problem z wyborem kierunku na politechnice
- dabro90
- Użytkownik

- Posty: 189
- Rejestracja: 5 kwie 2009, o 20:36
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: O-ka
- Podziękował: 1 raz
- Pomógł: 1 raz
problem z wyborem kierunku na politechnice
Jeszcze kilka pytań odnośnie pracy aktuariusza:
- Czy jest to zawód, w którym można pracować na pełen etat, czy raczej umowa/zlecenie? (podawane sa tu spore sumy, ale ile jest firm, ktore mogą/potrzebuja aktuariusza zatrudniac na stale)
- Na stronie UWr jest link, w ktorym zawod aktuariusza jest bodaj na 2 miejscu w rankingu "najlepszych" prac, ale zdaje sie ze tam sa brane pod uwage zarobki i warunki pracy, czyli jest szansa, ze pracujac jako aktuariusz nie skoncze jako 35 latek po 2 zawalach?
(optymistycznie zalozylem, ze uda mi sie zdac egzaminy. Wiem, wybiegam daleko w przyszlosc, ale lepiej teraz sie zastanowic n razy niż później plakac )
- Czy jest to zawód, w którym można pracować na pełen etat, czy raczej umowa/zlecenie? (podawane sa tu spore sumy, ale ile jest firm, ktore mogą/potrzebuja aktuariusza zatrudniac na stale)
- Na stronie UWr jest link, w ktorym zawod aktuariusza jest bodaj na 2 miejscu w rankingu "najlepszych" prac, ale zdaje sie ze tam sa brane pod uwage zarobki i warunki pracy, czyli jest szansa, ze pracujac jako aktuariusz nie skoncze jako 35 latek po 2 zawalach?
(optymistycznie zalozylem, ze uda mi sie zdac egzaminy. Wiem, wybiegam daleko w przyszlosc, ale lepiej teraz sie zastanowic n razy niż później plakac )
-
Jan Kraszewski
- Administrator

- Posty: 36051
- Rejestracja: 20 mar 2006, o 21:54
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Wrocław
- Podziękował: 6 razy
- Pomógł: 5341 razy
problem z wyborem kierunku na politechnice
Jeżeli jeszcze nie czytałeś, to przeczytaj .dabro90 pisze:Jeszcze kilka pytań odnośnie pracy aktuariusza:
Zapotrzebowanie na aktuariuszy jest bardzo duże. Samych aktuariuszy jest bardzo mało (ok. 200), a są niezbędni do pewnych czynności finansowych - ustawa wymusza, by pewne dokumenty były potwierdzane przez aktuariusza. Ponadto jest bardzo duży popyt na ich wiedzę - jak fatalnie niska jest znajomość pewnych zasad zarządzania ryzykiem było widać przy okazji ostatniego kryzysu. Dlatego myślę, że aktuariusz ma duże możliwości - może pracować na etat, może też mieć własną firmę i świadczyć usługi na zlecenie.dabro90 pisze:- Czy jest to zawód, w którym można pracować na pełen etat, czy raczej umowa/zlecenie? (podawane sa tu spore sumy, ale ile jest firm, ktore mogą/potrzebuja aktuariusza zatrudniac na stale)
Moi znajomi aktuariusze nie wyglądają na osoby, którym groziłby zawał. Myślę, że to, czy będziesz miał dwa zawały w wieku 35 lat bardziej niż od zawodu zależy od Twojego stosunku do pracy i pieniędzy.dabro90 pisze:- Na stronie UWr jest link, w ktorym zawod aktuariusza jest bodaj na 2 miejscu w rankingu "najlepszych" prac, ale zdaje sie ze tam sa brane pod uwage zarobki i warunki pracy, czyli jest szansa, ze pracujac jako aktuariusz nie skoncze jako 35 latek po 2 zawalach?
JK
- dabro90
- Użytkownik

