"Nowoczesne kompendium matematyki" Bronsztejna - opinie
: 22 paź 2012, o 15:22
Witam,
Niedawno kupiłem Bronsztejna i Siemiendiajewa, wydanie I, dodruk 2 z roku 2009. Planuję napisać maturę rozszerzoną z matematyki i fizyki, bo chcę iść na informatykę.
Przeglądając na szybko, widzę że regułek i wzorów jest bardzo dużo w tym kompendium, ale brakuje mi w nim "łopatologicznego" tłumaczenia od podstaw - nawet podstawy logarytmów są w niej niezrozumiale dla mnie wytłumaczone. Wydaje się, że kompendium nie bardzo pomoże mi w przygotowaniu się.
Znalazłem natomiast opis Poradnika encyklopedycznego tych samych autorów, który chwali ten podręcznik.
Wiem że "Kompendium" też spełnia swoją rolę, ale jest bardziej przydatne dla kogoś, kto ma już ugruntowaną wiedzę z matematyki, przynajmniej na poziomie szkoły ponadgimnazjalnej i 1 roku studiów.
Ja natomiast mam zaległości z matmy i fizyki i chcę się przygotować do tych egzaminów "od zera" (gimnazjum i liceum od początku + tematy z pierwszych 2 lat studiów). Wiem że w ciągu najbliższych 7 miesięcy będę w stanie nadrobić zaległości, muszę tylko systematycznie uczyć się.
Czy lepszy byłby ten "Poradnik encyklopedyczny" czy może "Kompendium" jest równie dobre, tylko powinienem na spokojnie przeczytać to i wtedy zrozumiem? A może lepsze byłyby zbiory zadań Kiełbasy? Nie chcę kolejnych niepotrzebnych wydatków.
Pozdrawiam.-- 23 paź 2012, o 00:05 --Naprawdę nikt nie jest w stanie podzielić się swoją opinią?
Niedawno kupiłem Bronsztejna i Siemiendiajewa, wydanie I, dodruk 2 z roku 2009. Planuję napisać maturę rozszerzoną z matematyki i fizyki, bo chcę iść na informatykę.
Przeglądając na szybko, widzę że regułek i wzorów jest bardzo dużo w tym kompendium, ale brakuje mi w nim "łopatologicznego" tłumaczenia od podstaw - nawet podstawy logarytmów są w niej niezrozumiale dla mnie wytłumaczone. Wydaje się, że kompendium nie bardzo pomoże mi w przygotowaniu się.
Znalazłem natomiast opis Poradnika encyklopedycznego tych samych autorów, który chwali ten podręcznik.
Wiem że "Kompendium" też spełnia swoją rolę, ale jest bardziej przydatne dla kogoś, kto ma już ugruntowaną wiedzę z matematyki, przynajmniej na poziomie szkoły ponadgimnazjalnej i 1 roku studiów.
Ja natomiast mam zaległości z matmy i fizyki i chcę się przygotować do tych egzaminów "od zera" (gimnazjum i liceum od początku + tematy z pierwszych 2 lat studiów). Wiem że w ciągu najbliższych 7 miesięcy będę w stanie nadrobić zaległości, muszę tylko systematycznie uczyć się.
Czy lepszy byłby ten "Poradnik encyklopedyczny" czy może "Kompendium" jest równie dobre, tylko powinienem na spokojnie przeczytać to i wtedy zrozumiem? A może lepsze byłyby zbiory zadań Kiełbasy? Nie chcę kolejnych niepotrzebnych wydatków.
Pozdrawiam.-- 23 paź 2012, o 00:05 --Naprawdę nikt nie jest w stanie podzielić się swoją opinią?