Przykład z dzisiejszych zajęć, które prowadziłem na zastępstwie. Grupa z pierwszego roku, zestaw dostępny dla Nich od dwóch tygodni, a zadania? Robione przez nich na ćwiczeniach, a nie przygotowywane przed nimi po to, by zajęcia płynnie chodziły. Niestety ale tak wygląda obecnie zaangażowane studentów, szczególnie pierwszego roku, w przygotowane do zajęć.rtuszyns pisze:Dzisiejsza młodzież nie jest nastawiona na logikę, logiczne myślenie, praktyczne zastosowanie zdobytej wiedzy ale na to, aby tylko zaliczyć, zdać i przejść do następnej klasy, a później iść na studia chyba tylko po to aby się pobawić, bo większość ma podejście do nauki bardzo niepoważne...
Czy matura z matematyki powinna być obowiązkowa?
- yorgin
- Użytkownik

- Posty: 12680
- Rejestracja: 14 paź 2006, o 12:09
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Kraków
- Podziękował: 17 razy
- Pomógł: 3440 razy
Czy matura z matematyki powinna być obowiązkowa?
-
Ser Cubus
- Użytkownik

- Posty: 1401
- Rejestracja: 6 maja 2012, o 22:46
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Polska
- Podziękował: 107 razy
- Pomógł: 145 razy
Czy matura z matematyki powinna być obowiązkowa?
Cosinus01, a Ty pewnie studiujesz na politechince i z tego powodu jesteś lepszy od ludzi na kierunkach humanistycznych?
-
kruszewski
- Użytkownik

- Posty: 6864
- Rejestracja: 7 gru 2010, o 16:50
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Staszów
- Podziękował: 50 razy
- Pomógł: 1112 razy
Czy matura z matematyki powinna być obowiązkowa?
Dyskutujemy o potrzebie znajomości matematyki, a z poprawnym wysławianiem się w języku polskim są nie mniejsze problemy. Zasób słów zmalał a ich znaczenia często nie rozumiemy.
Jak choćby takie:
- dom zlokalizowany na ulicy;
- ludzie przemieszczają się po chodnikach;
- tłumoki chcą skończyć byle-jakie studia;
i wiele innych; pomijając obcojęzyczne wtręty.
W.Kr.
Jak choćby takie:
- dom zlokalizowany na ulicy;
- ludzie przemieszczają się po chodnikach;
- tłumoki chcą skończyć byle-jakie studia;
i wiele innych; pomijając obcojęzyczne wtręty.
W.Kr.
- Cosinus01
- Użytkownik