- Posty: 189
- Rejestracja: 5 kwie 2009, o 20:36
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: O-ka
- Podziękował: 1 raz
- Pomógł: 1 raz
problem z wyborem kierunku na politechnice
Tak, czytałem.
Mój stosunek do pracy jest taki, ze nie chciałbym, aby praca pochłaniała mi 20h/dziennie+weekendy, ale również chce zarabiać tyle, aby nie musieć się borykać z podobnymi problemami jak moi rodzice i móc im się odwdzięczyc za to ile mi i mojemu rodzenstwu poswiecaja.
Poprzeglądałem egzaminy z poprzednich lat i muszę przyznac, ze wygladają kosmicznie, ale do odwaznych świat należy
Mój stosunek do pracy jest taki, ze nie chciałbym, aby praca pochłaniała mi 20h/dziennie+weekendy, ale również chce zarabiać tyle, aby nie musieć się borykać z podobnymi problemami jak moi rodzice i móc im się odwdzięczyc za to ile mi i mojemu rodzenstwu poswiecaja.
Poprzeglądałem egzaminy z poprzednich lat i muszę przyznac, ze wygladają kosmicznie, ale do odwaznych świat należy
-
Jan Kraszewski
- Administrator

- Posty: 36051
- Rejestracja: 20 mar 2006, o 21:54
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Wrocław
- Podziękował: 6 razy
- Pomógł: 5341 razy
problem z wyborem kierunku na politechnice
Życzę powodzeniadabro90 pisze:Mój stosunek do pracy jest taki, ze nie chciałbym, aby praca pochłaniała mi 20h/dziennie+weekendy, ale również chce zarabiać tyle, aby nie musieć się borykać z podobnymi problemami jak moi rodzice i móc im się odwdzięczyc za to ile mi i mojemu rodzenstwu poswiecaja.
Poprzeglądałem egzaminy z poprzednich lat i muszę przyznac, ze wygladają kosmicznie, ale do odwaznych świat należy
JK
problem z wyborem kierunku na politechnice
dabro, ja rowniez widzialem te egzaminy
troche sie przerazilem.. moze po studiach by sie to zmienilo, ale..
tak sobie pomyslalem, ze skoro ta praca jest taka swietna, a pomimo to jest tylko 200 aktuariuszy w Polsce, to naprawde zdac ten egzamin musi byc baaaardzo trudno.. ten zawod widocznie musi byc tylko dla najlepszych. Szczerze mowiac to boje sie podjac takie studia na UWr, bo pozniej moge sie przekonac, ze i tak i tak nie dam rady.
troche sie przerazilem.. moze po studiach by sie to zmienilo, ale..
tak sobie pomyslalem, ze skoro ta praca jest taka swietna, a pomimo to jest tylko 200 aktuariuszy w Polsce, to naprawde zdac ten egzamin musi byc baaaardzo trudno.. ten zawod widocznie musi byc tylko dla najlepszych. Szczerze mowiac to boje sie podjac takie studia na UWr, bo pozniej moge sie przekonac, ze i tak i tak nie dam rady.
- Marmon
- Użytkownik

- Posty: 470
- Rejestracja: 30 sty 2008, o 16:41
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: wołomin
- Podziękował: 31 razy
- Pomógł: 75 razy
problem z wyborem kierunku na politechnice
Taki zawód jest raczej tylko dla wybranych, tam gdzie jest tak ogromna kasa, żaden szary człowieczek bez 'pleców', znajomości, wysokiego miejsca w partii itd. itp. ma nikłe szanse się dostać. Nie jest do odosobniony przypadek, jest więcej takich miejsc pracy gdzie mniej lub bardziej trudno się wślizgnąć.
To moja opinia, nie interesuje mnie wymiana zdań na ten temat więc proszę o nie rzucanie kamieniami tych dla których jest to wymarzony zawód.
Chciałbym się mylić, naprawdę
To moja opinia, nie interesuje mnie wymiana zdań na ten temat więc proszę o nie rzucanie kamieniami tych dla których jest to wymarzony zawód.
Chciałbym się mylić, naprawdę
I robisz coś w tym kierunku?Mój stosunek do pracy jest taki, ze nie chciałbym, aby praca pochłaniała mi 20h/dziennie+weekendy, ale również chce zarabiać tyle, aby nie musieć się borykać z podobnymi problemami jak moi rodzice i móc im się odwdzięczyc za to ile mi i mojemu rodzenstwu poswiecaja.
-
Jan Kraszewski
- Administrator

