Uniwersytet Warszawski MIM

Przygotowanie do egzaminu dojrzałości. Zestawy zadań. Wyniki i przebieg rekrutacji na studia.
kash
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 26
Rejestracja: 7 maja 2010, o 21:50
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Byd

Uniwersytet Warszawski MIM

Post autor: kash »

Zaplanowałem sobie zapisanie się na matematykę oraz informatykę na UW. Matura poszła mi dość nieźle więc myślę, że jest szansa dostać się na oba kierunki (domyślam się, że próg będzie niższy na M z uwagi na mniejszą ilość chętnych). Wobec tego mam dylemat, JEŚLI faktycznie zostanę przyjęty na oba, co powinienem wybrać? Wiem, że nikt mi na to pytanie za mnie nie odpowie bo to sprawa mocno indywidualna ale chciałbym poznać jakieś informacje "z wewnątrz" Pytania które przychodzą mi do głowy to np.
1) Jak to wygląda jeżeli chodzi o pracę w trakcie i po studiach? W ogóle co ciekawego można robić po tych kierunkach?
2) Gdzie jest trudniej?
3) Jaką wiedzę matematyczną będę miał po infie? i na odwrót bo wiem że trochę infy jest też na matmie
...

Dodam, że na informatykę chodziłem całe liceum. Było to przygotowanie do matury rozszerzonej więc co nieco potrafię (może pomóc na pierwszym semestrze?) choć nie zdecydowałem się jej zdawać. Z tamtego programu algorytmika była dla mnie najciekawsza.

Jeżeli chodzi o wiedzę ponad program z licealnej matematyki rozszerzonej to wykraczam tylko jeżeli chodzi o pochodne, jednak mam sporo ciekawej literatury i prawdopodobnie spędzę nad nią wakacje. Tu jeżeli chodzi o zainteresowania to raczej in plus algebra i analiza, na nie zdecydowanie planimetria i stereometria
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 9724
Rejestracja: 18 gru 2007, o 03:54
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Bydgoszcz
Podziękował: 90 razy
Pomógł: 2633 razy

Uniwersytet Warszawski MIM

Post autor: »

kash pisze:1) Jak to wygląda jeżeli chodzi o pracę w trakcie i po studiach? W ogóle co ciekawego można robić po tych kierunkach?
Po informatyce na MIMUW to praca będzie szukać Ciebie, a nie Ty pracy. Po matematyce aż tak to nie, ale też nie powinno być większych problemów (choć częstą ścieżką kariery absolwentów matematyki jest przekwalifikowanie się na programistę).
2) Gdzie jest trudniej?
Kwestia gustu, zaryzykowałbym jednak tezę, że minimalnie trudniej jest na informatyce (choć mówię to jako matematyk z krwi i kości, być może informatykowi z krwi i kości łatwiej jest właśnie na informatyce).
3) Jaką wiedzę matematyczną będę miał po infie? i na odwrót bo wiem że trochę infy jest też na matmie
Studenci informatyki którzy przychodzą do mnie na korepetycje narzekają, że matematyki jest na MM-ie za dużo, ja sądzę jednak, że to dobrze, że tego też ich uczą. Bo w drugą stronę jest gorzej: na matematyce informatyka jest tylko na pierwszym roku i za moich czasów była to raczej formalność niż przedmiot na którym można było nabyć większą wiedzę (choć ostatnio dochodzą mnie głosy, że teraz aż tak lekko, łatwo i przyjemnie nie jest).
Tu jeżeli chodzi o zainteresowania to raczej in plus algebra i analiza, na nie zdecydowanie planimetria i stereometria :P
W kontekście studiów matematycznych to bardzo dobrze, bo algebra i analiza (plus teoria mnogości) to fundamenty, a jeśli nie będziesz miał ochoty, to z geometrią możesz prawie nie mieć na studiach do czynienia (nie licząc tego, że na algebrze liniowej są elementy geometrii analitycznej, a na późniejszych latach jest obowiązkowa geometria różniczkowa - ale to coś zupełnie innego niż zwykła planimetria i stereometria). Polecam jednak mieć ochotę na jakiekolwiek zajęcia z geometrii z p. Jerzym Bednarczukiem, bo to najlepszy dydaktyk jakiego spotkałem w życiu (w mojej ocenie lepszy nawet od Henryka Pawłowskiego, z którym też miałem do czynienia).

