7 dni na powtórkę do matury - jakie działy są zbędne?
: 12 maja 2010, o 15:30
Witam. Piszę w tym roku maturę rozszerzoną z fizyki. W zasadzie jest mi ona do niczego niepotrzebna bo na kierunek, na który chcę się dostać potrzebna jest matematyka lub fizyka. Matmę napisałem w miarę dobrze, więc raczej się dostanę. Fizyka niestety w moim liceum nie istniała - bardzo słaby nauczyciel, w sumie to z fizyki nie umiem nic poza tym co powtórzyłem do tej pory (podstawy kinematyki, ruch drgający, fale(bez akustyki), dynamika, hydrostatyka i to byłoby chyba na tyle).
Żeby jednak na świadectwie maturalnym nie było wstydu pod tytułem fizyka rozszerzona napisana na 30% chciałbym powtórzyć przez ten tydzień tyle ile się da. Wiem że lekko nie będzie, ale jestem w stanie uczyć się dzień w dzień po sporo godzin.
Chciałbym jednak dowiedzieć się od ludzi którzy interesują się maturą z fizyki 'na poważnie' i uczą do niej przez trzy lata jednej rzeczy - czy są jakieś działy które mogę potraktować po macoszemu, tzn. poczytać trochę teorię, przejrzeć wzorki i na tym poprzestać? Powtarzam z książki 'Fizyka dla kandydatów na wyższe uczelnie techniczne' jeśli to ułatwi sprawę. Czy jest jakaś grupa tematów która zawsze się powtarza na maturach? Bo wtedy skupiłbym się na niej, nie chcę uczyć się na 100%, tak z 60-70% byłoby już wystarczające. Bezsensu byłoby gdybym tracił czas na jakieś tematy, które są w programie ale zazwyczaj ich nie ma na maturze albo są w jakiejś zmarginalizowanej postaci i można za nie dostać 2 punkty.
Mam nadzieję, że w miarę jasno przedstawiłem to o co mi chodzi. Jeśli nie zrozumieliście - piszcie, rozwieję wątpliwości. Oczywiście jeśli się okaże że dokładnie wszystko z programu liceum może znaleźć się na maturze z takim samym prawdopodobieństwem i jest tak samo kluczowe to przyjmę tą wiadomość z pokorą, ale może jednak powiecie coś co pozwoli mi zaoszczędzić czas i przeznaczyć go na ważniejsze tematy.
Żeby jednak na świadectwie maturalnym nie było wstydu pod tytułem fizyka rozszerzona napisana na 30% chciałbym powtórzyć przez ten tydzień tyle ile się da. Wiem że lekko nie będzie, ale jestem w stanie uczyć się dzień w dzień po sporo godzin.
Chciałbym jednak dowiedzieć się od ludzi którzy interesują się maturą z fizyki 'na poważnie' i uczą do niej przez trzy lata jednej rzeczy - czy są jakieś działy które mogę potraktować po macoszemu, tzn. poczytać trochę teorię, przejrzeć wzorki i na tym poprzestać? Powtarzam z książki 'Fizyka dla kandydatów na wyższe uczelnie techniczne' jeśli to ułatwi sprawę. Czy jest jakaś grupa tematów która zawsze się powtarza na maturach? Bo wtedy skupiłbym się na niej, nie chcę uczyć się na 100%, tak z 60-70% byłoby już wystarczające. Bezsensu byłoby gdybym tracił czas na jakieś tematy, które są w programie ale zazwyczaj ich nie ma na maturze albo są w jakiejś zmarginalizowanej postaci i można za nie dostać 2 punkty.
Mam nadzieję, że w miarę jasno przedstawiłem to o co mi chodzi. Jeśli nie zrozumieliście - piszcie, rozwieję wątpliwości. Oczywiście jeśli się okaże że dokładnie wszystko z programu liceum może znaleźć się na maturze z takim samym prawdopodobieństwem i jest tak samo kluczowe to przyjmę tą wiadomość z pokorą, ale może jednak powiecie coś co pozwoli mi zaoszczędzić czas i przeznaczyć go na ważniejsze tematy.