virtue pisze:
Jeżeli chodzi o przygotowanie do poziomu rozszerzonego to nie każdy ma takie same możliwości, W niektórych liceach są kółka 3X w tygodniu a w innych w ogóle nie ma. Powinno być z góry narzucone ,że każdy kto się deklaruje do zdawania matury rozszerzonej ma przynajmniej 1X kółko.
Ja bym nie chciał uczęszczać na kółko przygotowujące do matury i nie chcę takiego przymusu narzucać innym. Masz jakieś uzasadnienie, dlaczego powinno być tak jak piszesz? Może za chwilę kto inny stwierdzi, że "powinno być" więcej lekcji przedsiębiorczości i "powinna być" obowiązkowa matura z tegoż przedmiotu, a jeszcze kto inny, że "powinno być" mniej WF-u. Ja jednak powtórzę za Spektralnym, że takie stawianie sprawy jest absurdalne. Ludzie powinni sami o sobie decydować.
rtuszyns pisze:Pozostaję przy twierdzeniu, że najlepiej aby nie było podziału na maturę w zakresie podstawowym i rozszerzonym, tylko jedna, Wszak jeden z pierwszych zapisów konstytucji to równość wobec prawa.
Czy mógłbyś wyjaśnić związek pomiędzy podziałem matury na poziomy a równością wobec prawa? Czy chodzi o to, że kiedyś był jeden poziom, a później dwa, więc ci, którzy kiedyś zdawali, nie są równi współcześnie zdającym? Jeśli tak, to może najlepiej by było, gdyby matury wcale nie było. Ja jestem za, chociaż do tej pory nie myślałem o takim uzasadnieniu.
musialmi pisze:Nie wiem czemu zrezygnowano, ale patrząc praktycznie, jest to bardzo niewygodne dla kandydatów: nieraz trzeba jechać na drugi koniec kraju.
Jednak sporą zaletą testów wstępnych jest to, że w pewnym stopniu sprawdzają one umiejętności przydatne na studiach. O maturze z matematyki tego powiedzieć się nie da. Zobaczymy, jak to będzie po wprowadzeniu pochodnych na maturę, ale nie spodziewam się istotnej zmiany.
musialmi pisze:
PS Skoro testy wstępne, to po co matura?
Też chciałbym to wiedzieć.