Strona 1 z 3

Czy po budownictwie - nauczyciel?

: 8 sty 2010, o 14:18
autor: Kamil18
Witam jestem studentem I roku budownictwa, idzie mi dobrze jednak meczy mnie to... ponieważ chcialbym zostac nauczycielem matematyki, jednak czy jest mozliwosc ze jezeli skoncze budownictwo to zostane nauczycielem matematyki? Oczywiscie po kursie pedagogicznym. Co musze zrobić aby zostać nauczycielem matematyki po budownictwie?

Czy po budownictwie - nauczyciel?

: 8 sty 2010, o 14:22
autor: miodzio1988
A to studiow zmienic nie mozesz?

Czy po budownictwie - nauczyciel?

: 8 sty 2010, o 14:24
autor: Kamil18
chodzi o to ze juz polrocze i pewnie bede musial zaczac od nowa czyli za pol roku

Czy po budownictwie - nauczyciel?

: 8 sty 2010, o 14:25
autor: miodzio1988
No to trzeba bedzie zaczekac. Chyba, że wolisz się męczyc na studiach?

Czy po budownictwie - nauczyciel?

: 8 sty 2010, o 14:42
autor: Kamil18
a nie moge zrobic poprostu kursu pedagogicznego po studiach budownictwa??

Czy po budownictwie - nauczyciel?

: 8 sty 2010, o 14:46
autor: act
Dobrze się zastanów, po budownictwie możesz znaleźć świetną robotę, a nauczyciel to jeden z najgorszych zawodów. No i uczenie się o klasach abstrakcji, żeby potem uczyć dzieci dodawać ułamki...

Czy po budownictwie - nauczyciel?

: 8 sty 2010, o 17:16
autor: Dumel
No i uczenie się o klasach abstrakcji, żeby potem uczyć dzieci dodawać ułamki...
hmmm czyżbyś był na I roku na UJ? (wtajemniczeni wiedzą o co chodzi )

Czy po budownictwie - nauczyciel?

: 8 sty 2010, o 18:42
autor: act
Dumel pisze:
No i uczenie się o klasach abstrakcji, żeby potem uczyć dzieci dodawać ułamki...
hmmm czyżbyś był na I roku na UJ? (wtajemniczeni wiedzą o co chodzi )
Nie.

Czy po budownictwie - nauczyciel?

: 8 sty 2010, o 19:29
autor: M_L
act pisze:Dobrze się zastanów, po budownictwie możesz znaleźć świetną robotę, (...)
Znaleśc dobrą robotę...kiedy właśnie kolega chce uczyc...dobra robota to niekoniecznie zabijanie się kasę.... choc jako nauczyciel matematyki też maleńko nie zarobisz, poza tym są jeszcze korepetycje...no i najważniejsze są w życiu sprawy, momenty, chwile, których nie kupisz za żadną kasę...
act pisze:a nauczyciel to jeden z najgorszych zawodów.


hmmm ciekawe...a to niby dlaczego?
act pisze:No i uczenie się o klasach abstrakcji, żeby potem uczyć dzieci dodawać ułamki...


a od tych ułamków to każdy zaczyna...Ty chyba też to przerabiałeś, no nie?...i chyba dobrze, że znazł się ktoś kto zechciał Cię tego uczyc, co? Poza tym kolega napisał, że chce uczyc matematyki, nigdzie natomiast nie pisał, że chce uczyc w podstawówce...w każdym razie, posada nauczyciela to nie tylko wpajanie "dzieciom" wiedzy...i tu rzekłabym "nikt niczyjego nie zna";] I barzdo dziwie się osądom typu "najgorszy zawód" wypowiadanym przez osobę, która nauczycielem nie jest i raczej nie była...ja nie odważyłabym się napisac tak o żadnym innym zawodzie...dlaczego?,...dlatego, że w ten sposób oceniasz czyjś sposób na życie, czyjąś pasję i poczucie samorealizacji, pytanie tylko po co?

Kamil18, tylko po kursie pedagogicznym nie liczyłabym na posadę nauczyciela (mam na myśli posadę w jakiejś "dobrej" placówce...), jeśli już teraz wiesz jak chcesz pracowac, realizowac się zawodowo...i co najważniejsze czerpac z tego przyjemnośc, zadowolonie, może faktycznie lepiej byłoby zacząc studiowac matematykę? Pół roku to nie jest taka wielka strata...w porównaniu do męki jaką mogłaby byc kontynuacja tego (kilka lat przecież), co już teraz wiesz, że satysfakcji Ci nie przyniesie... W każdym razie życzę powodzenia i wytrwałości w dążeniu do celu:) Trzymam kciuki i nie daj się zwieśc "doradzaczom" sam wiesz co dla Ciebie będzie najlepsze;)

Czy po budownictwie - nauczyciel?

: 8 sty 2010, o 19:34
autor: Dumel
to może wyjaśnie co ostatnio napisałem:
na teorii mnogości wykładowca nam opowiadał że ma kolege ktory po studiach poszedl na nauczyciela do podstawowki. akurat w podstawowce ułamki są, a on postawił sobie bardzo ambitne zadanie: wyjaśnić dzieciom ułamki na klasach abstrakcji. nie dokonczył dzieła bo szybko wyleciał z tej szkoły

Kamil18, jakby była taka opcja to mógłbyś samodzielnie przerobić I rok studiów, zaliczyć go eksternistycznie i wskoczyć od razu na drugi. czasu jest sporo to pewnie mógłbyś dać radę.

Czy po budownictwie - nauczyciel?

: 8 sty 2010, o 20:40
autor: Jan Kraszewski
Kamil18 pisze:chodzi o to ze juz polrocze i pewnie bede musial zaczac od nowa czyli za pol roku
Na można zacząć od połowy roku.