Generalnie - jeśli jesteś ambitny i pracowity oraz jeśli interesuje Cię i matematyka i informatyka - polecałbym pomyślenie o jednoczesnych studiach informatyczno-matematycznych (JSIM). To trochę więcej pracy, ale myślę, że warto chociaż spróbować (potem w dowolnym momencie można zrezygnować z któregoś kierunku, jeśli okaże się mniej interesujący lub jeśli to będzie za duży wysiłek).

Q.
kash
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 26
Rejestracja: 7 maja 2010, o 21:50
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Byd

Uniwersytet Warszawski MIM

Post autor: kash »

O dziękuje, na to właśnie liczyłem
Co do pracowitości to liceum nie było najlepszym miejscem by się sprawdzić. Matma, infa i angielski przychodziły łatwo a na resztę miałem wylane Myślę, że na studiach, robiąc to co mnie interesuje, nie będzie z tym źle. JSIM brzmi jak nieosiągalne marzenie. Teraz to i tak tylko dla olimpijczyków. Można jednak podjąć to wyzwanie już po rozpoczęciu studiów, prawda? Decydują wówczas oceny?
Fajnie, że na informatyce solidny jest nacisk na wiedzę matematyczną. Gdybym ją wybrał mógłbym rozwijać oba zainteresowania
xanowron
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 1934
Rejestracja: 20 maja 2008, o 15:14
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa/Stalowa Wola
Podziękował: 42 razy
Pomógł: 247 razy

Uniwersytet Warszawski MIM

Post autor: xanowron »

Ja może podłączę się do tematu, bo widzę, że jednak na forum są absolwenci UW

, napisałeś, że "częstą ścieżką kariery absolwentów matematyki jest przekwalifikowanie się na programistę", zamierzam studiować matematykę na UW i raczej w kierunku zastosowań, bo naukowcem nie będę. Jedak programistą też nie mam zamiaru zostać, programista kojarzy mi się z wklepywaczem kodu (z całym szacunkiem dla programistów), myślałem o czymś w kierunku finansów, ubezpieczeń, od razu zaznaczę, że nie szukam studiów które zrobią ze mnie aktuariusza, ale gdyby oferowały jakieś dodatkowe zajęcia w tym kierunku to byłoby miło, dla samego spróbowania jak to naprawdę wygląda. (na UWr tak jest, ale do Wrocławia raczej nie pójdę). Strona MIMUW jest dosyć uboga w porównaniu ze stronami UJ/UWr i właśnie chciałbym zapytać czy warto wybierać się na UW z nastawieniem na zastosowania matematyki? Jednocześnie chciałbym mieć też trochę styczności z matematyką teoretyczną, a to uniwersytety mogą mi zapewnić, dlatego politechniki raczej odpadają, zwłaszcza, że musiałbym się dużo namęczyć z technicznymi przedmiotami.
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 9724
Rejestracja: 18 gru 2007, o 03:54
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Bydgoszcz
Podziękował: 90 razy
Pomógł: 2633 razy

Uniwersytet Warszawski MIM

Post autor: »

xanowron pisze:myślałem o czymś w kierunku finansów, ubezpieczeń, od razu zaznaczę, że nie szukam studiów które zrobią ze mnie aktuariusza, ale gdyby oferowały jakieś dodatkowe zajęcia w tym kierunku to byłoby miło, dla samego spróbowania jak to naprawdę wygląda.
Możesz wybrać JSEM (jednoczesne studia ekonomiczno-matematyczne), ale jeśli zostaniesz przy samej matematyce, to bezproblemowo możesz tak pokierować swoimi studiami, żeby wykształcić się właśnie w tym kierunku. Od trzeciego roku (właściwie nawet od drugiego) sam wybierasz sobie przedmioty, a MIMUW ma w ofercie naprawdę mnóstwo przedmiotów związanych właśnie z matematyką w ubezpieczeniach i finansach. Na przykład mikroekonomia i makroekonomia u nas stoją na wyższym poziomie niż na Wydziale Ekonomii (miałem okazję spróbować tu i tu). Nie wiem jak jest teraz, ale za moich czasów można było na dyplomie mieć specjalizację "matematyka w ubezpieczeniach" (czy jakoś podobnie), rzecz jasna po zaliczeniu stosownego zestawu przedmiotów.

Reasumując: matematyka na MIMUW to znakomity wybór dla Ciebie :).