- Posty: 36051
- Rejestracja: 20 mar 2006, o 21:54
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Wrocław
- Podziękował: 6 razy
- Pomógł: 5341 razy
problem z wyborem kierunku na politechnice
Mylisz się, to są po prostu naprawdę trudne egzaminy.Marmon pisze:Taki zawód jest raczej tylko dla wybranych, tam gdzie jest tak ogromna kasa, żaden szary człowieczek bez 'pleców', znajomości, wysokiego miejsca w partii itd. itp. ma nikłe szanse się dostać. Nie jest do odosobniony przypadek, jest więcej takich miejsc pracy gdzie mniej lub bardziej trudno się wślizgnąć.
To moja opinia, nie interesuje mnie wymiana zdań na ten temat więc proszę o nie rzucanie kamieniami tych dla których jest to wymarzony zawód.
Chciałbym się mylić, naprawdę![]()
JK
- dabro90
- Użytkownik

- Posty: 189
- Rejestracja: 5 kwie 2009, o 20:36
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: O-ka
- Podziękował: 1 raz
- Pomógł: 1 raz
problem z wyborem kierunku na politechnice
Ostro ucze się do matury (zreszta zawsze sie uczylem), a nie chodze na kazda impreze na jaka mam okazje.Marmon pisze:I robisz coś w tym kierunku?Mój stosunek do pracy jest taki, ze nie chciałbym, aby praca pochłaniała mi 20h/dziennie+weekendy, ale również chce zarabiać tyle, aby nie musieć się borykać z podobnymi problemami jak moi rodzice i móc im się odwdzięczyc za to ile mi i mojemu rodzenstwu poswiecaja.
Wybieram sie na studia, zeby studiowac, a nie miec znizki w klubach.
Zastanawiam sie nad wyborem dobrego kierunku, itd.
Chyba wiecj obecnie robic nie moge? Ewentualnie praca dorywcza, ale to troche przeszkadzaloby w nauce.
Poza tym przez "problemy" mialem raczej na mysli rezygnacje z niektorych przyjemnosci (jak wakacje, nowy samochod, nowe ciuchy co miesiac, itd) niz brak jedzenia, a przez poswiecenie trud wychowawczy
A co do egzaminów aktuarialnych, to tez sie badzo waham...
1) Żeby do nich chociaz podejsc, trzeba odbyc 2 letnie praktyki u aktuariusza. Jest ich kolo 200, wiec to juz jeden bardzo duzy problem.
2) Nawet jesli sie problem 1 rozwiaze to wciaz zostaje samo zdanie egzaminow, co moze sie okazac ponad sily chyba wiekszosci z nas. (zastanawia mnie, czy sa gdzies jakies statystyki ile osob oblewa i ile z nich to wzorowi studenci, olimpijczycy, etc.)
@saba90: do zdania egzaminu "wystarczy" poprawnie zaznaczyc 5 odpowiedzi (chociaz strzelanie na takim egzaminie chyba mija sie z celem)
-
Jan Kraszewski
- Administrator

- Posty: 36051
- Rejestracja: 20 mar 2006, o 21:54
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Wrocław
- Podziękował: 6 razy
- Pomógł: 5341 razy
problem z wyborem kierunku na politechnice
Czy na pewno? O ile wiem, 2-letnie praktyki są potrzebne do wpisania na listę aktuariuszy, a nie do zdawania egzaminów. Egzamin możesz zdać wcześniej, ale dopóki nie odbędziesz praktyki, nie będziesz aktuariuszem, tylko osobą, która zdała egzaminy aktuarialne.dabro90 pisze:A co do egzaminów aktuarialnych, to tez sie badzo waham...
1) Żeby do nich chociaz podejsc, trzeba odbyc 2 letnie praktyki u aktuariusza. Jest ich kolo 200, wiec to juz jeden bardzo duzy problem.
JK
-
Jan Kraszewski
- Administrator

