Zbieżność jednostajna szeregu
: 9 lis 2012, o 22:09
Mam pokazać, że szereg \(\displaystyle{ f_{n}=arctg nx}\) jest zbieżny jednostajnie na każdym zbiorze postaci \(\displaystyle{ (- \infty ,-a) \cup (a,+ \infty )}\), gdzie a>0.
Wyznaczyłam sobie obszar zbieżności A=R oraz funkcję graniczną. I funkcja graniczna jest równa trzem wartościom w zależności od x, przy czym dla x=0 wynosi ona 0.
I rozumiem, czemu dla a>0 wychodzi, że faktycznie jest jednostajnie zbieżna, ale nie rozumiem, czemu dla a=0 nie jest?
Przecież, jak obliczę sup[fn(x)-f(x)] dla x=0, to wyjdzie 0 (bo arctg n0=0 i f(0)=0).
Więc granica tego superemum też równa się 0.
Więc z definicji ciągu funkcji zbieżnej jednostajnie do f na zbiorze B (u mnie B to teraz właśnie to 0) wszystko się zgadza.
Gdzie robię błąd?
Wyznaczyłam sobie obszar zbieżności A=R oraz funkcję graniczną. I funkcja graniczna jest równa trzem wartościom w zależności od x, przy czym dla x=0 wynosi ona 0.
I rozumiem, czemu dla a>0 wychodzi, że faktycznie jest jednostajnie zbieżna, ale nie rozumiem, czemu dla a=0 nie jest?
Przecież, jak obliczę sup[fn(x)-f(x)] dla x=0, to wyjdzie 0 (bo arctg n0=0 i f(0)=0).
Więc granica tego superemum też równa się 0.
Więc z definicji ciągu funkcji zbieżnej jednostajnie do f na zbiorze B (u mnie B to teraz właśnie to 0) wszystko się zgadza.
Gdzie robię błąd?