- Posty: 225
- Rejestracja: 18 lut 2014, o 14:32
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował: 34 razy
- Pomógł: 17 razy
Czy matura z matematyki powinna być obowiązkowa?
Ser Cubus, nie, nie jestem studentem, wprost przeciwnie, chodzę o liceum. W dodatku jestem na profilu biologiczno-chemiczno-fizycznym, czyli tak jakby najcięższym z możliwych. Po prawie dwóch latach spędzonych w szkole średniej na takim profilu jestem załamany postawą większości ludzi wobec innych przedmiotów. Matematyka? - nie, najważniejsza biologia, potem chemia, potem fizyka, a dopiero później może być matematyka. Przedmiot uniwersalny spychany na bok - bardzo źle. A najlepsze jest to, że ja, jako osoba najlepsza w klasie z matematyki (i prawdopodobnie jedyna osoba w całej szkole, która będzie podchodzić do rozszerzonej matury z matematyki po profilu niematematycznym) jestem całkiem spokojny na lekcjach, gdzie się wkrada matematyka. Proszę bardzo, np. poziom natężenia dźwięku - u mnie spokój, reszta jakby skamieniała. Albo dzisiaj, skala pH, robię zadanie sposobem czysto matematycznym, a inni się patrzą, bo nic nie rozumieją.
Spychanie matematyki na profilu takim, jak mój, jest grzechem. Najbardziej nie cierpię tego, jak mi koledzy i koleżanki wypominają, że ciągle siedzę w matematyce. Spoko, ale przynajmniej więcej w niej siedzę niż wy w biologii. A potem idzie taka osoba, kompletnie amatematyczna, dla której królowa nauk się skończyła na liceum, na studia medyczne. I ryczy, bo potrzebna tam jest matematyka. Przykre, ale prawdziwe. 80% absolwentów biol-chemów będzie zdawało tylko biologię i chemię, mało kto będzie zdawał fizykę. A najbardziej boli mnie to, że, chociaż są to osoby znające angielski na poziomie wyższym niż matura rozszerzona, nie będą jej zdawać. Bo co? - bo biologia ważniejsza. Nie widzę logiki.
Wracając do matury, materiał z matematyki jest z każdą reformą okrajany, podstawę można ogarnąć nawet w dwa lata. A niektóre banalne rzeczy znowu wyrzucają do rozszerzenia. I jak ma niby wyglądać obowiązkowa matura z matematyki? Co, może np. czy 2 jest liczbą naturalną? Aż się smutno robi widząc społeczeństwo, od którego się wymaga coraz mniej matematyki.
Co do tych bezużytecznych studiów - one rzeczywiście są bezużyteczne. Jaki zawód czeka osoby po bezpieczeństwie narodowym albo kulturoznawstwie? Bezrobocie? Prawda jest taka, że te kierunki są dla osób, które chcą mieć tylko tytuł magistra, obojętnie jakiego, ale magistra. Żeby nie było lipy w towarzystwie, że się studiów nie skończyło. A to, jakie to były studia, to mało ważne. Jakby studia to był jakiś odgórny obowiązek. Najlepiej byłoby, gdyby studia były, tak jak na zachodzie, płatne. Osoby zdolne, którym zależy, dostawałyby stypendia. A te, które mają gdzieś zajęcia i nawet się na nich nie pojawiają, po prostu zostają wywaleni.
Podsumowując, im więcej bezrobotnych, tym więcej państwo przeznacza na zasiłki. A co za tym idzie, dług publiczny się zwiększa - dziura budżetowa. Ktoś musi kopać rowy albo zamiatać ulice. Żerowanie na innych i pasożytowanie jest złe.
Spychanie matematyki na profilu takim, jak mój, jest grzechem. Najbardziej nie cierpię tego, jak mi koledzy i koleżanki wypominają, że ciągle siedzę w matematyce. Spoko, ale przynajmniej więcej w niej siedzę niż wy w biologii. A potem idzie taka osoba, kompletnie amatematyczna, dla której królowa nauk się skończyła na liceum, na studia medyczne. I ryczy, bo potrzebna tam jest matematyka. Przykre, ale prawdziwe. 80% absolwentów biol-chemów będzie zdawało tylko biologię i chemię, mało kto będzie zdawał fizykę. A najbardziej boli mnie to, że, chociaż są to osoby znające angielski na poziomie wyższym niż matura rozszerzona, nie będą jej zdawać. Bo co? - bo biologia ważniejsza. Nie widzę logiki.
Wracając do matury, materiał z matematyki jest z każdą reformą okrajany, podstawę można ogarnąć nawet w dwa lata. A niektóre banalne rzeczy znowu wyrzucają do rozszerzenia. I jak ma niby wyglądać obowiązkowa matura z matematyki? Co, może np. czy 2 jest liczbą naturalną? Aż się smutno robi widząc społeczeństwo, od którego się wymaga coraz mniej matematyki.
Co do tych bezużytecznych studiów - one rzeczywiście są bezużyteczne. Jaki zawód czeka osoby po bezpieczeństwie narodowym albo kulturoznawstwie? Bezrobocie? Prawda jest taka, że te kierunki są dla osób, które chcą mieć tylko tytuł magistra, obojętnie jakiego, ale magistra. Żeby nie było lipy w towarzystwie, że się studiów nie skończyło. A to, jakie to były studia, to mało ważne. Jakby studia to był jakiś odgórny obowiązek. Najlepiej byłoby, gdyby studia były, tak jak na zachodzie, płatne. Osoby zdolne, którym zależy, dostawałyby stypendia. A te, które mają gdzieś zajęcia i nawet się na nich nie pojawiają, po prostu zostają wywaleni.
Podsumowując, im więcej bezrobotnych, tym więcej państwo przeznacza na zasiłki. A co za tym idzie, dług publiczny się zwiększa - dziura budżetowa. Ktoś musi kopać rowy albo zamiatać ulice. Żerowanie na innych i pasożytowanie jest złe.
- AiDi
- Moderator

- Posty: 3797
- Rejestracja: 25 maja 2009, o 22:58
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Warszawa
- Podziękował: 49 razy
- Pomógł: 707 razy
Czy matura z matematyki powinna być obowiązkowa?
Oraz dla pasjonatów.Cosinus01 pisze:Prawda jest taka, że te kierunki są dla osób, które chcą mieć tylko tytuł magistra, obojętnie jakiego, ale magistra.
PS. Przepraszam za poprzedni mój post, nie wiem jakim cudem zamiast 'quote' wcisnąłem 'img', i jeszcze tego nie zauważyłem
-
virtue
- Użytkownik

