Strona 1 z 3
Kalkulator na maturze.
: 23 kwie 2009, o 16:36
autor: oluch-na
Mam problem z ustaleniem jaki kalkulator jest dopuszczalny na maturze. Mój dyrektor upiera się, że jest to kalkulator najprostszy z najprostszych, czyli taki co dodaje, odejmuje, mnoży, dzieli i pierwiastkuje. Proszę powiedzcie mi, że Dyro nie ma racji :-D Przecież z tego co mi wiadomo dopuszczalne są proste kalkulatory naukowe... Merci
Kalkulator na maturze.
: 23 kwie 2009, o 16:38
autor: Natasha
Twój Dr ma rację
Kalkulator na maturze.
: 23 kwie 2009, o 16:40
autor: Marmon
Kalkulator prosty, 4 działania, pamięć + pierwiastek
Kalkulator na maturze.
: 23 kwie 2009, o 16:47
autor: oluch-na
Zgodnie z komunikatem o materiałach i przyborach pomocniczych podczas egzaminu maturalnego z matematyki, chemii, fizyki i astronomii i informatyki zdający może korzystać z kalkulatora prostego, tzn. takiego, który nie rysuje wykresów, nie rozwiązuje równań oraz nie oblicza parametrów danych statystycznych. Z kalkulatora należy korzystać tylko w zakresie podstawowych działań tzn. dodawania, odejmowania, dzielenia, mnożenia, ew. obliczania pierwiastków kwadratowych z liczb.
Kalkulator na maturze.
: 23 kwie 2009, o 16:52
autor: Marmon
Tak jak mówiłem ; )
Kalkulator na maturze.
: 23 kwie 2009, o 16:54
autor: Marcin_Garbacz
Zaznaczyłem kazdy Nie powiem gdzie ale zdarzaja sie przypadki, gdy oddaje sie kalkulator prosty do sekretariatu a na maturze sie go po prostu podmienia na zaawansowany. Mimo wszystko Ja nie radze temu nikomu probowac
Kalkulator na maturze.
: 23 kwie 2009, o 16:55
autor: Marmon
Dobry pomysł, biore swojego casiaka do gajerki
Kalkulator na maturze.
: 23 kwie 2009, o 16:59
autor: oluch-na
Jestem zdezorientowana tak jak moi koledzy, bo na początku roku dostaliśmy informacje, że kalkulatory naukowo-inżynierskie są dopuszczalne...
Kalkulator na maturze.
: 23 kwie 2009, o 17:01
autor: Marmon
A to peszek...
Kalkulator na maturze.
: 23 kwie 2009, o 17:04
autor: Marcin_Garbacz
A po co wam takie skomplikowane kalkulatory, których obsługa wymaga większej wiedzy niz niektóre zadania na maturze. Prosty powinien wam wystarczyć. Moze ktos wie do kiedy trzeba oddac te kalkulatory do sekretariatu? Nam niestety sorka nie powiedzała bo zapomniala a jutro już zakończenie roku <jupi>
Kalkulator na maturze.
: 23 kwie 2009, o 17:06
autor: Marmon
Marcin_Garbacz pisze:A po co wam takie skomplikowane kalkulatory, których obsługa wymaga większej wiedzy niz niektóre zadania na maturze. Prosty powinien wam wystarczyć. Moze ktos wie do kiedy trzeba oddac te kalkulatory do sekretariatu? Nam niestety sorka nie powiedzała bo zapomniala a jutro już zakończenie roku <jupi>
Proponuje iść do sekretariatu.
Kalkulator na maturze.
: 23 kwie 2009, o 17:08
autor: Marcin_Garbacz
Marmon pisze:
Proponuje iść do sekretariatu.
It's a Good Idea!

Jutro skocze do sklepu i jakis sobie niezawodny kupię

I odrazu oddam, zeby juz przed matura do szkoły nie ganiać ;]
Kalkulator na maturze.
: 23 kwie 2009, o 17:10
autor: oluch-na
Mi nie chodzi o zaawansowane funkcje. Bo nawet nie chciało mi się czytać instrukcji. Ale ja jestem ze swoim strasznie zżyta
U nas nie trzeba oddawać tylko przynieść ze sobą. Wezmę na maturę dwa, najwyżej zabiorą mi na czas egzaminu
Kalkulator na maturze.
: 23 kwie 2009, o 17:17
autor: miki999
Jutro skocze do sklepu i jakis sobie niezawodny kupię I odrazu oddam
Nie zapomnij włożyć baterii
Ciekawe czy można przynieść taki kalkulator drukujący--> od razu bym miał wynik na paragonie
Jak by była możliwość wniesienia naukowych, to już widzę tych maturzystów z Casio Algebra FX albo jeszcze lepszym sprzętem.
Wezmę na maturę dwa, najwyżej zabiorą mi na czas egzaminu
Najwyżej Cię wywalą z sali. Nie radzę eksperymentować. Ja również korzystam z naukowego, ale tylko po to, aby np. obliczyć miejsca zerowe jakiejś funkcji (nie żebym nie potrafił- po prostu szkoda mi czasu na obliczenia), albo przybliżenie jakiegoś logarytmu.
Kalkulator na maturze.
: 23 kwie 2009, o 17:21
autor: oluch-na
Dlaczego mieliby mnie wywalić? Zanim jakiś wyciągnę, jeszcze będę miała czas się zdecydować
Najwyżej Cię wywalą z sali. Nie radzę eksperymentować. Ja również korzystam z naukowego, ale tylko po to, aby np. obliczyć miejsca zerowe jakiejś funkcji (nie żebym nie potrafił- po prostu szkoda mi czasu na obliczenia), albo przybliżenie jakiegoś logarytmu.
To tak jak ja