rozwiązanie:
Oczywiście \(\displaystyle{ c\neq 0}\) i wyróżnik ma być dodatni, czyli po prostych obliczeniach na pewno \(\displaystyle{ c\in\left( \frac{2-\sqrt{5}}{2}, \frac{2+\sqrt{5}}{2} \right) \setminus\left\{ 0\right\}}\)
Można tu wprawdzie przygrzać ze wzorów Viete'a, ale w ten sposób uzyskamy tylko warunek konieczny (chyba że się mylę).
Dalej, przy powyższych warunkach pierwiastki trójmianu \(\displaystyle{ cX^2 + (2c+1)X +2c - 1}\) są postaci
\(\displaystyle{ \frac{-2c-1\pm \sqrt{-4c^2+8c+1}}{2c}\equiv \\\equiv -1-\frac{1}{2c}\pm \frac{\sqrt{-4c^2+8c+1}}{2c}}\)
W szczególności suma tych liczb musi być całkowita, czyli po prostych przekształceniach \(\displaystyle{ c=\frac 1 n}\) dla pewnego \(\displaystyle{ n\in \ZZ\setminus\left\{ 0\right\}}\) spełniającego ten warunek z wyróżnikiem. Dalej, w związku z powyższymi rozważaniami, widzimy, że (oprócz tych śmieciowych warunków z deltą) potrzeba i wystarcza, aby dla \(\displaystyle{ c}\) postaci jak wyżej liczba
\(\displaystyle{ \frac{\sqrt{-4c^2+8c+1}}{2c}= \frac{ \sqrt{-c^2+2c+\frac 1 4} }{c}}\) była całkowita.
Jeżeli \(\displaystyle{ c>0}\), to \(\displaystyle{ c=\sqrt{c^2}}\) i mamy znaleźć takie \(\displaystyle{ n\in \NN^+}\), że
\(\displaystyle{ -1+2n+\frac 1 4 n^2}\) jest kwadratem liczby całkowitej, natomiast w przypadku \(\displaystyle{ c<0}\) mamy \(\displaystyle{ c=-\sqrt{c^2}}\) i dalej postępujemy podobnie, tylko z \(\displaystyle{ -n}\) zamiast \(\displaystyle{ n}\).
Jeśli \(\displaystyle{ n}\) jest nieparzyste, to \(\displaystyle{ -1+2n+\frac 1 4 n^2}\) nie jest nawet liczbą całkowitą, niech więc \(\displaystyle{ n=2k, \ k\in \NN^+}\), a wówczas
\(\displaystyle{ -1+2n+\frac 1 4 n^2=k^2+4k-1=(k+2)^2-5}\). Oczywiście \(\displaystyle{ (k+2)^2}\) jest kwadratem liczby całkowitej, a jedyny przypadek, w którym różnica między kwadratami liczb całkowitych wynosi \(\displaystyle{ 5}\), to \(\displaystyle{ 9-4=3^2-2^2=(-3)^2-(-2)^2}\) itd, stąd
\(\displaystyle{ (k+2)^2=9}\), czyli \(\displaystyle{ k=1}\) (bo \(\displaystyle{ k}\) naturalne), więc \(\displaystyle{ n=2k=2}\) i \(\displaystyle{ c=\frac 1 n =\frac 1 2}\), co jak widzimy należy do zbioru \(\displaystyle{ \left( \frac{2-\sqrt{5}}{2}, \frac{2+\sqrt{5}}{2} \right) \setminus\left\{ 0\right\}}\).
Natomiast w tym drugim przypadku patrzymy na
\(\displaystyle{ -1-2n+\frac 1 4 n^2}\) dla \(\displaystyle{ n\in \NN^+}\), tak jak poprzednio kładziemy \(\displaystyle{ n=2k, \ k \in \NN^+}\) (inaczej nie tylko nie otrzymamy kwadratu liczby całkowitej, ale nawet nie dostaniemy liczby całkowitej, bo suma liczby całkowitej i niecałkowitej nie jest całkowita), stąd
\(\displaystyle{ -1-2n+\frac 1 4 n^2=k^2-4k-1=(k-2)^2-5}\) i skoro taka liczba ma być kwadratem liczby całkowitej, zaś liczba o \(\displaystyle{ 5}\) większa to kwadrat liczby całkowitej, to jak poprzednio \(\displaystyle{ (k-2)^2=9}\), czyli \(\displaystyle{ k=5}\), a więc \(\displaystyle{ c=-\frac{1}{10}}\). Trzeba tylko sprawdzić, czy \(\displaystyle{ -\frac{1}{10}>\frac{2-\sqrt{5}}{2}}\), ale tak się składa, że owszem.
\(\displaystyle{ \mathbf{Odpowiedź:} \ c \in \left\{ -\frac{1}{10}, \frac 1 2\right\}}\)
Jak coś zgubiłem, to kurde trudno.
