Strona 1 z 1
Nauka logicznego myślenia
: 7 mar 2012, o 21:32
autor: Logia
Jak rozwinąć w sobie umiejętność logicznego myślenia oraz szybciej kojarzyć fakty i stosować informacje do rozwiązywania zadań? Próbuje rozwiązywać zagadki logiczne ale przeważnie tok mojego myślenia jest błędny lub tylko częściowo poprawny:pomijam coś, nie biorę pod uwagę jakiejś możliwości i otrzymuje błędne rozwiązanie. Tak sama mam w matematyce. A już najgorzej to chyba z zrozumieniem tematu i zastosowaniem informacji: teoretycznie poznając teorię z danego tematu powinnam wymyślić rozwiązanie zadań z tego tematu bez wcześniejszego poznania schematu, tak jednak nie jest. Czy takie umiejętności da się w ogóle wyćwiczyć?
Nauka logicznego myślenia
: 7 mar 2012, o 22:13
autor: piasek101
Gdyby istniała taka instrukcja - świat byłby mniej ciekawy (albo i nie) - jednak jej nie ma.
Co do zagadek logicznych - niektóre są takie tylko z nazwy, więc na nie uważaj - to znaczy nie wiem czy rozwiną cokolwiek jeśli są nietrafione.
Co do matmy - często problem wymaga zastosowania wiadomości i umiejętności z różnych działów to komplikuje sprawę.
Próbować, jak nie idzie podglądać jak ktoś rozwiązał i znowu próbować.
[edit]
241957.htm
Nauka logicznego myślenia
: 3 cze 2012, o 15:30
autor: Logia
A nie wiecie gdzie można znaleźć lub odkupić książkę matematyczne myślenie Johna Masona? Wydaje się fajną pozycją ale chyba już jej nie wydają ;(
Nauka logicznego myślenia
: 9 cze 2012, o 12:40
autor: Poszukujaca
Według mnie umiejętność logicznego myślenia albo inaczej "głowa do matematyki" czy też inteligencja matematyczna to cecha, którą się po prostu w większym czy mniejszym stopniu posiada bądź nie.
Jednak jestem zdania, że wszelkie obcowanie z matematyką, rozwiązywanie różnego rodzaju problemów matematycznych i uczenie się teorii rozwija tę wrodzoną inteligencję, bo każdy rodzaj nteligencji możemy rozwijać.
Jeśli chodzi o łamigłówki i gry to słyszałam niedawno, że sudoku pomaga w nauce szybkiego i sprawnego liczenia oraz spostrzegawczości.
Nauka logicznego myślenia
: 11 cze 2012, o 00:00
autor: Jan Kraszewski
Według ostatnich badań zdolności matematyczne w mniejszym lub większym stopniu przejawia ok. 75% przedszkolaków, więc to, co się dzieje w okolicach matury nie jest wynikiem tego, że większość uczniów nie ma zdolności matematycznych, tylko tego, co zrobił z ich zdolnościami system edukacji...
Do tego anegdota: do mojej znajomej zgłosiła się matka z prośbą o korepetycje z matematyki dla drugoklasisty (ośmiolatka). Znajoma wyśmiała ją i kazała chłopcu grać w gry planszowe (nie chodziło tu o chińczyka...). W czwartej klasie chłopak był już najlepszy w klasie z matematyki.
JK
Nauka logicznego myślenia
: 12 cze 2012, o 08:44
autor: fuzzgun
Mam wrażenie że zdolności do nauki matematyki szkolnej i zdolności do nauki matematyki na studiach w tym kierunku to dwie różne sprawy. Poziom abstrakcji na uczelni rośnie gwałtownie w porównaniu ze szkołą średnią.
