Studia
- smigol
- Użytkownik

- Posty: 3411
- Rejestracja: 20 paź 2007, o 23:10
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Warszawa
- Podziękował: 89 razy
- Pomógł: 353 razy
Studia
Jan Kraszewski
Z ciekawości zapytam, wykładasz na Uniwersytecie wrocławskim, albo coś w tym stylu?
Edit:
Acha, już zobaczyłem w tych linkach co dawałeś "Dr Jan Kraszewski". )
Ja sam się zastanawiam pomiędzy UW, a UWr, ale mam jeszcze całe 2 lata ;D
Z ciekawości zapytam, wykładasz na Uniwersytecie wrocławskim, albo coś w tym stylu?
Edit:
Acha, już zobaczyłem w tych linkach co dawałeś "Dr Jan Kraszewski". )
Ja sam się zastanawiam pomiędzy UW, a UWr, ale mam jeszcze całe 2 lata ;D
-
Jan Kraszewski
- Administrator

- Posty: 36040
- Rejestracja: 20 mar 2006, o 21:54
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Wrocław
- Podziękował: 6 razy
- Pomógł: 5340 razy
Studia
Coś w tym stylu...smigol pisze:Jan Kraszewski
Z ciekawości zapytam, wykładasz na Uniwersytecie wrocławskim, albo coś w tym stylu?
Życzę zatem owocnych rozważań...smigol pisze:Ja sam się zastanawiam pomiędzy UW, a UWr, ale mam jeszcze całe 2 lata ;D
JK
-
acotusiewpisuje
- Użytkownik

- Posty: 9
- Rejestracja: 31 sty 2009, o 23:12
- Płeć: Kobieta
- Lokalizacja: WrocLove.
- Podziękował: 2 razy
Studia
Zdecydowanie polecam Politechnikę Wrocławską. :p Wiem co mówię!patrick23 pisze:Witam,
Za niedlugo matura i zastanawiam sie gdzie pojsc na studia, oczywiscie interesuja mnie studia matematyczne.
Zastanawiam sie nad Uniwersytetem Wroclawskim, AGH oraz Politechnika Wroclawska lub Slaska.
Jakie sa dokladnie roznice miedzy uniwerkiem a polibuda? Jaki wybor bedzie najlepszy?
Chcialbym sie dowiedziec rowniez co mozna robic po studiach matematycznych(oprocz pracy nauczyciela )
Pozdrawiam
-
Jan Kraszewski
- Administrator

- Posty: 36040
- Rejestracja: 20 mar 2006, o 21:54
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Wrocław
- Podziękował: 6 razy
- Pomógł: 5340 razy
Studia
A co chciałabyś wiedzieć?lisiczka pisze:Hello everybody! A czy ktoś mógłby rzec parę słów na temat Uniwersytetu Wrocławskiego i kierunku "matematyka"? A może ktoś się na to wybiera?
JK
PS. już pewnie zaglądałaś...
-
xiikzodz
- Użytkownik

- Posty: 1862
- Rejestracja: 4 paź 2008, o 02:13
- Płeć: Kobieta
- Lokalizacja: Lost Hope
- Podziękował: 28 razy
- Pomógł: 502 razy
Studia
Moze nieco nie na temat taka ciekawostka zwiazana ze studiowaniem matematyki. W Wall Street Journal ukazal sie artykul klasyfikujacy 200 wybranych zawodow wyuczonych ze wzgledu na kilka kryteriow, w tym placa, latwosc zatrudnienia, srodowisko pracy. Wygral zawod matematyka.
Pierwsza dziesiatka moze byc zaskakujaca:
1. Mathematician
2. Actuary
3. Statistician
4. Biologist
5. Software Engineer
6. Computer Systems Analyst
7. Historian
8. Sociologist
9. Industrial Designer
10. Accountant
Zrodlo:
Jest to potwierdzenie trendu obserwowanego u mnie w okolicy. Mamy tu w okolicy kilka firm kolosow (oprogramowanie SAP, chemia BASF, energetyka ALSTOM) i niezmiennie jest zapotrzebowanie na absolwentow matematyki.
Pierwsza dziesiatka moze byc zaskakujaca:
1. Mathematician
2. Actuary
3. Statistician
4. Biologist
5. Software Engineer
6. Computer Systems Analyst
7. Historian
8. Sociologist
9. Industrial Designer
10. Accountant
Zrodlo:
Jest to potwierdzenie trendu obserwowanego u mnie w okolicy. Mamy tu w okolicy kilka firm kolosow (oprogramowanie SAP, chemia BASF, energetyka ALSTOM) i niezmiennie jest zapotrzebowanie na absolwentow matematyki.
-
Jan Kraszewski
- Administrator

