idea ekstrapolacji
: 2 mar 2010, o 16:13
Zalozmy ze mamy kilka danych, ktore mozemy potraktowac jako rozklad dyskretny. Zalozmy tez ze udaje nam sie metoda aproksymacji "zgadnac" funkcje analityczna odpowiadajaca za ten rozklad. Z tego co wiem ekstrapolacja polega na wykorzystaniu tej wlasnie funkcji i sprawdzeniu jej wartosci dla innych argumentow (mamy prognoze). Ale czy to nie jest tak, że moze istniec nieskonczenie wiele funkcji (odwzorowan) ktorym akurat ten fragment przez nas posiadany odpowiada, ale juz "poza" tym fragmentem bardzo sie roznia? Jaki jest wiec sens ekstrapolacji skoro nie wiemy czy mamy "dobra" funkcje?