- Posty: 223
- Rejestracja: 3 cze 2012, o 18:30
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Racibórz
- Podziękował: 15 razy
- Pomógł: 32 razy
Czy matura z matematyki powinna być obowiązkowa?
Uważam ,że tak jest ,że "głąb" który nie rozumiał matematyki po zdaniu matury z matematyki dalej jej nie rozumie wynika z faktu że matura jest za prosta i niepotrzebnie są zadania zamknięte (część osób z mojej klasy nie umiało elementarnych operacji na ułamkach zdawało zdawało matematykę.Kacperdev pisze:Chodzi właśnie o to aby taki głąb matury nie dostał. Bo jeżeli ktoś nie zdaje matury podstawowej z czegokolwiek po prostu na nią nie zasługuje. Moim zdaniem istnieje coś takiego jak kultura matematyczna. Matematyka jest językiem, w którym niejako poruszamy się po obszarach nauki i technologii. Dlatego każdy tytułujący się wykształceniem średnim, powinien potrafić posługiwać się nim chociaż na poziomie bardzo podstawowym, tak jak językiem polskim, czy obcym. (Jakoś nigdy nie ma potrzeby dyskusji o potrzebie języka polskiego na maturze)Cosinus01 pisze: Obowiązkowa matura z matematyki niczego nie zmienia, bo jeśli głąb nie rozumie matematyki, to nadal będzie głąbem po maturze. Kto chce zdawać, to niech zdaje. Tak byłoby najlepiej.
Zwiększenie poziomu trudności matematyki (i zniesienie zd zamkniętych na maturze) zaowocowało by zmniejszeniem liczby bezrobotnych osób po studiach i wyższym IQ studentów.
Jeżeli chodzi o przygotowanie do poziomu rozszerzonego to nie każdy ma takie same możliwości, W niektórych liceach są kółka 3X w tygodniu a w innych w ogóle nie ma. Powinno być z góry narzucone ,że każdy kto się deklaruje do zdawania matury rozszerzonej ma przynajmniej 1X kółko.
- VillagerMTV
- Użytkownik

- Posty: 896
- Rejestracja: 18 cze 2013, o 23:29
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Bieszczady
- Podziękował: 65 razy
- Pomógł: 40 razy
Czy matura z matematyki powinna być obowiązkowa?
Nie są bezużyteczne. Tylko jeśli idzie na nie 200 osób, z których 90% tylko i wyłącznie przedłuża sobie dzieciństwo, a tylko 10% pracuje, samodoskonali się, chce coś zrobić i ma ambicje, to póżniej większość płacze, że bezrobocie i jak to tak może być.Cosinus01 pisze:Co do tych bezużytecznych studiów - one rzeczywiście są bezużyteczne. Jaki zawód czeka osoby po bezpieczeństwie narodowym albo kulturoznawstwie? Bezrobocie?
Matura powinna być na takim poziomie, żeby ludzie, którzy nie mają predyspozycji do studiowania poszli do zawodówki echnikum i byli szczęśliwi w tym co robią, a nie kończyli studia tylko i wyłącznie po to, żeby mieć mgr.virtue pisze:Zwiększenie poziomu trudności matematyki (i zniesienie zd zamkniętych na maturze) zaowocowało by zmniejszeniem liczby bezrobotnych osób po studiach i wyższym IQ studentów.
Zbytnio wmówiono ludziom, że każdy jest równy i każdy może zostać naukowcem, a tak nie jest.
-
miodzio1988
Czy matura z matematyki powinna być obowiązkowa?
Na którym dokładnie roku ryczy? Bo chyba nie masz pojęcia jak wyglądają studia medyczne.A potem idzie taka osoba, kompletnie amatematyczna, dla której królowa nauk się skończyła na liceum, na studia medyczne. I ryczy, bo potrzebna tam jest matematyka.
A co im daje zdana matura rozszerzona z języka ang. ? Nie bo biologia ważniejsza tylko nie ma sensu czasami zdawać przedmiotu na poziomie rozszerzonym i tyleA najbardziej boli mnie to, że, chociaż są to osoby znające angielski na poziomie wyższym niż matura rozszerzona, nie będą jej zdawać. Bo co? - bo biologia ważniejsza. Nie widzę logiki.
Akurat po tym pierwszym kierunku tak trudno z pracą nie jest.Co do tych bezużytecznych studiów - one rzeczywiście są bezużyteczne. Jaki zawód czeka osoby po bezpieczeństwie narodowym albo kulturoznawstwie? Bezrobocie?
No to zobaczymy ile tam z matury będziesz miał. Dużo gadania, zobaczymy Cię w akcji tak naprawdę. Jak Ci nie pójdzie mamy nadzieję, że pójdziesz kopać rowy, a nie pójdziesz na studia.Najlepiej byłoby, gdyby studia były, tak jak na zachodzie, płatne. Osoby zdolne, którym zależy, dostawałyby stypendia. A te, które mają gdzieś zajęcia i nawet się na nich nie pojawiają, po prostu zostają wywaleni.
- rtuszyns
- Użytkownik

