mol_ksiazkowy pisze:Wszystko podobnie jak "Łańcuszek olimpijski" ale byłaby tez mozność aby uczestnicy proponowac mogli włąsne problemy tzw. "Problemy oczekujace" - (widoczne tylko po wejsciu na nick Liga)
Wtedy zadanie pojawiałoby sie jako
Problem nr [x] zaproponowany przez [y].
W ten sposob uczestnicy forum wspoltworzyliby calosc.
Nie przemyślałem tego dogłębnie, ale wydaje mi się, że cały pomysł w jakiś sposób koliduje właśnie z Łańcuszkami (przynajmniej na poziomie gimnazjalnym i licealnym, bo nie ma Łańcuszka studenckiego (chyba?)). Wydaje mi się też, że w Łańcuszkach jest dosyć duża swoboda w kwestii proponowania własnych problemów [raczej większość jest ze zbiorów i edycji konkursów, ale czy są tutaj jacyś bardzo płodni autorzy zadań własnych?]. W dodatku wprowadzenie jakiegoś rankingu, próba hierarchizacji, mogłaby chyba doprowadzić do jakiegoś rozłamu (dysonansu?) - "tu jest punktacja, a tu jest Łańcuszek bez punktów", a obawiam się, że wtedy upadłyby śmiercią naturalną i Łańcuszki, i innowacja "Problemów".
Indeksować problemów z Łańcuszków na bieżąco raczej się nie da, gdyż potrafią czasami być rozwiązywane co kilka minut. Ponadto każde zadanie pomyślane jako "bieżące"/"dnia" da się po prostu wrzucić do działu "Kółko matematyczne".
Tak więc chyba mogę nawet uznać, że w trakcie tego pisania już przemyślałem swoje spostrzeżenia i dochodzę do wniosku, że wystarczy reaktywować temat z nierozwiązanymi zadaniami na forum, tylko można go rozbudować i wprowadzić hierarchię (może bazować na parametrach czasowych), przeformować w kolejkę, czyli wyrzucić numerację, a dla rozwiązanych stworzyć odpowiednie archiwum (takie "Hall of Fame", ale może bez rankingu typu "liczba rozwiązanych zadań").
Zadania "nierozwiązane" są "wystaczająco" trudne, aby móc je na bieżąco indeksować.
A z Łańcuszków można wrzucić do "nierozwiązanych" te, które tam w sumie "umarły", czyli nie zostały rozwiązane przez kilka dni. Tam po prostu ta selekcja jest szczególnie szybka i szczególna, a temat nie kończy się na takim problemie, tylko go po prostu pomija.
Robiąc coś takiego, nie ryzykujemy takiej innowacji, która może szybko upaść lub zostać zignorowana, ale reaktywujemy coś,
co leży odłogiem - to jest potencjał, który należy wykorzystać (powtórnie, póki jeszcze leży, a nie wyparował)!
edit: Oczywiście podałem swój pogląd na tę sprawę i uważam się za reprezentującego tylko siebie (żeby nie było, że uważam się za reprezentanta
Wszystkich Prawdziwych Użytkowników, bo coś jestem wrażliwy na takie osoby [ale to w TV, żeby nie było znowu, że na Forum ], tylko dlatego to stwierdzam ).