Q.
kash
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 26
Rejestracja: 7 maja 2010, o 21:50
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Byd

Uniwersytet Warszawski MIM

Post autor: kash »

Sporo ciekawych rzeczy można wyczytać tutaj: ... r-0910.pdf chociaż nie wiem na ile to aktualne. Fajnie mi się ten cały WMIM w myślach kształtuje, już nie mogę się lipca doczekać

Mam jeszcze pytanie, kiedyś myślałem także o kryptografii. Jakie są perspektywy na taką specjalizację na UW?
mathac
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 37
Rejestracja: 22 gru 2008, o 14:16
Płeć: Mężczyzna
Podziękował: 8 razy

Uniwersytet Warszawski MIM

Post autor: mathac »

przyłączę się do dyskusji, też mam zamiar wybrać się na informatykę na UW, waszym zdaniem 90% z matmy roz powinno wystarczyć? Podobno próg któregoś roku wyniósł nawet 90.2/100 , no i w tym roku matura była dosyć prosta ale zwaliłem ostatnie zadanie ;/
Jan Kraszewski
Administrator
Administrator
Posty: 36048
Rejestracja: 20 mar 2006, o 21:54
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Wrocław
Podziękował: 6 razy
Pomógł: 5340 razy

Uniwersytet Warszawski MIM

Post autor: Jan Kraszewski »

xanowron pisze:(na UWr tak jest, ale do Wrocławia raczej nie pójdę)
A szkoda...

JK
kash
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 26
Rejestracja: 7 maja 2010, o 21:50
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Byd

Uniwersytet Warszawski MIM

Post autor: kash »

no i w tym roku matura była dosyć prosta
Mówiłem już o tym w temacie dotyczącym matury - w porównaniu do kilku ostatnich lat ta matura była, moim zdaniem, co najmniej średnia.
Poza tym to próg ciężko przewidzieć biorąc pod uwagę zmianę zasad rekrutacji. Ja typuje koło 90 na infę. Pamiętaj, że Mat R to 50% (lub 70) puli punktów
xanowron
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 1934
Rejestracja: 20 maja 2008, o 15:14
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa/Stalowa Wola
Podziękował: 42 razy
Pomógł: 247 razy

Uniwersytet Warszawski MIM

Post autor: xanowron »

Jan Kraszewski pisze:
xanowron pisze:(na UWr tak jest, ale do Wrocławia raczej nie pójdę)
A szkoda...

JK
Głównie ze względów ekonomicznych niestety nie mogę wybrać się do Wrocławia, bo w Warszawie jak i w Krakowie mam znajomych, rodzinę która zawsze albo użyczy jakiegoś kąta, albo przynajmniej pomoże wynająć coś taniego. Jestem świadom tego, że uniwersytety w Krakowie, Warszawie i Wrocławiu stoją na najwyższym poziomie i przebywając na tym forum z osobami z tych uczelni chciałoby się studiować w każdym z tych miejsc...
Jednego jestem pewien, jeżeli okazałoby się, że na drodze do studiowania na UW/UJ stoi jakaś poważniejsza przeszkoda to na UWr idę w ciemno, bez takiego rozeznania które właśnie tutaj zaczynam przeprowadzać

Zostało już powiedziane coś o JSEM, zadam teraz głupie pytanie, na które w zasadzie znam odpowiedź, ale czy chodzi o to ? 80zł za każdy kierunek piechotą nie chodzi, a potem staranie się o zwroty itp.
Laurearel

Uniwersytet Warszawski MIM

Post autor: Laurearel »

1) Jak to wygląda jeżeli chodzi o pracę w trakcie i po studiach? W ogóle co ciekawego można robić po tych kierunkach?
Liczy się to co masz w głowie, nie papier (oczywiście są wyjątki od reguły, ale u pracodawcy który patrzy tylko na papier bałbym się pracować).
2) Gdzie jest trudniej?
Dziwne pytanie. Trudniej jest tam, gdzie się słabiej czujesz z przedmiotu. Dla informatyka często same informatyczne przedmioty to formalność, natomiast na matmie często jest kaplica, i w drugą stronę - każ matematykowi napisać program, albo co gorsza czytaj napisany przez niego kod, za to z matematyki mogą być koksy. Nie ma reguły.
3) Jaką wiedzę matematyczną będę miał po infie? i na odwrót bo wiem że trochę infy jest też na matmie
Ponad potrzebną w zawodzie. Z tym że na informatyce nie będziesz miał wiedzy potrzebnej, to swoją drogą, po matematyce masz łatwiejszą sytuację.
Dodam, że na informatykę chodziłem całe liceum. Było to przygotowanie do matury rozszerzonej więc co nieco potrafię (może pomóc na pierwszym semestrze?) choć nie zdecydowałem się jej zdawać. Z tamtego programu algorytmika była dla mnie najciekawsza.
Nie wiem co to ma do rzeczy - albo to lubisz i "czujesz", albo to bezsensowna inwestycja ; )

