Luka52, widzę, że jedyny rozsądny.
Frey pisze:To nie jest zdroworozsądkowe podejście. Masz pieniądze to tak uważasz, jakbyś ich nie miał to mówiłbyś inaczej.
Być może, wtedy bym uważał źle.
Jednak bardziej realistycznie dedukując, to myślę, że jak każdy dzieciak, nie garnąłbym się do szkoły.
Frey pisze:Kolejny pseudo liberalny dzieciak, uważający że wszystko co socjalne jest złe, wszystko powinno być prywatne i tym podobne bzdury. To nie dyskusja na tematy polityczne i nie będę ich ciągnął, bo to nie miejsce. Mim zdaniem spokojnie możesz iść robić co innego niż się uczyć, społeczeństwo na tym zyska. Bo społeczeństwo to właśnie Ci, których chcesz skazać wtórny analfabetyzm, cenzus majątkowy i pokazać, że to pochodzenia ma znaczenie, a człowiek.
Dlaczego
pseudo?! Nie obrażaj mnie. To raz.
Same nieuzasadnione, oklepane frazesy. Nad tym, że społeczeństwo zyska jak się nie będę uczył stawiam
?.
Wtórny analfabetyzm to nie choroba, to nie jest takie straszne. ;P Schodząc na ziemię: myślę, że ciężko byłoby się nie nauczyć czytać chcąc zarabiać w jakikolwiek sposób. Samo by przyszło W RAZIE potrzeby. Ludzie się uczą języka na obczyźnie bez lekcji to i czytać by się nauczyli.
Co do cenzusu majątkowego - to naprawdę urojone myślenie. To, że nie mogę sobie pozwolić na kupno samochodu to też jest przejaw cenzusu majątkowego i gorszego pochodzenia?! Nie stać mnie to mnie nie stać! Edukacja to nic innego jak towar, który nie powinien być darmowy. Tak jak skarpety i samochody nie są za darmo. Co nie znaczy, że nie ma tanich samochodów i skarpet, tak samo jak szkół (w wolnej konkurencji).
Bez przymusu nauki poziom nauczania byłby naprawdę zróżnicowany w zależności od szkoły, wszyscy by byli zadowoleni. Naprawdę.
Frey pisze:Nie wiem czemu się czepiacie edukacji szkoły mają stwarzać warunki do zdobywania wiedzy, a nie się za uczni uczyć.
Dokładnie tak! Ktoś temu przeczy?!
-- 10 marca 2009, 00:39 --
swpok pisze:W przypadku prywatyzacji absolutnej nasz kraj stałby się po trochu republiką bananową. Już teraz w samej Warszawie znajduje się bardzo dużo prywatnych uczelni wyższych, gdzie obronę pracy magisterskiej można przyrównać do prezentacji maturalnej.
Właśnie dlatego trza sprywatyzować szkoły! Już pisałem, być może nie zrozumiałeś, że w dobie gdzie dają za friko, po co kupować sobie studia? Dają za free to biorę "za darmo". Jak coś jest darmo albo prawie darmo to widać jakie jest...
swpok pisze:Suma sumarum klarują się elitarne szkoły, ale powstają także te mocno podrzędne, przeciętne. Skutkiem czego tak naprawdę niczego nie zmieniliśmy, powróciliśmy do statusu quo z paroma różnicami. Otóż, główną różnicą, byłby zapewne gwałtowny wzrost przestępczości, zapaść gospodarcza i ogromna rzesza imigrantów z wyższym wykształceniem z innych państw.
I: Nieprawda, że nic nie zmieniliśmy. Usunęliśmy całą hołotę, która nie garnęła się do nauki i zatruwała klasy. Pozostali tylko ci którzy chcą, albo których rodzice chcą.
II: Naprawdę myślisz, że przez te parę godzin nie spędzonych w szkole wzrośnie tak drastycznie przestępczość? Może trochę. Nie wiem jak to tam było kiedyś w USA. Źle chyba nie było...
III: Co do ostatniej części wypowiedzi to myślałem, że mi się strona przesunęła
PageUp'em. Jaka k... zapaść gospodarcza?! Chyba wzrost gospodarczy o 200%! I jacy imigranci? Coś Ty brał?
Szkoła narzuca nam formę, schematy myślowe, poglądy, idee, zabija w dużym stopniu kreatywność. Bez wyjątku, czy to szkoła prywatna czy publiczna.
To prawda ale my tu nie o tym. My tu walczymy o lepszy poziom szkół a nie o zmianę idei placówki pt. "szkoła" jako takiej.