Brak odpowiedzi na pytanie. ładnie.
raczej Twoja ignorancja.
Mam takie pojęcie jak Ty, czyli zerowe. Ty krytykujesz natomiast to nauczenie. Widzisz już zabciu problem? To, że czegos nie umiesz nie rozumiesz to nie oznacza, że to jest wina wykładowcy Zachowujesz się jak gimnazjalista frustrat, który to nie może się nauczyć dodawania i narzeka na nauczyciela. Problem tkwi gdzies indziej.
Pier****** za przeproszeniem. Raz że mam jakieś pojęcie bo
jestem studentem informatyki (no chyba że jesteś skończym ignorantem jeżeli uważasz że osoba która studiuje kierunek, na dodatek z pasji, nie ma o tym pojęcia) , dwa - mam prawo krytykować bo inwestuje w to pieniądze, ale przede wszystkim
czas (i nerwy). Widzisz, problem jest, a Ty go nie dostrzegasz (może dlatego że chcesz się drażnić, a może dlatego ż jesteś ignorantem, nie wiem). Jeżeli przy chodzę do dr. xxxx i mówię że napiszę projekt, jaki się Panu/Pani podoba, nie ma problemu, tyle ze napiszę w dowolnym przez siebie jezyku, mało tego - udokumentuje to jeszcze dobrze objaśniając!. Nie kur***, buraki mają to głęboko w poważaniu, i każą ZAKUWAĆ składnie archaizmów z lat 70-80 których już (prawie) nikt nie używa (nie, nie mówię o Pascalu). Ja uważam że to strata czasu. Jeżeli już dr. xxxx nie zgadza się na propozycję - spoko. Niech chociaż pozwoli korzystać z jakiejś dokumentacji, cholera nikt nie jest wszystko wiedzący, i oczywiste jest ze używa się dokumentacji w programowaniu.
Chcesz inny przykład ? Legendrane już programowanie na kartkach. Kpina, nic więcej !
Przykładów można mnoży, tyle że to nie jest cel. Dziwne jest fakt, że często słyszę od ludzi z innych uczelni mniej lub bardziej podobne argumenty - przypadek ?
Czyli brak merytorycznych argumentów. Brawo. Zero konkretów, zero merytoryki.
nie musisz się zgadzać, niemniej raczej posługujesz się w tym wypadku ignorancją, nie potrafisz nawet przeczytać że to moje subiektywne opinie - cóż, może do podstawówki się cofnij ; )
Kolega informatyk_wroc podał opinie innych studentów i nie wiem czemu te opinie są bardziej wiarygodne niż Twoja
Wprowadzasz ludzi w błąd stąd nie wypowiadaj się na tematy o ktorych nic nie wiesz
Uważaj jak chcesz. Ja mam w zwyczaju czytać wszystkie opinie ludzi, nie ważne czy się z nimi zgadzam czy nie, pod warunkiem że mają o tym pojęcie (wydaje mi się że Ty go akurat nie masz). Następnie analizując je z własnymi doświadczeniami wydaje swoją suiektywną ocenę.
Nikt mnie nie musi słuchać, ale uszanuj do cholery to, że każdy ma SWOJE ZDANIE i może są tutaj ludzie którzy chcą poznać RÓŻNE zdania na ten temat, by wyciągnąć WŁASNE wnioski.
Jeżeli są jakieś oznaka krytyki, wtedy zapala się człowiekowi lampka w głowie że może wcale to nie jest takie kolorowe jak mówią niektórzy. A jak ktoś nie ma mózgu i idzie za opinią ludzi nie myśląc nad tym - jego sprawa. Ktoś doły kopać musi ; )
Jeszcze jedno - gdybym chciał być podły zachwalałbym studia informatyczne ile wlezie. Mniej konkurencji na rynku, mniej ludzi, mniej przeszkód w karierze, proste. Wyjdą Ci potem studenty które znają C#, i z 5tką na obronie, uwierzyli profesorom (matematykom), którym w życiu się nie powiodło i muszą pieprzyć za 1500 zł na uczelni żeby jakoś przeżyć - idealnie po prostu ; ]
To Ci pokazuje, ze Twoje opinie są bzdurne. Dlatego chciałem z Tobą o konkretach gadać. Ale (jak widac...) takich nie przedstawiłeś.