---------------
Po informatyce na MIMUW to praca będzie szukać Ciebie, a nie Ty pracy.
Wydaje mi się że to stereotypowe gadanie. Wystarczy trochę pomyśleć - dla pracodawcy to idealne miejsce na danie oferty, ludzie znajdą się zawsze, będę pracować w lepszych czy gorszych warunkach - ale będą. Idealne rozwiązanie. Sam bym tak zrobił będąc pracodawcą.

A najlepsi, bez względu na to co skończą, będą i tak rozchwytywani przez head hunterów, i tu żaden uw, agh czy pw nie ma nic do gadania.

Tylko wracając - pomyśl, wolałbyś pół czasu spędzać na uczelni (zwłaszcza prestiżowej), pół w pracy, na zasadzie : zaliczam i uczę się wszystkiego co na uczelni, pracuję i wykonuję zadania powierzone mi przez pracodawcę. Pół życia w kompie spędzić - ma jakiś sens ? A może zobacz inne rozwiązanie - idziesz na niezłą uczelnie (jeżeli masz kaprys studiowania, mnie on jakoś nie złapał xD), masz czas na własny rozwój, sam szukasz (to jest bardzo ważna i pomocna cecha !!!) informacji na różne tematy, sam ustalasz sobie czas, nikt nie ma nad Tobą kontroli. To, jak wolisz pracować na przyszłość zależy tylko od Ciebie ; )
Studenci informatyki którzy przychodzą do mnie na korepetycje narzekają, że matematyki jest na MM-ie za dużo, ja sądzę jednak, że to dobrze, że tego też ich uczą.
Rozwiń wypowiedź jak możesz ; )
Dla formalności : tak, logika i dyskretna się przydaje, wiedza z liceum też. A reszta ? ; )
Fajnie, że na informatyce solidny jest nacisk na wiedzę matematyczną. Gdybym ją wybrał mógłbym rozwijać oba zainteresowania
czy ja wiem, czy tak fajnie ? Wszędzie program leży, bo normalny student (nie mówię o guru, kujonach czy podobnych) matmę którą ma wykładaną na początku studiów nie bardzo ma jak wykorzystać w informatyce, potem zapomina, ma w mniejszym lub większym stopniu informatyczne przedmioty, które zamiast trzymać poziom zajmują się pierdołami (jak przypominanie sobie tych matematycznych rzeczy i np. pisanie do nich programów). Nie tak powinno być. Jeżeli ktoś już np. umie programować, zna pewne ważne zasady przy tworzeniu oprogramowania, wtedy powinien mieć wykładaną matematykę, w stopniu takim jaki jest mu potrzebny (w zamyśle : logika, dyskretna) i wykorzystywać ja na bierząco. Wtedy to ma sens.

Pozdrawiam !
kash
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 26
Rejestracja: 7 maja 2010, o 21:50
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Byd

Uniwersytet Warszawski MIM

Post autor: kash »

Liczy się to co masz w głowie, nie papier (oczywiście są wyjątki od reguły, ale u pracodawcy który patrzy tylko na papier bałbym się pracować).
Wydaję mi się, że jednak pewne znaczenie papier też ma, ale nie znam się na tych realiach więc kłócić się nie będę. To co mam w głowie też zresztą zależy bardzo mocno od tego co studiuję.
Rozumiem o co chodzi z tym papierem ale jakoś tam perspektywy zawodowe chyba można podsumować.