JK

Czy po budownictwie - nauczyciel?

: 9 sty 2010, o 10:58
autor: act
M_L pisze:
act pisze:Dobrze się zastanów, po budownictwie możesz znaleźć świetną robotę, (...)
Znaleśc dobrą robotę...kiedy właśnie kolega chce uczyc...dobra robota to niekoniecznie zabijanie się kasę.... choc jako nauczyciel matematyki też maleńko nie zarobisz, poza tym są jeszcze korepetycje...no i najważniejsze są w życiu sprawy, momenty, chwile, których nie kupisz za żadną kasę...
act pisze:a nauczyciel to jeden z najgorszych zawodów.


hmmm ciekawe...a to niby dlaczego?
act pisze:No i uczenie się o klasach abstrakcji, żeby potem uczyć dzieci dodawać ułamki...


a od tych ułamków to każdy zaczyna...Ty chyba też to przerabiałeś, no nie?...i chyba dobrze, że znazł się ktoś kto zechciał Cię tego uczyc, co? Poza tym kolega napisał, że chce uczyc matematyki, nigdzie natomiast nie pisał, że chce uczyc w podstawówce...w każdym razie, posada nauczyciela to nie tylko wpajanie "dzieciom" wiedzy...i tu rzekłabym "nikt niczyjego nie zna";] I barzdo dziwie się osądom typu "najgorszy zawód" wypowiadanym przez osobę, która nauczycielem nie jest i raczej nie była...ja nie odważyłabym się napisac tak o żadnym innym zawodzie...dlaczego?,...dlatego, że w ten sposób oceniasz czyjś sposób na życie, czyjąś pasję i poczucie samorealizacji, pytanie tylko po co?

Kamil18, tylko po kursie pedagogicznym nie liczyłabym na posadę nauczyciela (mam na myśli posadę w jakiejś "dobrej" placówce...), jeśli już teraz wiesz jak chcesz pracowac, realizowac się zawodowo...i co najważniejsze czerpac z tego przyjemnośc, zadowolonie, może faktycznie lepiej byłoby zacząc studiowac matematykę? Pół roku to nie jest taka wielka strata...w porównaniu do męki jaką mogłaby byc kontynuacja tego (kilka lat przecież), co już teraz wiesz, że satysfakcji Ci nie przyniesie... W każdym razie życzę powodzenia i wytrwałości w dążeniu do celu:) Trzymam kciuki i nie daj się zwieśc "doradzaczom" sam wiesz co dla Ciebie będzie najlepsze;)
Nauczycielem nie jestem i nie będę, ale mogę powiedzieć tyle, że wiem coś o tym, bo moi rodzice są nauczycielami. Jak kolega chce uczyć, to mu te ambicje i ideały po pierwszym miesiącuy pracy przejdą.

"są w życiu sprawy, momenty, chwile, których nie kupisz za żadną kasę..."
Tak, zakładanie kosza na głowę jest z pewnością niezapomnianym momentem. No i oczywiście poprawianie wieczorami stosów sprawdzianów też jest niesamowite.

"jako nauczyciel matematyki też maleńko nie zarobisz"
No jak dla Ciebie 2 tysiące po 5 latach ciężkich studiów, robieniu stu awansów zawodowych i 30 latach pracy to nie jest maleńko, to ok. Nie mówię tu oczywiście o prywatnych szkołach, bo nie wiem jak to jest.

"w ten sposób oceniasz czyjś sposób na życie, czyjąś pasję i poczucie samorealizacji, pytanie tylko po co?"

Spadłem z krzesła.

M_L, jeśli jesteś lub zamierzasz być nauczycielką, to życzę samorealizacji i spełnienia marzeń.

Czy po budownictwie - nauczyciel?

: 9 sty 2010, o 11:16
autor: miodzio1988
No jak dla Ciebie 2 tysiące po 5 latach ciężkich studiów, robieniu stu awansów zawodowych i 30 latach pracy to nie jest maleńko, to ok. Nie mówię tu oczywiście o prywatnych szkołach, bo nie wiem jak to jest.

Ja tylko do tego fragmentu się odniosę, bo reszta to off-topic. Mam nadzieję, że moderatorzy nie pozwolą rozwalić tak tego tematu.
Jesli tylko tyle Twoi rodzice zarabiają to przykro mi. Moj brat zarabia grubo ponad 3k a jest "tylko" nauczycielem dyplomowanym. Dodaj do tego korki, wolne weekendyswieta, płatne wakacje, kupony ze znizkami i wychodzi piękna kwota. Naprawdę nie ma co narzekać będąc nauczycielem.
Tak, zakładanie kosza na głowę jest z pewnością niezapomnianym momentem
Dwa metry wzrostu ma moj brat. CHcesz mu zalozyc kosz na smieci?;] No wlasnie.

Czy po budownictwie - nauczyciel?

: 9 sty 2010, o 11:48
autor: Yaco_89
Dumel pisze:to może wyjaśnie co ostatnio napisałem:
na teorii mnogości wykładowca nam opowiadał że ma kolege ktory po studiach poszedl na nauczyciela do podstawowki. akurat w podstawowce ułamki są, a on postawił sobie bardzo ambitne zadanie: wyjaśnić dzieciom ułamki na klasach abstrakcji. nie dokonczył dzieła bo szybko wyleciał z tej szkoły
to jest autentyk? jak tak to jestem pod wrażeniem (sorry za OT)

Czy po budownictwie - nauczyciel?

: 10 sty 2010, o 13:28
autor: miki999
to jest autentyk?
Proszę o nieodpowiadanie na to pytanie. Ewentualnie porozmawiać na pw.

Kolejne posty niedotyczące tematu będą wydzielane do Kosza.


Pozdrawiam.