granice funkcji
: 13 wrz 2010, o 13:25
czesc, mam pytanie
dlaczego tak wychodzi ? jak dla mnie x i wszystko sie skraca, reszta dąży do 0 zostaje tylko 1 w liczniku
zaraz napisze lepiej bo nii wyszlo
lim, x dąży do minus nieskonczoności \(\displaystyle{ \frac{ x^{2} -2x}{2x-6}}\) = - nieskonczonosc?
jak dla mnie to wychodzi \(\displaystyle{ \frac{1}{0}}\)czyli 0
\(\displaystyle{ \lim_{x \to -\infty} \frac{ x^{2} -2x}{2x-6}}\)
dlaczego tak wychodzi ? jak dla mnie x i wszystko sie skraca, reszta dąży do 0 zostaje tylko 1 w liczniku
zaraz napisze lepiej bo nii wyszlo
lim, x dąży do minus nieskonczoności \(\displaystyle{ \frac{ x^{2} -2x}{2x-6}}\) = - nieskonczonosc?
jak dla mnie to wychodzi \(\displaystyle{ \frac{1}{0}}\)czyli 0
\(\displaystyle{ \lim_{x \to -\infty} \frac{ x^{2} -2x}{2x-6}}\)