Z trudnością to przyznaję, że może trochę głupie pytanie - po prostu trochę się obawiam jak sobie poradzę

Zaciekawił mnie natomiast Twój ostatni akapit. Chcesz powiedzieć, że duża część wykładanej na infie matematyki jest kompletnie niepraktyczna?
Laurearel

Uniwersytet Warszawski MIM

Post autor: Laurearel »

Wydaję mi się, że jednak pewne znaczenie papier też ma, ale nie znam się na tych realiach więc kłócić się nie będę. To co mam w głowie też zresztą zależy bardzo mocno od tego co studiuję.
Rozumiem o co chodzi z tym papierem ale jakoś tam perspektywy zawodowe chyba można podsumować.
Wiesz, jak chcesz studiować - to rób to :)
Studia, z tego co zauważyłem, nadają się np. do powtórki materiału, bądź uzupełnienia go wiedzą 'naukową' - jak znasz temat możesz coś wynieść, jak nie - to komplikuje sprawę ; )
Natomiast najważniejsza jest własna, ciężka praca, i tony przeczytanych (i oczywiście zrozumianych/przećwiczonych) książek, i setki stron dokumentacji.
Zaciekawił mnie natomiast Twój ostatni akapit. Chcesz powiedzieć, że duża część wykładanej na infie matematyki jest kompletnie niepraktyczna?
Może tak : spora część jest owszem niepraktyczna, natomiast intencja była inna. Chodzi o to że wiedza jest przekazywana w złej kolejności : raz że najpierw jest wykładany materiał z matematyki w dużych ilościach, bez poparcia tego wiedzą, gdzie może się on przydać (bądź bez przykładów praktycznych). W konsekwencji wiele rzeczy się zwyczajnie w świecie zakuwa -> zalicza i często zapomina. Natomiast jeżeli wiedza jest od razu konkretnymi przykładami poparta - w ten sposób oszczędzasz kupę czasu i nerwów na temat, bo od razu rozumiesz, o co chodzi, i zostaje Ci w głowie.
Podobnie wygląda sprawa z programowaniem. Często wpierw zamiast porządnego kursu algorytmiki zaczyna się od kursu programowania, za czym zazwyczaj idzie uczenie się składni (często na pamięć, jak na co większą mendę trafisz...), i to za bardzo sensu nie ma moim zdaniem. Algorytmika szybko by wykosiła ludzi którzy się nie nadają (matematyka nie jest dobrym sposobem na to - po pierwsze wiele ludzi którzy mają pojęcie o informatyce, odpada przez nią, a wielu, którzy ją zaliczyli a sobie z informą nie radzą jest pchane do przodu (kasa z ministerstwa, prosta sprawa), po drugie i ważniejsze - wiele ludzi miałoby jasny zaras tematu, i mogłoby szybko zweryfikować swój wybór i pójść na coś innego, natomiast reszta mogłaby się utwierdzić w przekonaniu że wybór jest słuszny). Kolejna kwestia to to, że nauczyć się języka programowania przy znajomości algorytmów to prosta sprawa, w drugą stronę jest zwyczajnie cięzej.

Podsumowując : matematyka - okey. Ale ta potrzebna, i odpowiednio nauczona. Nie widzę sensu pisania : "Dzień dobry, Wykład 32 : Teoria liczb, Twierdzenie 10254 : Jeżeli ..., lepiej by było np. : "Zajmiemy się dzisiaj teorią liczb. Znajduje ona zastosowanie np. w kryptografii. W czasie wykładu postaram się w sposób zwięzły przedstawić zagadnienie i pokazać na przykładach algorytmów jego zastosowanie..." . Pytanie - wolisz kupę niepotrzebnych twierdzeń, uwag, dowodów i wniosków, czy mniej, ale konkretnych, przydatnych rzeczy ? Taka była właśnie intencja postu ; )

Pozdrawiam ! :)
xanowron
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 1934
Rejestracja: 20 maja 2008, o 15:14
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa/Stalowa Wola
Podziękował: 42 razy
Pomógł: 247 razy

Uniwersytet Warszawski MIM

Post autor: xanowron »

Zapytam tak z ciekawości, Laurearel skończyłeś informatykę na MIMUW czy tylko tak gadasz co gdzieś usłyszałeś?
kash
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 26
Rejestracja: 7 maja 2010, o 21:50
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Byd

Uniwersytet Warszawski MIM

Post autor: kash »

No i teraz już pojmuję Ja akurat matematykę uważam za mocno interesującą samą w sobie ale to słuszna uwaga, że można by ją przedstawić w praktyczny z punktu widzenia informatyki sposób. Mówiąc szczerze to mam nadzieję, że na tych czołowych uniwersytetach (UW, UWr, UJ...) tak to właśnie wygląda.
ODPOWIEDZ