Można tu wprawdzie przygrzać ze wzorów Viete'a, ale w ten sposób uzyskamy tylko warunek konieczny (chyba że się mylę).
Dalej, przy powyższych warunkach pierwiastki trójmianu \(\displaystyle{ cX^2 + (2c+1)X +2c - 1}\) są postaci
\(\displaystyle{ \frac{-2c-1\pm \sqrt{-4c^2+8c+1}}{2c}\equiv \\\equiv -1-\frac{1}{2c}\pm \frac{\sqrt{-4c^2+8c+1}}{2c}}\)
W szczególności suma tych liczb musi być całkowita, czyli po prostych przekształceniach \(\displaystyle{ c=\frac 1 n}\) dla pewnego \(\displaystyle{ n\in \ZZ\setminus\left\{ 0\right\}}\) spełniającego ten warunek z wyróżnikiem. Dalej, w związku z powyższymi rozważaniami, widzimy, że (oprócz tych śmieciowych warunków z deltą) potrzeba i wystarcza, aby dla \(\displaystyle{ c}\) postaci jak wyżej liczba
\(\displaystyle{ \frac{\sqrt{-4c^2+8c+1}}{2c}= \frac{ \sqrt{-c^2+2c+\frac 1 4} }{c}}\) była całkowita.
Jeżeli \(\displaystyle{ c>0}\), to \(\displaystyle{ c=\sqrt{c^2}}\) i mamy znaleźć takie \(\displaystyle{ n\in \NN^+}\), że
\(\displaystyle{ -1+2n+\frac 1 4 n^2}\) jest kwadratem liczby całkowitej, natomiast w przypadku \(\displaystyle{ c<0}\) mamy \(\displaystyle{ c=-\sqrt{c^2}}\) i dalej postępujemy podobnie, tylko z \(\displaystyle{ -n}\) zamiast \(\displaystyle{ n}\).
Jeśli \(\displaystyle{ n}\) jest nieparzyste, to \(\displaystyle{ -1+2n+\frac 1 4 n^2}\) nie jest nawet liczbą całkowitą, niech więc \(\displaystyle{ n=2k, \ k\in \NN^+}\), a wówczas
\(\displaystyle{ -1+2n+\frac 1 4 n^2=k^2+4k-1=(k+2)^2-5}\). Oczywiście \(\displaystyle{ (k+2)^2}\) jest kwadratem liczby całkowitej, a jedyny przypadek, w którym różnica między kwadratami liczb całkowitych wynosi \(\displaystyle{ 5}\), to \(\displaystyle{ 9-4=3^2-2^2=(-3)^2-(-2)^2}\) itd, stąd
\(\displaystyle{ (k+2)^2=9}\), czyli \(\displaystyle{ k=1}\) (bo \(\displaystyle{ k}\) naturalne), więc \(\displaystyle{ n=2k=2}\) i \(\displaystyle{ c=\frac 1 n =\frac 1 2}\), co jak widzimy należy do zbioru \(\displaystyle{ \left( \frac{2-\sqrt{5}}{2}, \frac{2+\sqrt{5}}{2} \right) \setminus\left\{ 0\right\}}\).
Natomiast w tym drugim przypadku patrzymy na
\(\displaystyle{ -1-2n+\frac 1 4 n^2}\) dla \(\displaystyle{ n\in \NN^+}\), tak jak poprzednio kładziemy \(\displaystyle{ n=2k, \ k \in \NN^+}\) (inaczej nie tylko nie otrzymamy kwadratu liczby całkowitej, ale nawet nie dostaniemy liczby całkowitej, bo suma liczby całkowitej i niecałkowitej nie jest całkowita), stąd
\(\displaystyle{ -1-2n+\frac 1 4 n^2=k^2-4k-1=(k-2)^2-5}\) i skoro taka liczba ma być kwadratem liczby całkowitej, zaś liczba o \(\displaystyle{ 5}\) większa to kwadrat liczby całkowitej, to jak poprzednio \(\displaystyle{ (k-2)^2=9}\), czyli \(\displaystyle{ k=5}\), a więc \(\displaystyle{ c=-\frac{1}{10}}\). Trzeba tylko sprawdzić, czy \(\displaystyle{ -\frac{1}{10}>\frac{2-\sqrt{5}}{2}}\), ale tak się składa, że owszem.
\(\displaystyle{ \mathbf{Odpowiedź:} \ c \in \left\{ -\frac{1}{10}, \frac 1 2\right\}}\)
Jak coś zgubiłem, to kurde trudno.
Dwusieczna kąta prostego w trójkącie prostokątnym dzieli przeciwprostokątną w stosunku 3:4. Oblicz stosunek pola koła opisanego na tym trójkącie do pola koła wpisanego w ten trójkąt.




