Wykorzystanie praktyczne

Dyskusje o matematykach, matematyce... W szkole, na uczelni, w karierze... Czego potrzeba - talentu, umiejętności, szczęścia? Zapraszamy do dyskusji :)
kubassk
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 1
Rejestracja: 9 kwie 2008, o 18:46
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Radzionków

Wykorzystanie praktyczne

Post autor: kubassk » 31 lip 2011, o 19:20

Witam

Od niedawna zastanawiam się nad pewnym pytaniem. W jakim celu trzeba w liceum czy na studiach uczyć się rozwiązywać całek, równań z 3 niewiadomymi i innych rzeczy, których potem i tak w praktyce i w realnym życiu nie wykorzystam? Proszę o jakąś sensowną odpowiedź.

koobstrukcja
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 83
Rejestracja: 14 paź 2008, o 19:53
Płeć: Mężczyzna
Podziękował: 1 raz
Pomógł: 12 razy

Wykorzystanie praktyczne

Post autor: koobstrukcja » 31 lip 2011, o 19:25

Tak zwane wykorzystanie praktyczne u wszystkich kończy się na gimnazjum. Wszystko powyżej jest nieobowiązkowe do normalnego "życia". Nie zauważyłeś wcześniej ?

kubassk
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 1
Rejestracja: 9 kwie 2008, o 18:46
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Radzionków

Wykorzystanie praktyczne

Post autor: kubassk » 31 lip 2011, o 19:29

No zauważyłem, własnie dlatego zadaję pytanie. Więc jak piszesz że wszystko powyżej jest nieobowiązkowe dla normalnego życia - to po co wszyscy się tego uczą, jak jest nie potrzebne? Napisałeś życia w cudzysłowu, chodzi Ci o jakieś życie na niskim poziomie intelektualnym?

RSM
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 197
Rejestracja: 1 lip 2011, o 21:41
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Internet
Podziękował: 9 razy
Pomógł: 13 razy

Wykorzystanie praktyczne

Post autor: RSM » 31 lip 2011, o 19:31

kubassk, a masz obowiązek pójścia do liceum?

kubassk
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 1
Rejestracja: 9 kwie 2008, o 18:46
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Radzionków

Wykorzystanie praktyczne

Post autor: kubassk » 31 lip 2011, o 19:33

Oczywiście że nie mam takiego obowiązku. Ale ponawiam pytanie dlaczego w liceach czy na studiach ludzie uczą się np. całek, wielomianów 5tego stopnia itp., dlaczego się tego uczą, jak i tak tego nie wykorzystają w codziennym życiu?

koobstrukcja
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 83
Rejestracja: 14 paź 2008, o 19:53
Płeć: Mężczyzna
Podziękował: 1 raz
Pomógł: 12 razy

Wykorzystanie praktyczne

Post autor: koobstrukcja » 31 lip 2011, o 19:34

Pisałem w cudzysłowu gdyż domyślam się, że Twoje pytanie nie jest z biologii.

Po co się uczą? Można by długo opowiadać, najkrócej to po to aby oddzielić jednych ludzi od drugich.
Miejsc pracy z dobrym zarobkiem jest stosunkowo mniej niż chętnych więc trzeba robić jakąś selekcję, to właściwie wszystko.

kubassk
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 1
Rejestracja: 9 kwie 2008, o 18:46
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Radzionków

Wykorzystanie praktyczne

Post autor: kubassk » 31 lip 2011, o 19:36

Oddzielić jednych od drugich według jakiego kryterium?

RSM
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 197
Rejestracja: 1 lip 2011, o 21:41
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Internet
Podziękował: 9 razy
Pomógł: 13 razy

Wykorzystanie praktyczne

Post autor: RSM » 31 lip 2011, o 19:37

W codziennym życiu nie wykorzystujesz tego typu rzeczy. Ale np. przy liczeniu ryzyka bankowego jako aktuariusz już tak.

koobstrukcja
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 83
Rejestracja: 14 paź 2008, o 19:53
Płeć: Mężczyzna
Podziękował: 1 raz
Pomógł: 12 razy

Wykorzystanie praktyczne

Post autor: koobstrukcja » 31 lip 2011, o 19:38

No właśnie ludzie wymyślili, że np. pod względem wykształcenia jak masz więcej zdanych egzaminów to jesteś lepszy.

kubassk
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 1
Rejestracja: 9 kwie 2008, o 18:46
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Radzionków

Wykorzystanie praktyczne

Post autor: kubassk » 31 lip 2011, o 19:48

RSM pisze:W codziennym życiu nie wykorzystujesz tego typu rzeczy. Ale np. przy liczeniu ryzyka bankowego jako aktuariusz już tak.
No rozumiem, ale chyba w bankowości większość rzeczy wykonują komputery. Choć wiedza z zakresu matematyki jest mu na pewno potrzebna. Ale myślę że nauczanie w liceum czy innych szkołach tych rzeczy dla osób które niekoniecznie będą miały pracę związaną z liczeniem (lub dla osób które po prostu nie wiedzą co będą robić) jest niepotrzebne. Takie trudniejsze działy z matematyki powinny być wykładane tylko na studiach z określonym profilem - i tutaj jest zgodność, bo w rzeczywistości tak jest.
koobstrukcja pisze:No właśnie ludzie wymyślili, że np. pod względem wykształcenia jak masz więcej zdanych egzaminów to jesteś lepszy.
Własnie to jest dla mnie niedorzeczne. Ktoś kto ma więcej zdanych egzaminów niekoniecznie musi oznaczać jest lepszy. Ale pytanie: lepszy w czym?

koobstrukcja
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 83
Rejestracja: 14 paź 2008, o 19:53
Płeć: Mężczyzna
Podziękował: 1 raz
Pomógł: 12 razy

Wykorzystanie praktyczne

Post autor: koobstrukcja » 31 lip 2011, o 20:00

To już o konkrety musisz się spytać pracodawcy etatu do którego aspirujesz. Może się okazać, że najzwyklej w świecie z braku czasu przy rekrutacji będzie porównywał życiorysy pod względem ogólnie przyjętej wyższości osoby która jest w stanie nauczyć się na jakiś egzamin (z zapewne nieprzydatnych rzeczy).