Argumentuj jakoś swoje zdanie , a nie piszesz tylko, że coś jest głupie , bo jest głupie i zle prowadzone. Przez kogo jest zle prowadzone? czemu jest zle prowadzone. Merytorycznie prosze
Jak Ci się nie podoba opinia, nie czytaj jej, nie komentuj, proste. Jeżeli nie potrafisz zrozumieć jej treści znaczy że nie posiadasz jakiejś wiedzy/doświadczenia potrzebnego do jej zrozumienia bądź jesteś ograniczony. Ja Ci się tłumaczyć nie muszę ;p
Stworz własną szkołę i zaproponuj inny program zatem ;] jakoś szkoły o ktorych mowimy "produkują" masę dobrych pracowników. Wniosek: ten program wcale taki zły nie jest Ty natomiast tylko narzekasz zamiast zaproponowac jakies istostne zmiany.
Jakoś mam inne ambicję, widzisz...
Jeżeli chcesz żebym podał Ci jedną zmianę która wyjdzie na dobre, to wprowadzenie na dzień dobry "Algorytmy i struktury danych" wszędzie zamiast analizy, którą można przesunąć dalej (nie jest potrzebna na początku, więc to nie problem). Oczywiście powinien być to przedmiot "największa kosa", i już mamy problem pseudoinformatyków mniej. Pewnie wiele ludzi po studiach jest dobra, ale to zapewne są pasjonacji, albo osoby nadto zdolne. A reszta ?
Ten tytuł ma coś znaczyć, a nie być przyznawany na zasadzie "oooo, matematykę zaliczył, a to mu to jakoś zaliczymy, i pieniążki pociągniemy z ministerstwa za kolejnych studentów".
Program jest zły. Dobry program to taki, który daje przydatną, obszerną wiedzę, z odpowiednią praktyką. Takich nie ma na TYCH studiach. Ja nie wiem, czy to dotyczy tylko tego kierunku, ale o dziwo ludzie po informatyce często narzekają, a po innych kierunkach (głównie technicznych) nie - czy to przypadek czy nie, zostawię Ci samemu do oceny.
LOL Juz widzę wykładowcę, który to nie skonczył zadnej szkoly i nauczył się wszystkiego z internetu
Nie wiem co ma jedno do drugiego. Jeżeli rozumiem idziesz bardzo prostackim myśleniem - ktoś kto ładnie pozaliczał kolejne stopnie na uczelni, jest lepszy i mądrzejszy od osoby która siedzi nad tematem całe życie, zagłębiając go możliwie najobszerniej jak się da, mając głęboko w poważaniu układanie sie z uczelnią i doktoryzowanie czy habilitację.
Wydaje mi się że w IT akurat nie tyle najwięcej uczy internet, książki, czy uczelnia, co mentor, który ma pojęcie o temacie (i dodatkowo doświadczenie którego pseudoprofesorki nie posiadają). Reszte idzie doczytać.
Nie pasują Ci studia? Nie idz na nie. Twoj wybor. Tylko nie namawiaj młodych ludzi do tego wyboru (moim zdaniem głupiego). A czemu? Bo tak jak juz wczesniej mowilem, sam nie prezentujesz wybitnej wiedzy, a moze studia by Ci taką wiedzę dały.
I rezygnuje z nich, tak dokładnie, zawiodłem sie na całej linii więc dziękuję, więce w to inwestować nie będę,i poszukam czegoś wartego uwagi. Szedłem właściwie tylko dla świętego spokoju w myśl że łatwo przejdę - i łatwo przechodziłem, to fakt, ale przez nie masz 3/4 dnia spier***** , a gdzie własne poszerzanie wiedzy ?
Aha, jeszcze jedno - to był ostatni post, w którym normalnie Ci odpisałem na Twoje zaczepki, jeżeli dalej chcesz sie przedrzeźniać - nie będę się zniżał do Twojego poziomu. Nie masz sensownych argumentów - nie mamy o czym dyskutować.