Dyskusja o istocie matematyki
: 10 lut 2010, o 12:24
Słowo wstępu
Pewna starsza pani (emerytowana nauczycielka polskiego) zapytała mnie czym jest pierwiastek z jabłka. Gdy teraz analizuję to mogę chyba nieformalnie powiedzieć że jest to każda liczba, albo raczej(dla bardziej zaawansowanych) każdy element należący do jakiegoś ciała w którym zachodzi działanie pierwiastek (dla ułatwienia przyjmiemy że jest to liczba urojona z ciała liczb zespolonych). Oczywiście formalnie nie istnieje pierwiastek z jabłka, ale istnieje funkcja (koniecznie bijekcja (funkcja odwracalna))np. "przyporządkowująca" jabłku jakąś liczbę x.
Tak więc jeśli za jabłko przyjmiemy liczbę ćwiartek jednego jabłka to pierwiastkiem z jabłka jest pół (jabłka). Jeśli za jabłko przyjmiemy 1/100 z ilości jabłek na jednym konkretnym drzewie (na którym wisi 100 jabłek) to uzyskamy 10 (jabłek). Jeśli za jabłko przyjmiemy ilość gruszek w jabłku to otrzymamy 0. Natomiast jeśli jabłku przyporządkujemy liczbę konkretnej wielkości kawałków antymaterii znajdującej się w jabłku to w wyniku dostaniemy pierwiastek z liczby ujemnej (liczbę zespoloną). Do czego zmierzam tymi przykładami?
Treść właściwa
Otóż matematyka nie jest rzeczywistością. Rzeczywistość składa się z materii na której nie da się wykonać żadnych działań oprócz stworzenia funkcji, która jest pomostem między rzeczywistością a matematyką. Czym jest zatem matematyka? Abstrakcyjnym wymysłem człowieka? Według mnie matematyka jest czymś co kontroluje rzeczywistość. Matematyka daje materii wymiar (właściwość) ilości, czy wręcz wymiar logiki, który jest jedyną w pełni poznawalną (tj. nieomylną) cechą rzeczywistości. Poza tym w praktyce matematyka jest człowiekowi niezbędna do funkcjonowania. Dzięki niej mamy coś takiego jak czas, przestrzeń, możliwość planowania (np. przyszłych wydatków). Matematyka nie jest w zasadzie nawet wymiarem (w sensie matematycznym) dla rzeczywistości, gdyż każdy aspekt rzeczywistości jest zależny od matematyki.
Sprawdźmy "implikację" w drugą stronę. Czym jest rzeczywistość dla matematyki? Tu sprawa jest o wiele prostsza. Rzeczywistość jest zerem. Proszę nie mylić ze zbiorem pustym. Rzeczywistość jest zbiorem materii i antymaterii, która istnieje i w zasadzie nic nie wnosi do matematyki (nie rozszerza jej). Sugeruje to poniekąd, że matematyka jest czymś wyższym co niejako zawiera rzeczywistość.
Na zakończenie
Nie przedstawiłem tu faktów, a raczej własne przemyślenia i hipotezy. Zapraszam więc czytelników do komentarzy, kontrargumentów, uzupełnień i w miarę możliwości dowodów (najlepiej matematycznych Jaka jest wiec wobec was istota matematyki?
Pewna starsza pani (emerytowana nauczycielka polskiego) zapytała mnie czym jest pierwiastek z jabłka. Gdy teraz analizuję to mogę chyba nieformalnie powiedzieć że jest to każda liczba, albo raczej(dla bardziej zaawansowanych) każdy element należący do jakiegoś ciała w którym zachodzi działanie pierwiastek (dla ułatwienia przyjmiemy że jest to liczba urojona z ciała liczb zespolonych). Oczywiście formalnie nie istnieje pierwiastek z jabłka, ale istnieje funkcja (koniecznie bijekcja (funkcja odwracalna))np. "przyporządkowująca" jabłku jakąś liczbę x.
Tak więc jeśli za jabłko przyjmiemy liczbę ćwiartek jednego jabłka to pierwiastkiem z jabłka jest pół (jabłka). Jeśli za jabłko przyjmiemy 1/100 z ilości jabłek na jednym konkretnym drzewie (na którym wisi 100 jabłek) to uzyskamy 10 (jabłek). Jeśli za jabłko przyjmiemy ilość gruszek w jabłku to otrzymamy 0. Natomiast jeśli jabłku przyporządkujemy liczbę konkretnej wielkości kawałków antymaterii znajdującej się w jabłku to w wyniku dostaniemy pierwiastek z liczby ujemnej (liczbę zespoloną). Do czego zmierzam tymi przykładami?
Treść właściwa
Otóż matematyka nie jest rzeczywistością. Rzeczywistość składa się z materii na której nie da się wykonać żadnych działań oprócz stworzenia funkcji, która jest pomostem między rzeczywistością a matematyką. Czym jest zatem matematyka? Abstrakcyjnym wymysłem człowieka? Według mnie matematyka jest czymś co kontroluje rzeczywistość. Matematyka daje materii wymiar (właściwość) ilości, czy wręcz wymiar logiki, który jest jedyną w pełni poznawalną (tj. nieomylną) cechą rzeczywistości. Poza tym w praktyce matematyka jest człowiekowi niezbędna do funkcjonowania. Dzięki niej mamy coś takiego jak czas, przestrzeń, możliwość planowania (np. przyszłych wydatków). Matematyka nie jest w zasadzie nawet wymiarem (w sensie matematycznym) dla rzeczywistości, gdyż każdy aspekt rzeczywistości jest zależny od matematyki.
Sprawdźmy "implikację" w drugą stronę. Czym jest rzeczywistość dla matematyki? Tu sprawa jest o wiele prostsza. Rzeczywistość jest zerem. Proszę nie mylić ze zbiorem pustym. Rzeczywistość jest zbiorem materii i antymaterii, która istnieje i w zasadzie nic nie wnosi do matematyki (nie rozszerza jej). Sugeruje to poniekąd, że matematyka jest czymś wyższym co niejako zawiera rzeczywistość.
Na zakończenie
Nie przedstawiłem tu faktów, a raczej własne przemyślenia i hipotezy. Zapraszam więc czytelników do komentarzy, kontrargumentów, uzupełnień i w miarę możliwości dowodów (najlepiej matematycznych Jaka jest wiec wobec was istota matematyki?