- Posty: 36040
- Rejestracja: 20 mar 2006, o 21:54
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Wrocław
- Podziękował: 6 razy
- Pomógł: 5340 razy
Studia
To zadaj to pytanie na naszym . Szansa na otrzymanie odpowiedzi będzie dużo większa.lisiczka pisze:Właściwie tak, ale dziękuję za informację. A co chciałabym wiedzieć, może poznać kilka opinii studentów
JK
-
Maciek.mat
- Użytkownik

- Posty: 146
- Rejestracja: 7 sty 2009, o 18:55
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Olecko
- Pomógł: 2 razy
Studia
xiikzodz, nie bądź taką snobką. Na cholerę komu wypisałaś te zawody po angielsku, nie potrafisz ich w normalny sposób przetłumaczyć. Wielka mi tutaj pani profesor od światowych rankingów, która interesuje się tymi zafałszowanymi amerykańskimi czasopismami, z którymi "wszyscy liczą się w świecie". Oni dają wszystko pod siebie i nie patrzą tam na jakąś Polskę, którą by pewnie napisali z małej litery myśląc, że to jakiś rodzaj szuwarów. Daj se wreszcie spokój i jeśli jesteś wykładowcą na jakiejś uczelni (tak z wcześniejszych Twoich wpisów wynika), to podaj, co się dzieje na polskim rynku, a nie na nowojorskim. Wiadomo, że wielu wyjedzie do Stanów za pracą, ale w granicach Polski chyba najważniejszy jest stan naszego rynku. Pieniędzy brakuje na badania naukowe i jeśli już pojawiają się tacy ludzie wprowadzający na siłę do nas Amerykę, jak Ty, to niech wreszcie ta Ameryka będzie tu, ale nie tylko ich język, ale razem z jej dobrymi zarobkami i co ważne dostatnim życiem obywatela, który nie musi przenosić gór, by dostać odszkodowanie za wybity ząb, czy protezę po urwanej dłoni. Upraszczając, w Stanach ludzie się nie przejmują tam jakimiś studiami, wystarczy regularnie płacić, mają naprawdę luksusy i ja też bym u nas takie coś chciał. Wielu na siłę sprowadza wszystko do tego, co się dzieje w Stanach, koniec tej miłości - tu trzeba zrobić porządek! Przepraszam wszystkich za wprowadzanie burzy do fajnego klimatu, ale u mnie nie wyda. Tylko proszę Cię, nie wyjeżdżaj z poezją, tylko jak już zrispostuj po ludzku.
-
miodzio1988
Studia
mi akurat nie przeszkadzalo to ze te zawody byly wypisane po angielsku. Jestesmy w Unii Europejskiej i nie powinno nas dziwic to ze ludzie znają jezyk angielski i to , że się tym jezykiem swobodnie poslugują. Wyniki tych badan mnie akurat zainteresowaly wiec masz swoją odpowiedź.Maciek.mat pisze:Na cholerę komu wypisałaś te zawody po angielsku, nie potrafisz ich w normalny sposób przetłumaczyć.
stan naszego rynku jest taki , ze matematycy są bardzo potrzebni. a ze na swiecie ten zawod jest tez bardzo wysoko oceniany ...warto o takich rzeczach mowic;]Maciek.mat pisze:Wiadomo, że wielu wyjedzie do Stanów za pracą, ale w granicach Polski chyba najważniejszy jest stan naszego rynku.
akurat tutaj to niezłą glupotę napisales;] dostatnie zycie pasozyta , ktory sie dorobil na tym , ze dostal pieniadze za odszkodowanie;] zalatwiajcie ludzie takie sprawy na prv. Nikt nie chce czytac tutaj takich wypocin, ktore polegają tylko na tym aby sie nawzajem atakowac. pozdrawiamMaciek.mat pisze:i co ważne dostatnim życiem obywatela, który nie musi przenosić gór, by dostać odszkodowanie za wybity ząb, czy protezę po urwanej dłoni
-
Maciek.mat
- Użytkownik

