.
I naprawdę, jak masz do wyboru FiR na SGGW i medycynę na WUM to poszedłbyś na to pierwsze?
I jak już idziesz na kierunek ekonomiczny, to weź coś bardziej matematycznego: np. informatykę i ekonometrię (słyszałem że akurat ten kierunek na SGGW stoi na dobrym poziomie).
I naprawdę, jak masz do wyboru FiR na SGGW i medycynę na WUM to poszedłbyś na to pierwsze?
I jak już idziesz na kierunek ekonomiczny, to weź coś bardziej matematycznego: np. informatykę i ekonometrię (słyszałem że akurat ten kierunek na SGGW stoi na dobrym poziomie).
Rada w niespotykanym wyborze studiów
Właśnie jakbym miał 86 z matmy to by mi zabrakło 2pkt w porównaniu do zeszłorocznego progu. Niestety tam się trochę polski liczy i angielski. Ale liczę ,że obniżą ,bo 9 tys. mniej osób pisało i matura duuuużo trudniejsza niż zeszłoroczna.
Na lekarski na Wum raczej się nie dostanę ,dużo większe szanse mam tam na stomę. Na lekarski się powinienem dostać do Łodzi/Olsztyna ,bo tam się matma rozszerzona liczy.
Właśnie się chce upewnić ,czy to prawda ,że jak kierunki ekonomiczne to tylko SGH/UW a reszta to przepaść i nie warto się marnować. Czyli nie warto? A o UEK/UJ coś słyszałeś?
Dzięki za odpowiedź. Jeśli można zapytać ,co studiujesz?
Na lekarski na Wum raczej się nie dostanę ,dużo większe szanse mam tam na stomę. Na lekarski się powinienem dostać do Łodzi/Olsztyna ,bo tam się matma rozszerzona liczy.
Właśnie się chce upewnić ,czy to prawda ,że jak kierunki ekonomiczne to tylko SGH/UW a reszta to przepaść i nie warto się marnować. Czyli nie warto? A o UEK/UJ coś słyszałeś?
Dzięki za odpowiedź. Jeśli można zapytać ,co studiujesz?
-
Prefix
- Użytkownik

- Posty: 33
- Rejestracja: 4 maja 2007, o 18:16
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Warszawa
- Podziękował: 1 raz
- Pomógł: 3 razy
Rada w niespotykanym wyborze studiów
Nie istnieje taki kierunek jak "ortodoncja"wdsk90 pisze:Chłopie, idź na stomatologię albo ortodoncję i bierz kasę za byle co (szczególnie w tym drugim przypadku).
____
Progi się co roku zmieniają i jak 3 lata temu szedłem na studia to 80% z matematyki rozszerzonej wystarczyło na dostanie się na WNE. 86 dawało już wstęp na Międzywydziałowe Studia Ekonomiczno-Matematyczne.
Rada w niespotykanym wyborze studiów
Tylko ,że tam się liczy jeszcze angielski ,za który można dostać 15 pkt i polski za ktory mozna dostac 5 pkt. A ja zdawałem podst. ang i pods. polaka więc automatycznie tracę sporo punktów (za ang bedę miał ok . 7,8/15 a z polaka 2/5) ,bo tam jest przelicznik podstawa 0,6 ,roz - 1 .
To ogólnie polecasz ,jak coś to wybierać miedzy lek a WNE UW? z resztą dać sobie spokój? ;]
To ogólnie polecasz ,jak coś to wybierać miedzy lek a WNE UW? z resztą dać sobie spokój? ;]
-
wdsk90
- Użytkownik

- Posty: 183
- Rejestracja: 4 maja 2010, o 11:22
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował: 25 razy
- Pomógł: 10 razy
Rada w niespotykanym wyborze studiów
W każdym razie chodziło o studiowanie tego co jest potrzebne do zostania ortodontą. Cytowanie całego postu znajdującego się bezpośrednio nad Twoim jest bezcelowe.Prefix pisze:Nie istnieje taki kierunek jak "ortodoncja"wdsk90 pisze:Chłopie, idź na stomatologię albo ortodoncję i bierz kasę za byle co (szczególnie w tym drugim przypadku).
To pytanie pewnie do kolegi Prefiksa, ale też mogę odpowiedzieć (z perspektywy tegorocznego absolwenta matematyki). Oczywiście wszystko zależy od tego co bardziej chciałbyś w życiu robić, jednak z neutralnego punktu widzenia na pierwszym miejscu stawiałbym medycynę (czyż to nie frajerstwo uczyć się przez 3 lata tyle biologii i chemii na nic?). Ekonomia na UW stoi zapewne na wyższym poziomie niż na przeciętnej akademii ekonomicznej, jednak pracodawcy (oferujący ciekawą pracę) zdecydowanie cenią absolwentów kierunków ścisłych: matematyki, fizyki, informatyki.michauuek pisze:To ogólnie polecasz ,jak coś to wybierać miedzy lek a WNE UW? z resztą dać sobie spokój? ;]
Rada w niespotykanym wyborze studiów
wdsk90 , możesz powiedzieć gdzie skończyłeś matmę? Sam się zastanawiam czy na nią nie składać ,na PW lub UW ,ale boję się ,że nie poradziłbym sobie na studiach . Nie miałem pochodnych itp... I że nauka na studiach matematycznych nie ma nic wspólnego z liceum? Gdzie jest łatwiej na UW czy PW? Jakie są perspektywy pracy po tym kierunku? Wiem ,że aktuariusz ,ale to chyba większość ma na niego ,,parcie" i na pewno ciężko się tam wcisnąć. Analitykiem biznesowym/IT/finansowym też może zostać? Możesz mi powiedzieć jak wyglądają studia i czy da się jakoś je przejść bez warunków (nie mam bardzo bogatych rodziców).
Dzięki za odpowiedź ,pozdrawiam.
Dzięki za odpowiedź ,pozdrawiam.
- musialmi
- Użytkownik

