Wyprowadzanie pochodnych funkcji
Wyprowadzanie pochodnych funkcji
Witam!
Chcialbym abyscie wyprowadzili dla mnie pochodna ilorazu funkcji oraz pochodna iloczynu funkcji
z definicji granicy, ale lim h do 0, tylko lim x do x0.
Kolezanka tlumaczyla mi w ten sposob pochodna sinx i dosyc dobrze mi wytlumaczyla. Sam robilem rozklad w ten sposob iloczynu i ilorazu i juz mi nie wyszlo. Chcialbym krok po kroku miec to rozpisane wlasnie tak jak sugeruje.
Widzialem te pochodne w kompendium, ale z tamtego zapisu nic nie rozumiem, a potrzebuje sie tego nauczyc na kolokwium z analizy.
Dziekuje z gory i pozdrawiam!
Chcialbym abyscie wyprowadzili dla mnie pochodna ilorazu funkcji oraz pochodna iloczynu funkcji
z definicji granicy, ale lim h do 0, tylko lim x do x0.
Kolezanka tlumaczyla mi w ten sposob pochodna sinx i dosyc dobrze mi wytlumaczyla. Sam robilem rozklad w ten sposob iloczynu i ilorazu i juz mi nie wyszlo. Chcialbym krok po kroku miec to rozpisane wlasnie tak jak sugeruje.
Widzialem te pochodne w kompendium, ale z tamtego zapisu nic nie rozumiem, a potrzebuje sie tego nauczyc na kolokwium z analizy.
Dziekuje z gory i pozdrawiam!
Ostatnio zmieniony 22 sty 2010, o 20:36 przez czeslaw, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: Poprawa wiadomości.
Powód: Poprawa wiadomości.
-
miodzio1988
Wyprowadzanie pochodnych funkcji
a czego konkretnie nie rozumiesz? To czego szukasz znajdziesz w necie wiec najlepiej powiedz nam gdzie się gubisz (wskaz ten moment ) a my powiemy co dalej robic
Wyprowadzanie pochodnych funkcji
No wlasnie w internecie jest trudno znalezc wyprowadzanie pochodnych.
Juz mowie co mi sprawia trudnosc.
Gdy wyprowadzam iloraz to potrafie jedynie rozpisac go do postaci:
\(\displaystyle{ \frac{[f(x)/g(x)] - [f(x0)/g(x0)]}{x-x0}}\)
i co dalej... ?
Juz mowie co mi sprawia trudnosc.
Gdy wyprowadzam iloraz to potrafie jedynie rozpisac go do postaci:
\(\displaystyle{ \frac{[f(x)/g(x)] - [f(x0)/g(x0)]}{x-x0}}\)
i co dalej... ?
-
miodzio1988
Wyprowadzanie pochodnych funkcji
No przeciez wspomnialem, ze potrzebuje z inna granica jak x -> x0, a nie h -> 0.
No chyba, ze nie mozecie mi tego tak rozpisac i bardziej szczegolowo, wiec bede musial sam lepiej do tego dojsc.
No chyba, ze nie mozecie mi tego tak rozpisac i bardziej szczegolowo, wiec bede musial sam lepiej do tego dojsc.
-
miodzio1988
Wyprowadzanie pochodnych funkcji
\(\displaystyle{ \lim_{ x\to x _{0} } \frac{f(x)-f(x _{0} )}{x-x _{0} } =(*)= \lim_{h \to 0 } \frac{f(...)- f(...)}{h}}\)
podstawienie:
\(\displaystyle{ h= x -x _{0}}\)
\(\displaystyle{ x\to x _{0} \Rightarrow h \rightarrow 0}\)
I teraz mozesz skorzystac z tego co masz w linku . ZOstawiłem Ci kilka miejsc zebyś trochę pomyslał
podstawienie:
\(\displaystyle{ h= x -x _{0}}\)
\(\displaystyle{ x\to x _{0} \Rightarrow h \rightarrow 0}\)
I teraz mozesz skorzystac z tego co masz w linku . ZOstawiłem Ci kilka miejsc zebyś trochę pomyslał
Wyprowadzanie pochodnych funkcji
Ok, juz to rozumiem, a dlaczego np. w pochodnej iloczynu we wzorze, w drugiej linijce
jest od polowy licznika f(x)g(x+h)-f(x)g(x+h) ? Skad to sie wzielo ? Nie rozumiem w tym przykladzie jakie zaleznosci tam wystepuje, ze dalej to jest w ten sposob rozwiazywane.
Dlatego tez, nie rozumiem tego przykladu, a nie przez to ze nie chcialo mi sie go znalezc.
jest od polowy licznika f(x)g(x+h)-f(x)g(x+h) ? Skad to sie wzielo ? Nie rozumiem w tym przykladzie jakie zaleznosci tam wystepuje, ze dalej to jest w ten sposob rozwiazywane.
Dlatego tez, nie rozumiem tego przykladu, a nie przez to ze nie chcialo mi sie go znalezc.
-
miodzio1988
Wyprowadzanie pochodnych funkcji
To jest dopisaniem takiego sztucznego zera. bardzo znany trick. \(\displaystyle{ f(x)g(x+h)-f(x)g(x+h) =0}\)
, nie? A mając takie wyrazenie mozemy rozbic naszą granice na dwie
, nie? A mając takie wyrazenie mozemy rozbic naszą granice na dwie
Wyprowadzanie pochodnych funkcji
No i widzisz, skad mialbym to niby wiedziec
A nastepna linijka jak w takim razie powstala ?
I dlaczego to akurat zostalo pozniej podzielone na takie granice ? Mozna bylo to po tej trzeciej linijce rozbic inaczej, czy wlasnie chodzilo o to, zeby takie granice wyszly ?
A nastepna linijka jak w takim razie powstala ?
I dlaczego to akurat zostalo pozniej podzielone na takie granice ? Mozna bylo to po tej trzeciej linijce rozbic inaczej, czy wlasnie chodzilo o to, zeby takie granice wyszly ?
-
miodzio1988
Wyprowadzanie pochodnych funkcji
To jest znany trick. Tak zostało rozbite zebyś mogł skorzystac z definicji pochodnej w punkcie.
Wyprowadzanie pochodnych funkcji
Czyli raczej trzeba takich rzeczy uczyc sie na pamiec, niz brac na logike ?
-
miodzio1988
Wyprowadzanie pochodnych funkcji
Nie na pamięć. Logiczne jest przecież, że czasem mnozymy jakieś wyrazenie przez 1 albo dodajemy do tego wyrazenia zero, nie? (patrz się na usuwanie niewymiernosci albo mnozenie przez sprzężenie)
Wyprowadzanie pochodnych funkcji
No okej, w takim razie w przypadku pochodnych czym sie sugerowac ?
Tym, zeby mi wyszla odpowiedz, ktora znam, bo przeciez wyniki podstawowych definicji sie zna na pamiec.
Tym, zeby mi wyszla odpowiedz, ktora znam, bo przeciez wyniki podstawowych definicji sie zna na pamiec.
-
miodzio1988