- Posty: 2031
- Rejestracja: 29 gru 2006, o 23:24
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Zamość
- Podziękował: 1 raz
- Pomógł: 229 razy
Czy matura z matematyki powinna być obowiązkowa?
Tak analizując całokształt dyskusji myślę, że najlepszym rozwiązaniem byłoby powrócenie do dawnego formatu matury. Za moich czasów maturalnych (trochę temu to było ) były dla wszystkich zadania takie same, nikt nie narzekał i nie głowił się nad wyborem czy to poziomu podstawowego czy tez innych rozszerzonych. Zdawalność matury w tamtym okresie była wysoka (podejrzewam, że ok. 90-95%). Zakres materiału również był niewspółmiernie większy niż dzisiaj.
Tak, z roku na rok egzamin maturalny jest coraz łatwiejszy. Z jednej strony po wynikach matury próbnej widać, że coraz mniej osób sobie daje radę z zadaniami, więc obniża się ich trudność i na maturze majowej, właściwej mamy łatwe zadania i tak skonstruowane, aby jak najwięcej osób podołało.
Dla mnie wygląda to na jawne generowanie niedouczonego społeczeństwa.
Z drugiej strony widzimy pewne próby zmodernizowania systemu maturalnego. Wprowadzenie pochodnych i granic do rozszerzenia jest jakimś sygnałem, który może być początkowy dla kolejnych reform, które, miejmy nadzieję, będą z korzyścią intelektualną dla przyszłych maturzystów i studentów.
Pozostaję przy twierdzeniu, że najlepiej aby nie było podziału na maturę w zakresie podstawowym i rozszerzonym, tylko jedna, Wszak jeden z pierwszych zapisów konstytucji to równość wobec prawa.
Popieram rezygnację z zadań zamkniętych. Są nieedukacyjne i korcą do "strzelania", a to już generuje lenistwo i leserstwo.
Tak, z roku na rok egzamin maturalny jest coraz łatwiejszy. Z jednej strony po wynikach matury próbnej widać, że coraz mniej osób sobie daje radę z zadaniami, więc obniża się ich trudność i na maturze majowej, właściwej mamy łatwe zadania i tak skonstruowane, aby jak najwięcej osób podołało.
Dla mnie wygląda to na jawne generowanie niedouczonego społeczeństwa.
Z drugiej strony widzimy pewne próby zmodernizowania systemu maturalnego. Wprowadzenie pochodnych i granic do rozszerzenia jest jakimś sygnałem, który może być początkowy dla kolejnych reform, które, miejmy nadzieję, będą z korzyścią intelektualną dla przyszłych maturzystów i studentów.
Pozostaję przy twierdzeniu, że najlepiej aby nie było podziału na maturę w zakresie podstawowym i rozszerzonym, tylko jedna, Wszak jeden z pierwszych zapisów konstytucji to równość wobec prawa.
Popieram rezygnację z zadań zamkniętych. Są nieedukacyjne i korcą do "strzelania", a to już generuje lenistwo i leserstwo.
-
virtue
- Użytkownik

- Posty: 223
- Rejestracja: 3 cze 2012, o 18:30
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Racibórz
- Podziękował: 15 razy
- Pomógł: 32 razy
Czy matura z matematyki powinna być obowiązkowa?
Brak podziału matury na rozszerzoną wiąże się z tym że na uczelniach musiały by być dodatkowe egzaminy wstępne tak jak dawniej. Na początek dobrym krokiem jest usunięcie zadań zamkniętych z podstawowej i zwiększenie zakresu materiału z matury rozszerzonej (dwumian Newtona,pochodne, granice funkcji, nierówność Cauchy'ego,Schwarza,itd).rtuszyns pisze: Pozostaję przy twierdzeniu, że najlepiej aby nie było podziału na maturę w zakresie podstawowym i rozszerzonym, tylko jedna, Wszak jeden z pierwszych zapisów konstytucji to równość wobec prawa.
- rtuszyns
- Użytkownik