- Posty: 3446
- Rejestracja: 3 sty 2014, o 13:03
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: PWr ocław
- Podziękował: 382 razy
- Pomógł: 434 razy
Rada w niespotykanym wyborze studiów
Się będziesz brakiem pochodnych przejmował... ;p Mało kto ma pochodne w liceum w ostatnich latach. Analitykiem też możesz zostać, a studia można przejść jak każde inne.
-
wdsk90
- Użytkownik

- Posty: 183
- Rejestracja: 4 maja 2010, o 11:22
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował: 25 razy
- Pomógł: 10 razy
Rada w niespotykanym wyborze studiów
Kończę (jeszcze tylko egzamin magisterski) matmę na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach. Ofert pracy jest bardzo dużo. Wysłałem trochę CV i miałem sporo odpowiedzi. Bez problemu dostałem dobrą pracę w Warszawie. Jeśli najbliżej masz do Warszawy to idź na UW albo PW. Wybór którejkolwiek z tych dwóch uczelni będzie zapewne równie dobry co wybór drugiej. Uczelnie wiedzą co jest w programach szkół średnich i wszystko będzie wytłumaczone od początku (a bardziej oporni studenci będą też być może mogli liczyć na zajęcia wyrównawcze).michauuek pisze:wdsk90 , możesz powiedzieć gdzie skończyłeś matmę?
-
pawliszak
- Użytkownik

- Posty: 92
- Rejestracja: 26 paź 2008, o 16:23
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Podlasie
- Podziękował: 10 razy
- Pomógł: 6 razy
Rada w niespotykanym wyborze studiów
Jeśli medycyna cię w jakikolwiek sposób interesuje i jesteś w stanie poświęcić wiele lat życia na jej zgłębianie to się nie zastanawiaj i uderzaj na lekarski.
- Cosinus01
- Użytkownik

- Posty: 225
- Rejestracja: 18 lut 2014, o 14:32
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował: 34 razy
- Pomógł: 17 razy
Rada w niespotykanym wyborze studiów
michauuek, widzę, że jesteś w podobnej sytuacji jak ja, ale ja już rozwiązałem swój problem. Też jestem na biol-chemie, ściślej na biol-chemie z fizyką, sam się uczę matematyki. Był moment kryzysu, że porzuciłem myśl o studiach medycznych i zacząłem się zastanawiać nad MISMaP-em albo nad PW.
Problem się rozwiązał, kiedy na nowo, po trzech latach, zakochałem się w anatomii. Wg mnie medycyna jest tak samo trudna jak prawo - powinno się wiedzieć wszystko, a do tego mieć specjalizację. Podobno ludzie na 1. roku medycyny nie zarywają nocy, bo nauki wcale tak dużo nie jest. Nie warto się martwić na zapas.
Po twoich spekulacjach nt. wyników z matury widzę, że raczej nie będziesz miał problemu z dostaniem się na medycynę. Po prostu uwierz w siebie. Może to jednak to? Warto mieć profesję, która zapewni ci kasę, którą będziesz chciał wykorzystać np. w celu dalszej edukacji albo podróży; ogólnie - w celu poznawania świata. Zadaj sobie pytanie - co mogę robić po ekonomii?
Zadaj sobie też najważniejsze pytanie - kiedy będę szczęśliwszy? Czy wylewając pot i łzy na medycynie, osiągając wszystko własną, sumienną i ciężką pracą, czy też siedząc sobie spokojnie na wykładach z ekonomii, gdzie wcale tak dużo się nie poświęcałem? (Moim zdaniem ekonomia jest znacznie prostsza od medycyny, to chyba nie ulega najmniejszej wątpliwości.)
Problem się rozwiązał, kiedy na nowo, po trzech latach, zakochałem się w anatomii. Wg mnie medycyna jest tak samo trudna jak prawo - powinno się wiedzieć wszystko, a do tego mieć specjalizację. Podobno ludzie na 1. roku medycyny nie zarywają nocy, bo nauki wcale tak dużo nie jest. Nie warto się martwić na zapas.
Po twoich spekulacjach nt. wyników z matury widzę, że raczej nie będziesz miał problemu z dostaniem się na medycynę. Po prostu uwierz w siebie. Może to jednak to? Warto mieć profesję, która zapewni ci kasę, którą będziesz chciał wykorzystać np. w celu dalszej edukacji albo podróży; ogólnie - w celu poznawania świata. Zadaj sobie pytanie - co mogę robić po ekonomii?
Zadaj sobie też najważniejsze pytanie - kiedy będę szczęśliwszy? Czy wylewając pot i łzy na medycynie, osiągając wszystko własną, sumienną i ciężką pracą, czy też siedząc sobie spokojnie na wykładach z ekonomii, gdzie wcale tak dużo się nie poświęcałem? (Moim zdaniem ekonomia jest znacznie prostsza od medycyny, to chyba nie ulega najmniejszej wątpliwości.)
