Obliczenie prędkości do odległości i wnioski

Problemy matematyczne "ubrane" w życiowe problemy.
SebekW
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 7
Rejestracja: 18 lip 2011, o 16:05
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: TG

Obliczenie prędkości do odległości i wnioski

Post autor: SebekW » 18 lip 2011, o 17:23

Witam

Chciałem poprosić o rozwiązanie dla mnie przynajmniej niejasnego zagadnienia a nie chciałbym żeby to było obliczone bezsensu. Miałem ostatnio wypadek komunikacyjny i dla pewności chciał bym udowodnić iż nie jest możliwe stwierdzenie że wcale nie musiałem tak ostro hamować, tak stwierdził mądry Pan z samochodu przeciwnego z którym się zderzyłem a trzeci mignął między nami i uciekł. Chciałbym udowodnić że własnie dla tego iż hamowałem nie wącham kwiatków od spodu. Pytań mam trzy:
W którym momencie zderzyło by się samochód A i C gdyby A i C jechało z taką samą prędkością
Czy hamowanie wpłynęło bezpośrednio na to że samochód A musnął samochód C i udało mu się zmieścić i uciec między samochodem B i C.
Czy jakby samochód B zahamował normalną drogą hamowania uniknął by kolizji z samochodem C.

Jeżeli nikt nie zrozumie te moje blekoty to może niech podpowie jak odbić w matematyczny sposób twierdzenie Pana że wcale nie musiałem tak mocno hamować. Bo wydaje mi się iż przez to hamowanie uniknąłem pewnej śmierci bo suma prędkości byłaby pewnie z 140km/h moje 40 jego 100.



pozdrawiam

miodzio1988

Obliczenie prędkości do odległości i wnioski

Post autor: miodzio1988 » 18 lip 2011, o 17:30

W którym momencie zderzyło by się samochód A i C gdyby A i C jechało z taką samą prędkością
W połowie drogi między nimi.

Dlaczego samochód C nie został na swoim pasie?

SebekW
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 7
Rejestracja: 18 lip 2011, o 16:05
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: TG

Obliczenie prędkości do odległości i wnioski

Post autor: SebekW » 18 lip 2011, o 17:40

miodzio1988 pisze:
W połowie drogi między nimi.

Dlaczego samochód C nie został na swoim pasie?
No tak źle sformowałem zapytanie, samochód A 110km/h a B 70km/h. Czyli samochód B zasłaniałby w pewnym sensie drogę ucieczki ponieważ zbliżalibyśmy się do siebie zmniejszając tym samym okno ucieczki do minimum w zbyt szybkim czasie ?

Ponieważ ukształtowanie terenu i siła bezwładności przy hamowaniu o ile to dobrze nazwałem skierowała samochód przodem pod kątem gdzieś o 15 stopni w prawo hm chyba w prawo nie posiadałem ABS, ASR, ESP itd. Teraz mam

Można to jakoś udowodnić że hamowanie jest jedyną drogą kompromisu w tym przypadku a twierdzenia Pana jest po prostu głupie i pochopne?

miodzio1988

Obliczenie prędkości do odległości i wnioski

Post autor: miodzio1988 » 18 lip 2011, o 17:45

Nawet jak samochód A jechał o 40 km/h szybciej?,
gdyby A i C jechało z taką samą prędkością
Gubisz się w zeznaniach?
Ponieważ ukształtowanie terenu i siła bezwładności przy hamowaniu o ile to dobrze nazwałem skierowała samochód przodem pod kątem gdzieś o 15 stopni w prawo hm chyba w prawo.
Hamowanie spowodowało to, że samochód C tak skręcił ?? No co Ty gadasz??

To samochód C zamknął okno ucieczki jak widać na rysunku. I to samochód C spowodował zagrożenie dla dwóch innych samochodów tym hamowaniem jak widać na rysunku.
Można to jakoś udowodnić że hamowanie jest jedyną drogą kompromisu w tym przypadku a twierdzenia Pana jest po prostu głupie i pochopne?
No póki co Twoja argumentacja jest do bani. Całą sytuację jeszcze raz przedstaw.

