Strona 4 z 9

Ch.w.d.p., czyli o poetach ...

: 22 maja 2006, o 23:51
autor: liu
Wiedza o tym, co to jest logarytm to nie jest chyba jakies szczegolne osiagniecie;)

Ch.w.d.p., czyli o poetach ...

: 23 maja 2006, o 09:30
autor: e-km
g pisze:tak z ciekawosci e-km, co masz z polskiego?
5/6. zobaczymy. czego pytasz? taka humanistka ze mnie?

Ch.w.d.p., czyli o poetach ...

: 23 maja 2006, o 11:30
autor: g
no bo widzisz, tu sie chowa taki maly paradoks - ja mialem 2 na koniec liceum, a mimo to zdaje mi sie, ze z nas dwojga tylko ja rozumiem roznice miedzy architektura, a architektonika. no offence.

to bylo tak odnosnie polskiego systemu oswiaty.

Ch.w.d.p., czyli o poetach ...

: 23 maja 2006, o 14:23
autor: Vixy
Czy moge wiedziec dlaczego kazdy tak mnie sie czepia ?? Moze powinnam przestac wchodzic na te forum , bo tu sa bardzo nie mili moderatorzy.. Owszem , wiem ze specjalnym osiagnieciem nie jest wiedza ze jest cos takiego jak logarytm lub granica ciągu i wcale nie powiedzialam ze są to trudne działy ..Wiem ze są to jedne z łatwiejszych ...Powiedziałam tylko ze trygonometria w liceum jest trudna ( mowa o poziomie rozszerzonym) tak w miare scisłosci dla chamskich uzytkowników ...Kazdy nauczyciel w szkole mówi ze trygonometria jest najtrudniejszym działem w matematyce ..

Ps Juzef jesli masz cos do mnie to załatw to wiadomoscia prywatna , a nie osmieszaj mnie , gdyz nie wiesz jak sobie rade z matą .To ze umieszcze raz na jakis czas zadanie z którym mam problem nie oznacza zebys zaraz sugerowal i próbowal mi wmówic ze jestem głupia... A sugestie typu : spróbuj sił w poezji zachowaj dla siebie , hm moze ty powinienes spróbować?

Ch.w.d.p., czyli o poetach ...

: 23 maja 2006, o 14:30
autor: Lady Tilly
smerfetka18 pisze:... , bo tu sa bardzo nie mili moderatorzy..
wypraszam sobie, ja jestem miła

Ch.w.d.p., czyli o poetach ...

: 23 maja 2006, o 14:32
autor: Vixy
juzef jest nie na miejscu wytykanie mi jakiego poziomu zadania zamieszczam na forum.

Ch.w.d.p., czyli o poetach ...

: 23 maja 2006, o 14:34
autor: juzef
smerfetka18, nie każdy moderator się Ciebie czepia. Tylko ja jestem źle wychowanym nieukiem, który wrzuca innym użytkownikom starając się w ten sposób ukryć swoje braki w najtrudniejszym dziale matematyki jakim jest trygonometria.

Nie wytykam Ci poziomu zamieszczanych zadań. Najlepsze w tym forum jest to, że można zamieszczać zadania zarówno polegające na dodawaniu ułamków zwykłych, jak i te najbardziej hardcorowe zadania z trygonometrii. Stwierdzam tylko, że zadania przez Ciebie zamieszczane nie wykraczają poziomem trudności ponad pierwszą klasę szkoły średniej, a wtedy trudno jednoznacznie określić co jest w matematyce najtrudniejsze. Ja na przykład jestem po liceum i nie potrafię odpowiedzieć na pytanie o najtrudniejszy dział matematyki.

Ch.w.d.p., czyli o poetach ...

: 23 maja 2006, o 14:40
autor: Vixy
I znowu sugerujesz moje braki w trygonometri.. Słuchaj to jest wylacznie moja prywatna sprawa i nie powinienes sie do tego wtrącac ..Tak wogóle to trygonometrie zaczełam w tamtym tygodniu ..Nie jest taka mądra jak Ty juzefku zeby odrazu to dobrze skapowac.A na poziomie rozszerzonym dopiero zaczniemy to robic..

Ch.w.d.p., czyli o poetach ...

: 23 maja 2006, o 14:43
autor: juzef
Wybacz... w którym momencie zasugerowałem, że jesteś cienka z trygonometrii?

Ch.w.d.p., czyli o poetach ...

: 23 maja 2006, o 14:44
autor: Vixy
ok ja przeciez wyraziłam tylko swoja opinie jesli chodzi o najtrudniejszy dział w matematyce. Jestem w 2 klasie wiec jeszcze nie robiłam pochodnych lub rachunku podobienstwa. Jak na dzien dzisiejszy trygonometria jest dla mnie najtrudniejszym działem

[ Dodano: Wto Maj 23, 2006 3:46 pm ]
Cały czas sugerujesz ze matematyka nie jest moja dobra strona .. Stwierdzic mozna to gdy piszesz zebyym spróbowala swoich sił w poezji..

Ch.w.d.p., czyli o poetach ...

