Liniowa niezależność
: 7 cze 2013, o 23:26
Mam problem z zadaniem, które wydaje się trywialne.
Otóż mam dwa wektory: \(\displaystyle{ (2,3,-1), (1,-3,2)}\)
Sprawdzam liniową niezależność:
\(\displaystyle{ \alpha_1(2,3,-1)+\alpha_2(1,-3,2)=(0,0,0)}\)
Otrzymuję ukłąd równań:
\(\displaystyle{ \begin{cases} 2\alpha_1 + \alpha_2 = 0 \\ 3\alpha_1-3\alpha_2=0 \\ -\alpha_1+2\alpha_2=0 \end{cases}}\)
Z drugiego równania wynika, że \(\displaystyle{ \alpha_1=\alpha_2}\)
I gdyby to podstawić do pierwszego równania to wychodzi: \(\displaystyle{ 3\alpha_1=0}\)
Czyli ostatecznie \(\displaystyle{ \alpha_1=\alpha_2=0}\)
więc układ jest liniowo niezależny, ale mam wątpliwości czy to tak działa...
Otóż mam dwa wektory: \(\displaystyle{ (2,3,-1), (1,-3,2)}\)
Sprawdzam liniową niezależność:
\(\displaystyle{ \alpha_1(2,3,-1)+\alpha_2(1,-3,2)=(0,0,0)}\)
Otrzymuję ukłąd równań:
\(\displaystyle{ \begin{cases} 2\alpha_1 + \alpha_2 = 0 \\ 3\alpha_1-3\alpha_2=0 \\ -\alpha_1+2\alpha_2=0 \end{cases}}\)
Z drugiego równania wynika, że \(\displaystyle{ \alpha_1=\alpha_2}\)
I gdyby to podstawić do pierwszego równania to wychodzi: \(\displaystyle{ 3\alpha_1=0}\)
Czyli ostatecznie \(\displaystyle{ \alpha_1=\alpha_2=0}\)
więc układ jest liniowo niezależny, ale mam wątpliwości czy to tak działa...