SebekW
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 7
Rejestracja: 18 lip 2011, o 16:05
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: TG

Obliczenie prędkości do odległości i wnioski

Post autor: SebekW » 18 lip 2011, o 18:01

Poprawiłem
Samochód A wyskoczył z dużą prędkością zza samochodu B, Ja czyli samochód C widząc całą sytuację zacząłem hamować bo zderzyłbym się z samochodem A. W trakcie wykonywania manewru hamowania zniosło samochód na lewo, śmigający samochód A spowodował że kierujący samochodem B skupił całą uwagę w lusterku tylnym i bocznym jak zeznał, samochód A zdążył wyminąć B tylko z tego powodu że zacząłem bardzo gwałtownie hamować. W ostatniej chwili samochód B zauważył że lekko wyjechałem na jego pas ale już nie hamował i wrypał mi w oś samochodu swoim lewym rogiem. Samochód A przejechał dosłownie koło mnie 1 cm, strzaskał mi lusterko prawie wyleciał z ulicy na pobocze i uciekł. Ciąży na nim kilka paragrafów(ucieczka z miejsca wypadku, spowodowanie zagrożenia itd.), on jest sprawcą, a ja chcę zwrócić uwagę kierowcy samochodu B żeby nie wyciągał pochopnych wniosków jadąc innym samochodem z inną prędkością i innymi odczuciami, wszystko rozgrywało się w odległości 100-120 metrów z prędkościami jak na skanie, nie było czasu nawet beknąć, jestem pewien że jak bym nie hamował to bym się zderzył z samochodem A czołowo, poza tym ja jechałem prawidłowo a on przekroczył prędkość co już go dyskwalifikuje na samym początku, bo żeby wyprzedzić samochód tak szybko jak on to zrobił trzeba by podwoić prędkość samochodu B a w tym obszarze jest znak o ograniczeniu prędkości do 70 km/h.

http://www.mmsilesia.pl/368585/2011/4/2 ... egory=news

Tak wyglądał samochód C po wypadku.

pozdro

miodzio1988

Obliczenie prędkości do odległości i wnioski

Post autor: miodzio1988 » 18 lip 2011, o 18:05

hamować bo zderzyłbym się z samochodem A.
No to właśnie to możemy ocenić jak podasz wszystkie dane. Prędkości samochodów +odległości między nimi. Zakład, że nie znasz wszystkich danych?
samochód A zdążył wyminąć B tylko z tego powodu że zacząłem bardzo gwałtownie hamować.
No tego to nie wiemy. I nie będziemy wiedzieć. Dlaczego? Bo nie mamy wystarczających danych. Chyba, że gość z samochodu B poda swoją prędkość. To będzie brakowało tylko jednej informacji (jedną będzie można jakoś w miarę oszacować) odległości między Tobą , a samochodem B w chwili wyprzedzania.

Więc raczej matematycznie Ci tego udowodnić nie możemy

SebekW
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 7
Rejestracja: 18 lip 2011, o 16:05
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: TG

Obliczenie prędkości do odległości i wnioski

Post autor: SebekW » 18 lip 2011, o 18:11

Gość powiedział że jechał około 60 km/h a odległośc sam zmierzyłem już kilka tygodni po wypadku laserkiem bosh, są moje ślady hamowania i zapamiętałem że w momencie hamowania gość był koło drzewka a stoi tam w tym przypadku tylko 1 drzewko i wyszło (+/- 5m) - 110 m

pozdrawiam

kamil13151
Gość Specjalny
Gość Specjalny
Posty: 5019
Rejestracja: 28 wrz 2009, o 16:53
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 459 razy
Pomógł: 912 razy

Obliczenie prędkości do odległości i wnioski

Post autor: kamil13151 » 18 lip 2011, o 18:30

Jechałeś 40km/h, tak? Zniosło Cię na lewo? Dziwne... Przy takiej małej prędkości?