: 23 maja 2006, o 16:23
autor: Lady Tilly
Hm, to ma być jakaś zabawa? eee no jak dzieci. Nikt nikomu nic nie sugeruje, bycie w czymś dobrym to takie odczucie tylko bardzo często subiektywne. Poza tym nic nie stoi na przeszkodzie, żeby - mając zamiłowanie do matematyki - mieć również zamiłowanie do poezji. Popieram ludzi mających szerokie zainteresowania. Do niektórych rzeczy trzeba sie przełamać. Ostatnio przełamałam się i zaczęłam wyszywać chociaż kiedyś miałam wielkie opory żeby to robić. Ale przyznam się, że mi to nieźle idzie. A jeśli chodzi o matematykę (i o wiele innych pasji) można powtórzyć znane słowa: "śpiewać każdy może, jeden lepiej drugi gorzej, ale nie o to chodzi jak co komu wychodzi". I nie ma o co się dąsać. Po prostu żyje się dalej i dalej się realizuje swoje pasje.

Ch.w.d.p., czyli o poetach ...

: 23 maja 2006, o 19:50
autor: Aura
Uwielbiam takie dyskusje Tylko niech na forum pojawi się jakiś prowokator(ka)
Cokolwiek napisze, pewnie trafi teraz pod ostrze krytyki

A co do architektoniki, wg slownika PWN to w wezszym znaczeniu architektura, ściślej konstrukcja, układ, kompozycja dzieła plastycznego. Użycie tego slowa bylo wg mnie całkiem na miejscu...
_____________________
A na drzewach zamiast liści będą wisieć humaniści

Ch.w.d.p., czyli o poetach ...

: 23 maja 2006, o 21:05
autor: e-km
przepraszam ze z takim opoznieniem

g, moze i masz racje, roznicy nie czaje, nawet jesli jest, bo sie nigdy tym nie interesowalam. Jest-nie ma, niewazne.

nie czepiaj sie slowek, g. Nawet jesli to byl blad to owa "architektonika" vel "architektura" nie byla tematem mojej wypowiedzi.

Ch.w.d.p., czyli o poetach ...

: 23 maja 2006, o 21:46
autor: g
Aura pisze:Użycie tego slowa bylo wg mnie całkiem na miejscu...
a wedlug mnie nie, bo architektonika to pewna cecha czegos materialnego, a zostala wymieniona w ciagu zawiereajacym jedynie pewne podziedziny czegos, co ogolnie nazywamuy kuklutra.

e-km: ja sie nie czepiam slowek, tak tylko szukalem przykladu, akurat byl niedaleko.

Ch.w.d.p., czyli o poetach ...

: 24 maja 2006, o 12:17
autor: Arek
Skoro juz temat odżył (w nienajlepszym stylu) to skierujmy go z powrotem na właściwe tory.

Ja osobiście cenie wielu poetów i pisarzy, mam swoich ulubionych (Herbert, Słowacki np.) i nie uważam wcale że w obecnych czasach ich rola jest mniejsza. Matematyka, podobnie jak poezja rządzi się swoim językiem, swoimi zasadami przekazu i odpowiednią celowością. Tym, którzy sądzą że matematyka istnieje tylko po to, by pchać do przodu cywilizację i nauki przyrodnicze radziłbym popatrzeć ile dziedzin matematyki tkwi w abstrakcji nie mniejszej niz poezja... Oczywiście dla jednych istotniejszą kwestią niż rozwój uczuciowości czy wrażliwości (pozja się tu przydaje) jest znajomość budowy wszechświata czy orientacja w osiągnięciach technicznych (matematyka). Ale nie dla wszystkich niewątpliwie.

Hasła: porzućmy poezję i w ogóle poeci do gazu, są stare jak świat i przerabiała je nie jedna "oświecona" epoka. Nic nowego, żadnych nowych argumentów, lepszych.

Bronię poetów, bo wiem jak wielu humanistów patrzy na matematyków z przerażeniem, jako na ludzi obeznanych w subtelnych rozumowaniach logiczno - dedukcyjnych, często jednocześnie niezdolnych do życia społecznego, wypranych z emocjonalności. Zarówno obraz poety widziany oczami naukowca, jak i ścisłowca widziany oczami humanistów jest wykrzywiony. Niesłusznie, moim zdaniem. Co więcej, większość "prawdziwych" matematyków z osiągnięciami, o jakich czytałem nie gardziła poezją ani sztuką, wręcz przeciwnie.

Po prostu są ludzie, dla których nauka jest mniej istotna. I nie nazywam ich zacofanymi, bo samą nauką i techniką ludzkość nigdzie by nie doszła, wbrew przedstawionym już opiniom. Tym, którzy twierdzą, że lepszy świat to taki, w którym jest coraz nowocześniejsza technika i coraz donioślejsze i głębsze rozważania naukowe radziłbym czasem rozejrzeć sie dookoła...

Co do szkoły jeszcze. Materiał z języka polskiego (łącznie z literaturą) w LO jest tak elementarny w stosunku do warsztatu humanistycznego, że ośmiesza się ten, kto twierdzi, że w stosunku do matematyki panuje tu jakakolwiek niesprawiedliwość. Kilkanaście książek, kilkadziesiąt wierszy i od razu taka panika...