Jeśli jednak nie wiesz gdzie chcesz zacząć pracować to tym bardziej rozwijaj się wszechstronnie, bez tego tu filozofowania, które to właśnie się nie przyda do niczego.

Awatar użytkownika
Funktor
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 482
Rejestracja: 21 gru 2009, o 15:18
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 2 razy
Pomógł: 63 razy

Wykorzystanie praktyczne

Post autor: Funktor » 31 lip 2011, o 20:43

Po pierwsze , jest niewiele więcej lepszych narzędzi do sprawdzenia tego czy człowiek jest myślący niż matematyka. Ponadto przydaje się ona wbrew pozorom w masie rzeczy. To że coś liczy komputer nie zwala od obowiązku rozumienia od strony teoretycznej tego co on robi, aby być wstanie wyłapać oczywiste niedorzeczności jakie czasem się zdarzają. Poza tym człowiek bez wiedzy matematycznej nie jest wstanie często zinterpretować wyników przez komputer wyplutych.
kubassk pisze:Witam

Od niedawna zastanawiam się nad pewnym pytaniem. W jakim celu trzeba w liceum czy na studiach uczyć się rozwiązywać całek, równań z 3 niewiadomymi i innych rzeczy, których potem i tak w praktyce i w realnym życiu nie wykorzystam? Proszę o jakąś sensowną odpowiedź.

Awatar użytkownika
Yaco_89
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 992
Rejestracja: 1 kwie 2008, o 00:29
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Tychy/Kraków
Podziękował: 7 razy
Pomógł: 204 razy

Wykorzystanie praktyczne

Post autor: Yaco_89 » 31 lip 2011, o 20:45

do założyciela tematu: a nie zastanawiałeś się nigdy po co uczysz się mnóstwa dat na historię, epok literackich, położenia jakichś śmiesznych rzek na mapie Azji Środkowej? to są rzeczy dopiero nieprzydatne w "normalnym życiu" dla większości ludzi nauka matematyki, nawet (a może zwłaszcza) takiej mocno abstrakcyjnej ma tę zaletę, że naprawdę ćwiczy umysł i uczy metodycznego rozwiązywania problemów, czego inne przedmioty (no, poza fizyką czy może w jakimś stopniu chemią) po prostu nie dają. Nie chcę się wymądrzać bo sam jestem jeszcze młody i doświadczenie na rynku pracy mam znikome, ale zdążyłem się już przekonać że typowa właśnie dla ścisłowców "giętkość umysłu" jest często cenniejsza niż jakakolwiek wiedza encyklopedyczna.

A odnośnie innych postów w tej dyskusji ("nie masz obowiązku pójścia do liceum" itp.) to im jestem starszy tym bardziej uważam że nasz kraj byłby dużo lepszym miejscem gdyby inaczej technika i szkoły zawodowe wyglądały nieco inaczej i nie były postrzegane jako łagry dla niewystarczająco zdolnych tylko jako realna alternatywa dla dominującej obecnie ścieżki kształcenia ale to temat na osobną dyskusję.

PS oczywiście, komputery robią za nas coraz więcej, ale ktoś im musi umieć powiedzieć co mają robić, prawda?

RSM
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 197
Rejestracja: 1 lip 2011, o 21:41
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Internet
Podziękował: 9 razy
Pomógł: 13 razy

Wykorzystanie praktyczne

Post autor: RSM » 31 lip 2011, o 22:00

Ale myślę że nauczanie w liceum czy innych szkołach tych rzeczy dla osób które niekoniecznie będą miały pracę związaną z liczeniem
Matematyka, którą masz w liceum to nawet nie jest jedna tysiączna tego, co masz na studiach i tym samym wykorzystujesz w przyszłej pracy zawodowej jako analityk/statystyk etc. Poza tym jak już mówiłem, liceum nie jest obowiązkowe.

P.S. Całek i równań z trzema niewiadomymi nie ma obecnie w liceum.

Awatar użytkownika
miki999
Gość Specjalny
Gość Specjalny
Posty: 8691
Rejestracja: 28 lis 2007, o 18:10
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Gdańsk
Podziękował: 36 razy
Pomógł: 1001 razy

Wykorzystanie praktyczne

Post autor: miki999 » 31 lip 2011, o 22:13

dlaczego się tego uczą, jak i tak tego nie wykorzystają w codziennym życiu?
Kto nie wykorzystuje? Licealista? Musi posiadać jakąś wiedzę, aby studia nie trwały 10 lat. Po uczelni? Ten kto się uczy może wykorzystywać: matematyk, fizyk, informatyk, inżynier w swoim normalnym życiu.
Ale myślę że nauczanie w liceum czy innych szkołach tych rzeczy dla osób które niekoniecznie będą miały pracę związaną z liczeniem (lub dla osób które po prostu nie wiedzą co będą robić) jest niepotrzebne.
Tak jak napisano: całek w liceum nie ma. Matura nie jest obowiązkowa. To co jest to absolutne minimum wiedzy a nawet trochę mniej.

ODPOWIEDZ