- Posty: 36051
- Rejestracja: 20 mar 2006, o 21:54
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Wrocław
- Podziękował: 6 razy
- Pomógł: 5341 razy
problem z wyborem kierunku na politechnice
Nie sądzę. Myślę, że trudniej jest zdać egzaminy, niż ze zdanymi egzaminami zdobyć praktykę.dabro90 pisze:Nie zmienia to jednak faktu, ze załapać się na praktyki jest zapewne bardzo ciężko.
JK
problem z wyborem kierunku na politechnice
Czy UWr to najlepsza uczelnia w Polsce jezeli chodzi o ksztalcenie przyszlych aktuariuszy?
Dla mnie oznaczaloby to wybranie uniwersytetu zamiast politechniki, tak jak wczesniej zakladalem, a to przeciez zupelnie inna bajka. Sama mysl, ze jest tylko 200 aktuariuszy niestety sklania mnie do poddania sie. Tak jak powiedzial Marmon to pewnie tylko dla wybranych
no przydaloby sie cos takiego przeanalizowac, a nie pchac sie na marnezastanawia mnie, czy sa gdzies jakies statystyki ile osob oblewa i ile z nich to wzorowi studenci, olimpijczycy, etc.
Dla mnie oznaczaloby to wybranie uniwersytetu zamiast politechniki, tak jak wczesniej zakladalem, a to przeciez zupelnie inna bajka. Sama mysl, ze jest tylko 200 aktuariuszy niestety sklania mnie do poddania sie. Tak jak powiedzial Marmon to pewnie tylko dla wybranych
-
Jan Kraszewski
- Administrator

- Posty: 36051
- Rejestracja: 20 mar 2006, o 21:54
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Wrocław
- Podziękował: 6 razy
- Pomógł: 5341 razy
problem z wyborem kierunku na politechnice
Nie wiem, czy wprowadzanie tego typu rankingu miałoby sens. Myślę, że przygotowujemy dobrze oraz że znajdzie się kilka uczelni (choć nie za wiele), gdzie też to robią dobrze.saba90 pisze:Czy UWr to najlepsza uczelnia w Polsce jezeli chodzi o ksztalcenie przyszlych aktuariuszy?
1. Nie demonizujmy.saba90 pisze:no przydaloby sie cos takiego przeanalizowac, a nie pchac sie na marne
Dla mnie oznaczaloby to wybranie uniwersytetu zamiast politechniki, tak jak wczesniej zakladalem, a to przeciez zupelnie inna bajka. Sama mysl, ze jest tylko 200 aktuariuszy niestety sklania mnie do poddania sie. Tak jak powiedzial Marmon to pewnie tylko dla wybranych
2. Możliwości po matematyce nie kończą się na aktuariuszu.
JK
- dabro90
- Użytkownik

- Posty: 189
- Rejestracja: 5 kwie 2009, o 20:36
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: O-ka
- Podziękował: 1 raz
- Pomógł: 1 raz
problem z wyborem kierunku na politechnice
Ale dla kogoś, kto od roku zakładał politechnikę i studia inżynierskie (witam w klubie saba ), nagła zmiana orientacji na uniwersytet to jednak duży krok.
W każdym razie, poki co nie ma co gdybac, ostatnią "prostą" przed maturą pozostało przebiec i się potem zobaczy.
Może zawale maturę i całe te rozważania nie będą miały sensu (oby nie )
W każdym razie, poki co nie ma co gdybac, ostatnią "prostą" przed maturą pozostało przebiec i się potem zobaczy.
Może zawale maturę i całe te rozważania nie będą miały sensu (oby nie )