- Posty: 146
- Rejestracja: 7 sty 2009, o 18:55
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Olecko
- Pomógł: 2 razy
Studia
Ale mi i pozdrowienia. Nasrać i powiedzieć "Dziękuję" też mogę. A z odszkodowaniem mówisz, że bredzę? Właśnie nie. W Ameryce odszkodowanie dostają od razu i każdy się liczy z obywatelem. Unia Europejska - jesteśmy w tej wspólnocie, ale nie jest to odpowiedź na mój wpis. Jesteśmy na świecie, gdzie sie mówi po angielsku, ale na tym forum możemy sobie darować i wysilić się troszkę. Obraźliwe jest mówienie do kamery, jak to zrobił kiedyś Irlandczyk, że fajnie, że Polska wreszcie weszła do Europy. Jakiej Europy? Byliśmy tu od kiedy nazwa Polska istnieje i sam jeszcze on nie wszedł do Europy, jak takie rzeczy gada. Podobnie czytałem kiedyś, że kultura europejska odziedziczyła kulturę od starożytnej Grecji. Nie można tak pisać, zważając na to, że co ma Skandynawia do Grecji tamtych czasów? Kultura europejska była kształtowana przez wszystkie kraje, jakie teraz są na jej mapie.
-
miodzio1988
Studia
zapoznaj sie z regulaminem . Dowiesz sie w ten sposob, ze tworzysz off-topic( po Polsku to znaczy ze mowisz nie na temat) . Temat ten brzmi : studia. Dlatego jesli chcesz ze mną dalej dyskutowac, napisz do mnie na prv.Maciek.mat pisze:Ale mi i pozdrowienia. Nasrać i powiedzieć "Dziękuję" też mogę.
nie powiem Ci gdzie ja mam taki szacunek. Szacunek powinnien byc skierowany do wlascicieli firm, ktorzy podtrzymują gospodarke amerykanską , a nie do pasozytow , ktorzy żerują na patoligicznym prawie , jakie obowiązuje w USA.Maciek.mat pisze:W Ameryce odszkodowanie dostają od razu i każdy się liczy z obywatelem.
1. Mathematician-matematyk
2. Actuary-SPECJALISTA OD UBEZPIECZEŃ
3. Statistician-STATYSTYK
4. Biologist-BIOLOG
przetlumaczylem Ci pierwsze 4 wyrazy.
a teraz sie zegnam pozdrawiam
- max
- Użytkownik

- Posty: 3242
- Rejestracja: 10 gru 2005, o 17:48
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Lebendigentanz
- Podziękował: 37 razy
- Pomógł: 778 razy
Studia
Maciek.mat
jeśli nie podoba Ci się to, w jaki sposób inny użytkownik forum pisze, to możesz to przekazać bezpośrednio tej osobie w kulturalnej formie poprzez pw.
A jeśli nie potrafisz tego powiedzieć w mniej agresywny sposób, to prawdopodobnie najlepiej (też dla Ciebie) byłoby, gdybyś nie robił tego w ogóle.
To jedna sprawa. Druga - ten temat dotyczy studiów (w szczególności kierunków ścisłych).
Jeśli czytam taki topic dotyczący studiów, to niezbyt mnie w tym momencie interesuje co ktoś myśli o pisaniu nazw zawodów w języku angielskim, jak to według niego jest w Stanach, czy też jak go kiedyś obraził pewien obywatel Irlandii mówiąc o wejściu Polski do UE.
A Twoje posty w tym temacie zawierają jedynie informacje tego typu (poza demonstracją animozji).
Dlatego proszę Cię, abyś powstrzymywał się w przyszłości zarówno od ataków na innych użytkowników, jak i od zaśmiecania forum postami nic nie wnoszącymi do tematów w których je piszesz.
jeśli nie podoba Ci się to, w jaki sposób inny użytkownik forum pisze, to możesz to przekazać bezpośrednio tej osobie w kulturalnej formie poprzez pw.
A jeśli nie potrafisz tego powiedzieć w mniej agresywny sposób, to prawdopodobnie najlepiej (też dla Ciebie) byłoby, gdybyś nie robił tego w ogóle.
To jedna sprawa. Druga - ten temat dotyczy studiów (w szczególności kierunków ścisłych).
Jeśli czytam taki topic dotyczący studiów, to niezbyt mnie w tym momencie interesuje co ktoś myśli o pisaniu nazw zawodów w języku angielskim, jak to według niego jest w Stanach, czy też jak go kiedyś obraził pewien obywatel Irlandii mówiąc o wejściu Polski do UE.
A Twoje posty w tym temacie zawierają jedynie informacje tego typu (poza demonstracją animozji).
Dlatego proszę Cię, abyś powstrzymywał się w przyszłości zarówno od ataków na innych użytkowników, jak i od zaśmiecania forum postami nic nie wnoszącymi do tematów w których je piszesz.
-
xiikzodz
- Użytkownik

