Podzielność liczb przy zachowaniu potęg
: 4 lut 2014, o 12:00
1. Załóżmy, że:
\(\displaystyle{ x \nmid y^{2}}\)
Logiczne dla mnie jest również wtedy, że:
\(\displaystyle{ x \nmid y}\)
Zatem na tej mocy jeśli mamy coś takiego, że:
\(\displaystyle{ x^{k} \nmid y^{l} \Rightarrow x^{k} \nmid y^{q}}\) gdy \(\displaystyle{ q \le l}\)
Wydaje mi się to raczej oczywiste i jako dowód wystarczyło by chyba proste uzasadnienie, że jeśli w \(\displaystyle{ y^{l}}\) nie ma wystarczająco dużo odpowiednich czynników pierwszych by "skróciły" się z \(\displaystyle{ x^{k}}\) to nie ma ich także w mniejszej potędzę y-ka.
2. Inna sprawa, czy jeśli wiedząc, że:
\(\displaystyle{ a \nmid b}\)
możemy wywnioskować, że:
\(\displaystyle{ a^{k} \nmid b^{k}}\)
Tu również wydaje mi się logiczne i proste, jeśli pojedyńcze a nie dzieli b, to znaczy, że trzy a nie dzielą trzech b, bo żadne a nie potrafi podzielić minimum jednego b.
\(\displaystyle{ x \nmid y^{2}}\)
Logiczne dla mnie jest również wtedy, że:
\(\displaystyle{ x \nmid y}\)
Zatem na tej mocy jeśli mamy coś takiego, że:
\(\displaystyle{ x^{k} \nmid y^{l} \Rightarrow x^{k} \nmid y^{q}}\) gdy \(\displaystyle{ q \le l}\)
Wydaje mi się to raczej oczywiste i jako dowód wystarczyło by chyba proste uzasadnienie, że jeśli w \(\displaystyle{ y^{l}}\) nie ma wystarczająco dużo odpowiednich czynników pierwszych by "skróciły" się z \(\displaystyle{ x^{k}}\) to nie ma ich także w mniejszej potędzę y-ka.
2. Inna sprawa, czy jeśli wiedząc, że:
\(\displaystyle{ a \nmid b}\)
możemy wywnioskować, że:
\(\displaystyle{ a^{k} \nmid b^{k}}\)
Tu również wydaje mi się logiczne i proste, jeśli pojedyńcze a nie dzieli b, to znaczy, że trzy a nie dzielą trzech b, bo żadne a nie potrafi podzielić minimum jednego b.