SebekW
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 7
Rejestracja: 18 lip 2011, o 16:05
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: TG

Obliczenie prędkości do odległości i wnioski

Post autor: SebekW » 18 lip 2011, o 18:36

70 km/h wszystko jest na skanie

Nie było ABS, ASR, ESP nic! normalne hample, twarde letnie opony dzień wcześniej założone nie rozjeżdżone. Sam się dziwię jak się to stało ale takie są wyroki fizyki, dupsko też mi trochę tańcowało przyhamowaniu.
Ostatnio zmieniony 18 lip 2011, o 18:39 przez SebekW, łącznie zmieniany 1 raz.

miodzio1988

Obliczenie prędkości do odległości i wnioski

Post autor: miodzio1988 » 18 lip 2011, o 18:38

No ok. Czy samochód A jechał z jednakową prędkością co samochód B i dopiero zaczął wyprzedzać czy jechał szybciej niż B i tak z dojazdu wyprzedzał? Czy jechał jakiś czas za samochodem B?

SebekW
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 7
Rejestracja: 18 lip 2011, o 16:05
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: TG

Obliczenie prędkości do odległości i wnioski

Post autor: SebekW » 18 lip 2011, o 18:46

Jechał jakiś czas za samochodem tek zeznał drugi poszkodowany i nagle wyskoczył na mój pas dogniatając chyba na maxa pedał gazu, była to na oko 2008 toyota avensis combi więc wygar na pewno ma te 125 koni na pewno upakowane. Ja go zauważyłem w momencie jak wyjechał na mój pas, wtedy od razu zacząłem hamować, wydawało mi się że ciut za szybko ale to jak blisko koło mnie śmignął dało mi do myślenia że chyba tylko takie sytuacje dają nam szansę uratować życie albo zdrowie, ułamek sekundy później i 1,5-2m by mi zabrakło, byłaby piękna czołówka i zostawiłbym syna 2,5 roku z powodu jakiegoś idioty.

pozdro

miodzio1988

Obliczenie prędkości do odległości i wnioski

Post autor: miodzio1988 » 18 lip 2011, o 18:53

Gość miał 100 metrów, żeby wyprzedzić samochód. Jak samochód B jechał 70 kmh to miał 19.46 ms . Czyli w 5 sekund samochód \(\displaystyle{ B}\) byłby na równi z Tobą gdybyś nie jechał. Jechałeś 70 kmh , więc spotkanie między Wami by było w połowie drogi. W 2,5 sekundy gość by musiał wyprzedzić samochodu jadącego 70 kmh . Ile musiałby jechać? Można to wyliczyć ( kto chętny?) .

SebekW
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 7
Rejestracja: 18 lip 2011, o 16:05
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: TG

Obliczenie prędkości do odległości i wnioski

Post autor: SebekW » 18 lip 2011, o 21:37

hm...
Gość A jechał Xkm/h
Gość B jechał 60km/h czyli 6s/100m
I jechali oni w przeciwną stronę co:
Gość C jechał 70km/h czyli 5,14/100m

Dzieląca odległość samochodu AB z C to 100m
Ile gość A musiał by jechać by bezpiecznie wyprzedzić gościa B i schować się przed nadjeżdżającym gościem C. Hm wymiękam

Trza by założyć że samochód ma 3m, czy to będzie miało jakieś znaczenie ? Wyrysowałem sobie taki rysunek ale za nic nie kumam to będą jakieś wzory. Chciałbym wpierw wyliczyć na jakim metrze samochody B i C się spotkają. Ale to mi chyba nic nie da, da mi tylko pogląd.



pozdrawiam-- 20 lip 2011, o 06:22 --Pomoże ktoś jak to wyliczyć ?

pozdrawiam

ODPOWIEDZ