- Posty: 1862
- Rejestracja: 4 paź 2008, o 02:13
- Płeć: Kobieta
- Lokalizacja: Lost Hope
- Podziękował: 28 razy
- Pomógł: 502 razy
Studia
Tym razem na podstawie wlasnych doswiadczen. Szeroko rozumiane rozwiazywanie problemow jest aktualnie dobrem sprzedawalnym i jego wartosc rosnie. Coraz wiecej firm zajmuje sie "dostarczaniem rozwiazan". Takie firmy chetnie zatrudniaja na podstawie ogolnej umiejetnosci rozwiazywania problemow, mniej chetnie na podstawie wysokich kwalifikacji do wykonywania konkretnego zawodu. Stad wysoka ocena matematykow. Zakres zagadnien jest tu zaskakujaco szeroki. Znam pewnego wegierskiego profesora od teorii grafow (Gabor Galambos), ktory 5 lat pracowal w firmie projektujacej bodajze budynki, a potem wrocil zreszta do matematyki.
Pewna wada tego modelu jest to, ze klient chce miec rozwiazanie u siebie. Tak samo, jak klient zamawiajacy budynek. Czynnosci nie wymagajace bezposredniej komunikacji z klientem w jego siedzibie, na przyklad kodowanie w C++, kupuje sie tam, gdzie to jest tanie, na przyklad w Indiach. Specjalista natomiast w dni powszednie przenosi sie powiedzmy do Londynu, a w weekendy mieszka sobie, gdzie chce w Europie, na przyklad w Warszawie, mozliwie blisko lotniska. Gdy projekt w jednym miejscu sie konczy, w drugim sie zaczyna, wiec miejsce zamieszkania ma stosunkowo niewielkie znaczenie. Byle kontynent sie zgadzal. (Przyklad zaczerpniety z zycia.)
Mozna rzecz jasna osiedlic sie w regionie wystarczajaco zasobnym w przemysl, zeby nie musiec podrozowac. Mowa tu np. o najbogatszych regionach europejskich, bo "rozwiazania" kupuja firmy raczej zasobne. Niestety koszty zamieszkania w takim miejscu moga zniechecic, a i o taka prace na miejscu znacznie trudniej. Nie ma sensu wiec zastanawiac sie, czy na podlasiu czy w Wielkoposkim jest praca, bo praca jest w nadmiarze u klienta tam, gdzie ten klient ma siedzibe. Co nie przeszkadza nam mieszkac i placic podatki w Polsce, czy gdzie kto tam lubi.
Pewna wada tego modelu jest to, ze klient chce miec rozwiazanie u siebie. Tak samo, jak klient zamawiajacy budynek. Czynnosci nie wymagajace bezposredniej komunikacji z klientem w jego siedzibie, na przyklad kodowanie w C++, kupuje sie tam, gdzie to jest tanie, na przyklad w Indiach. Specjalista natomiast w dni powszednie przenosi sie powiedzmy do Londynu, a w weekendy mieszka sobie, gdzie chce w Europie, na przyklad w Warszawie, mozliwie blisko lotniska. Gdy projekt w jednym miejscu sie konczy, w drugim sie zaczyna, wiec miejsce zamieszkania ma stosunkowo niewielkie znaczenie. Byle kontynent sie zgadzal. (Przyklad zaczerpniety z zycia.)
Mozna rzecz jasna osiedlic sie w regionie wystarczajaco zasobnym w przemysl, zeby nie musiec podrozowac. Mowa tu np. o najbogatszych regionach europejskich, bo "rozwiazania" kupuja firmy raczej zasobne. Niestety koszty zamieszkania w takim miejscu moga zniechecic, a i o taka prace na miejscu znacznie trudniej. Nie ma sensu wiec zastanawiac sie, czy na podlasiu czy w Wielkoposkim jest praca, bo praca jest w nadmiarze u klienta tam, gdzie ten klient ma siedzibe. Co nie przeszkadza nam mieszkac i placic podatki w Polsce, czy gdzie kto tam lubi.
Ostatnio zmieniony 16 lut 2009, o 21:27 przez xiikzodz, łącznie zmieniany 1 raz.