Nauka logicznego myślenia
: 12 gru 2013, o 02:10
autor: michaelv
Logia inteligencja mówiąc najlepiej jak potrafię to zdolność umysłowa do rozumienia otaczających nas prawdy i wykonywania jej. Uczysz się logicznie myśleć to już świadczy o wykonywaniu Twojego potencjału. Nie każdy tu się w ogóle tym zajmuje. Logiczne myślenie i abstrahowanie to umiejętności które można rozwijać w pełni ile potrzebujemy. Inteligencja to rzecz nabyta i tego właśnie uczy szkoła. Umiejętności wrodzone to ułamek góry. Jestem po profesjonalnym teście psychologicznym na inteligencje i każdy gdy go zobaczy stwierdzi że to kwestia wykształcenia. Ponieważ dzieli się na umiejętność Matematyczne (12 mężczyzn w tydzień skosi pole, ilu potrzeba ich by zrobili to w jeden dzień?), Językowe (bogactwo słownika), Wiedze ( z jaką postacią kojarzysz teorię względności) Pamięci (zapamiętaj ciąg liczb), Manualne ( układanie wzorów z klocków), Rozumienia ( co zrobisz gdy znajdziesz źle zaadresowany list) brakuje tylko poczucia humoru HQ Na wszystko to wiedza już dawno odpowiedziała a pozostałe to kwestia wyćwiczenia. Różnica polega na tym że nie każdy może być każdym bo każdy z nas ma dziedziny którymi nie powinien się zajmować bo ich nie potrafi. Jeśli nie będziesz robić tego co robisz to nie będziesz wiedziała do czego się nadajesz, a z tego co się domyślam to jedyne z czym masz problem to z zastosowaniem nabytej wiedzy i trochę z pewnością siebie albo z dystansem do tego wszystkiego albo z intelektualizmem czyli że wszystko zależy od Twojego intelektu, wymieniam bo może uda mi się trafić. Powinnaś chyba skupić się na jakiś czas na pedagogii to nauka o formowaniu człowieka wiec na pewno nabierzesz odpowiedniego stosunku do całej tej wiedzy i nabierzesz pewności w jej stosowaniu.
Potrenuj pamięć wtedy możliwe że nie będziesz omijała ważnych faktów no i koncentracje Na wszystko jest lekarstwo Umiejętność kojarzenia na pewno też da się rozwinąć Jeśli uważasz że Ci pomogłem to się odezwij na pw Są książki uczące logicznego myślenia ... ,ksiazka-p sam kupiłem sobie coś w ten deseń ale ta chyba lepsza
Ps: Moja pedagogia w rozwiązywaniu zagadek brzmi ,,nie spocznę póki nie znajdę Najlepszego rozwiązania i korzystać ze wszystkiego co w wiem a jak nie wiem to zdefiniować problem i pomyśleć jak a jak nie wiem to wrócić później’’
Nauka logicznego myślenia
: 21 mar 2014, o 00:17
autor: demon_szybkosci
Jak dla mnie, to jednym ze sposobów jest po prostu STAŁE (jak kto woli - systematyczne) rozwiązywanie zadań, problemów, łamigłówek czy innych hybryd związanych z matematyką, logiką i tym podobnymi "niehumanistycznymi" cudami.
Natomiast co do braku rozwiązywania "w locie" i tego, że autor zwykle rozwiąże lepiej, prościej jak też bardziej przejrzyście (chociaż tutaj nie zawsze), to tego też można się nauczyć. Za każdym razem jednak po samodzielnym (!!!) rozwiązaniu zadania - należy je sprawdzić i porównać z rozwiązaniem... jak też poszukiwać możliwości upraszczania, lepszego wyrażania oraz definiowania i przekształcania elementów problemu (zadania). Po kilkunastu tysiącach rozwiązanych zadań (problemów) powinno "nagle" przyjść coś w rodzaju olśnienia. Niekoniecznie będziemy matematykami, ale już na pewno pewnego typu/rodzaju błędów nie będziemy popełniać.
Co do "głowy do matematyki", to byłbym BARDZO ostrożny - większość osób, które ma problem z matematyką w szkole... wcale niekoniecznie "nie ma głowy" do matematyki. Często jest to olewanie problemów, które powstają w klasie 3-5 szkoły podstawowej i jak uczeń "kapnie się" w 2-3 klasie szkoły średniej, że "już nic samemu nie zakuma", to wtedy często okazuje się, że nawet korepetytor niewiele wskóra jeśli nie uczeń nadrobi fundamentalnych braków!