- Posty: 2031
- Rejestracja: 29 gru 2006, o 23:24
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Zamość
- Podziękował: 1 raz
- Pomógł: 229 razy
Czy matura z matematyki powinna być obowiązkowa?
Nie widzę problemu w przeprowadzaniu egzaminów czy też rozmów przez uczelnie. Wcześniej tak było i dobrze działało...virtue pisze:Brak podziału matury na rozszerzoną wiąże się z tym że na uczelniach musiały by być dodatkowe egzaminy wstępne tak jak dawniej. Na początek dobrym krokiem jest usunięcie zadań zamkniętych z podstawowej i zwiększenie zakresu materiału z matury rozszerzonej (dwumian Newtona,pochodne, granice funkcji, nierówność Cauchy'ego,Schwarza,itd).rtuszyns pisze: Pozostaję przy twierdzeniu, że najlepiej aby nie było podziału na maturę w zakresie podstawowym i rozszerzonym, tylko jedna, Wszak jeden z pierwszych zapisów konstytucji to równość wobec prawa.
Już takie kroki są podejmowane ale i tak zgadzam się z Tobą, że usunięcie zadań zamnkniętych byłoby pierwszym dobrym krokiem ku lepszej maturze z matematyki.
- Premislav
- Użytkownik

- Posty: 15496
- Rejestracja: 17 sie 2012, o 13:12
- Płeć: Kobieta
- Lokalizacja: Warszawa
- Podziękował: 195 razy
- Pomógł: 5224 razy
Czy matura z matematyki powinna być obowiązkowa?
Przecież (subiektywnie) rozmowy mogą być okropne, gdyby wszędzie takowe obowiązywały w czasie, gdy wybierałem uczelnię, to nie wybrałbym żadnej. <troll>
Ale egzaminy wstępne pozostające w gestii władz danej uczelni zdecydowanie popieram, to dla mnie niedorzeczne, że uczelnia nie ma większego wpływu na to, jak wyglądają umiejętności i wiedza przyjmowanych osób.
Ale egzaminy wstępne pozostające w gestii władz danej uczelni zdecydowanie popieram, to dla mnie niedorzeczne, że uczelnia nie ma większego wpływu na to, jak wyglądają umiejętności i wiedza przyjmowanych osób.
- VillagerMTV
- Użytkownik

- Posty: 896
- Rejestracja: 18 cze 2013, o 23:29
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Bieszczady
- Podziękował: 65 razy
- Pomógł: 40 razy
Czy matura z matematyki powinna być obowiązkowa?
A oglądali panowie przykładową maturę rozszerzoną na rok 2015? Bo tam się pojawiły zadania zamknięte, także przykro mi to mówić, ale idzie to zupełnie w przeciwnym kierunku (czy tam zwrocie;) ).rtuszyns pisze:Popieram rezygnację z zadań zamkniętych. Są nieedukacyjne i korcą do "strzelania", a to już generuje lenistwo i leserstwo.
A tak w ogóle to dlaczego zrezygnowano z egzaminów wstępnych? Odgórna decyzja? Bo w sumie uczelnie artystyczne przeprowadzają egzaminy, więc chyba to nie jest problem.
- musialmi
- Użytkownik

- Posty: 3446
- Rejestracja: 3 sty 2014, o 13:03
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: PWr ocław
- Podziękował: 382 razy
- Pomógł: 434 razy
Czy matura z matematyki powinna być obowiązkowa?
Nie wiem czemu zrezygnowano, ale patrząc praktycznie, jest to bardzo niewygodne dla kandydatów: nieraz trzeba jechać na drugi koniec kraju.
PS Skoro testy wstępne, to po co matura?
czy tam zwrocie;)
PS Skoro testy wstępne, to po co matura?
Ostatnio zmieniony 3 kwie 2014, o 16:09 przez musialmi, łącznie zmieniany 1 raz.
- VillagerMTV
- Użytkownik

- Posty: 896
- Rejestracja: 18 cze 2013, o 23:29
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Bieszczady
- Podziękował: 65 razy
- Pomógł: 40 razy
Czy matura z matematyki powinna być obowiązkowa?
W sumie racja. Ale jak zależy komuś na studiach to się poświęci. Ewentualnie rozmowa wstępna online.musialmi pisze:Nie wiem czemu zrezygnowano, ale patrząc praktycznie, jest to bardzo niewygodne dla kandydatów: nieraz trzeba jechać na drugi koniec kraju.