Jakie studia po matematyce?
: 24 lut 2012, o 22:19
Witam.
Domyślam się, że podobnych tematów było mnóstwo, ale moja sytuacja są dość mocno sprecyzowana, więc zdecydowałem się napisać temat.
Jestem w drugiej klasie liceum. Wiem, wiem - jest jeszcze trochę czasu do matury, ale minie to bardzo szybko, więc małymi kroczkami zastanawiam się nad kierunkiem studiów.
Moje obecne wyniki w nauce są mocno zróżnicowane. Tak jak, z matematyką radze sobie bardzo dobrze, tak z fizyki nie rozumiem absolutnie nic (najlepiej jest zrzucić na słabego nauczyciela, więc nie zrobię wyjątku - nauczyciel do niczego! )
Na maturze mam zamiar zdawać matematykę na poziomie rozszerzonym. Rozumiem ten przedmiot. Ba! Lubię go najbardziej ze wszystkich. Fizyki zaś nienawidzę, nie rozumiem i nie mam zamiaru mieć z nią styczności w przyszłości. Co do innych przedmiotów: polski - uwaga: lubię! wypracowanie, czy interpretacja wiersza nie jest dla mnie problemem angielski - spoko, gadką szmatką się dogadam.
Jednak tych przedmiotów na maturze nie mam zamiaru tykać w większym stopniu niż podstawowy.
I tutaj pytanie z mojej strony: co po samej matematyce z zaznaczeniem, że z fizyką jest cienko?
Ostatnio pisaliśmy matematyce na podstawie - 80% - wynik niezły, ale wiem, że stać mnie na więcej.
Zdawanie geografii, biologii, czy jakiegokolwiek innego przedmiotu na ten moment nie wchodzi w rachubę.
Dziękuję za uwagę, pozdrawiam.
Michał - MaxPower
Domyślam się, że podobnych tematów było mnóstwo, ale moja sytuacja są dość mocno sprecyzowana, więc zdecydowałem się napisać temat.
Jestem w drugiej klasie liceum. Wiem, wiem - jest jeszcze trochę czasu do matury, ale minie to bardzo szybko, więc małymi kroczkami zastanawiam się nad kierunkiem studiów.
Moje obecne wyniki w nauce są mocno zróżnicowane. Tak jak, z matematyką radze sobie bardzo dobrze, tak z fizyki nie rozumiem absolutnie nic (najlepiej jest zrzucić na słabego nauczyciela, więc nie zrobię wyjątku - nauczyciel do niczego! )
Na maturze mam zamiar zdawać matematykę na poziomie rozszerzonym. Rozumiem ten przedmiot. Ba! Lubię go najbardziej ze wszystkich. Fizyki zaś nienawidzę, nie rozumiem i nie mam zamiaru mieć z nią styczności w przyszłości. Co do innych przedmiotów: polski - uwaga: lubię! wypracowanie, czy interpretacja wiersza nie jest dla mnie problemem angielski - spoko, gadką szmatką się dogadam.
Jednak tych przedmiotów na maturze nie mam zamiaru tykać w większym stopniu niż podstawowy.
I tutaj pytanie z mojej strony: co po samej matematyce z zaznaczeniem, że z fizyką jest cienko?
Ostatnio pisaliśmy matematyce na podstawie - 80% - wynik niezły, ale wiem, że stać mnie na więcej.
Zdawanie geografii, biologii, czy jakiegokolwiek innego przedmiotu na ten moment nie wchodzi w rachubę.
Dziękuję za uwagę, pozdrawiam.
Michał - MaxPower