Rozważmy kwadrat o boku długości
\(\displaystyle{ a+b+c}\). Na jednej parze równoległych boków odłóżmy długości
\(\displaystyle{ a,b,c}\) w tej kolejności, a na drugiej parze boków długości
\(\displaystyle{ c,a,b}\). Wówczas otrzymamy podział kwadratu na
\(\displaystyle{ 9}\) części. Sprawdźmy, jak możemy dojść z jednego wierzchołka do przeciwległego. Pierwszy sposób, to pójście od razu przekątną długości
\(\displaystyle{ \sqrt{2}(a+b+c)}\). Jest to oczywiście najkrótsza droga. Drugi sposób, to pójść wzdłuż przekątnych kwadracików, które zostały utworzone przez nasz podział. Jedna z tych dróg ma długość
\(\displaystyle{ \sqrt{a^2+b^2} + \sqrt{b^2+c^2} + \sqrt{c^2+a^2}}\) i z wcześniejszego spostrzeżenia jest ona większa bądź równa
\(\displaystyle{ \sqrt{2}(a+b+c)}\). A skoro
\(\displaystyle{ a,b,c}\) są dodatnie, to możemy położyć
\(\displaystyle{ a:= \sqrt{a}}\) i dostajemy wyjściową nierówność.
Inne podejście to stwierdzenie, że
\(\displaystyle{ f(x) = \sqrt{x}}\) jest wklęsła oraz ciąg
\(\displaystyle{ (a,b,c)}\) majoryzuje ciag
\(\displaystyle{ \left( \frac{a+b}{2}, \frac{b+c}{2}, \frac{c+a}{2} \right)}\), skąd i z nierówności Karamaty wynika teza.
Jeszcze inne podejście, to przyjęcie innych oznaczeń (
\(\displaystyle{ a^2}\) zamiast
\(\displaystyle{ a}\)). Nierówność jest jednorodna, więc nie zaszkodzi przyjąć, że
\(\displaystyle{ a+b+c=\frac{1}{\sqrt{2}}}\). Rozważmy funkcję Lagrange'a
\(\displaystyle{ L(a,b,c) = \sqrt{a^2+b^2}+\sqrt{b^2+c^2}+\sqrt{c^2+a^2} - 1 - \lambda \left( a+b+c - \frac{1}{\sqrt{2}} \right)}\).
\(\displaystyle{ \frac{ \partial L}{ \partial a} = \frac{a}{\sqrt{a^2+b^2}} + \frac{a}{\sqrt{a^2+c^2}} - \lambda}\) itp. Dostajemy zatem do rozwiązania układ równań:
\(\displaystyle{ \frac{a}{\sqrt{a^2+b^2}} + \frac{a}{\sqrt{a^2+c^2}} = \frac{b}{\sqrt{a^2+b^2}} + \frac{b}{\sqrt{b^2+c^2}} = \frac{c}{\sqrt{c^2+b^2}} + \frac{c}{\sqrt{a^2+c^2}} = \lambda}\)
Z którego powinno wynikać, że
\(\displaystyle{ a=b=c}\) (co swoją drogą chyba jest sporo trudniejsze niż sama nierówność

). Oczywiście zbiór jest zwarty, a ekstremum zbadaliśmy wewnątrz, więc jeszcze wypada wspomnieć, że jeśli któraś ze zmiennych się zeruje, to nierówność też jest prawdziwa.