......nie mówię, że jestem wybitny, tylko, że rozumiem matematykę. Nie mam problemu z dostosowaniem się do tego co jest wymagane, ale nie mam całkowitej kontroli (zawsze) nad tym co piszę na testach, egzaminach czy maturze. Nie zawsze wynik mnie satysfakcjonuje. Chodzi o to, że czasami, w wyniku sporego stresu człowiek myli się w obliczeniach i w ten sposób traci pkt. Masz rację, że osoba wykształcona powinna umieć dostosować swoją wiedzę do tego czego od niego wymagają. Jednak poziom egz. maturalnego właściwie o niczym nie świadczy. Np. jak ktoś dostał 70% to po prostu nie da się zweryfikować, czy ta osoba ma umiejętności takie jak pokazał to wynik maturalny, czy też miała dużego pecha i popełniła kretyńskie pomyłki. Jeśli ktoś napisał na 90% to chwała mu za to i bardzo dobrze. Tylko nie ma się co chwalić takim wynikiem, bo wiadomo, że matura to nie żaden wyróżnik umiejętności. Studia już niedługo zweryfikują wielu obywateli z wysokim wynikiem z matury. Dlatego, wg mnie na studia powinny zostać przywrócone egzaminy, sprawdzające poziom wiedzy i umiejętności z przedmiotu wiodącego.Archman pisze:RandXom, uważam że nie masz racji. I tekst o tym, że jesteś wybitny i nie potrafisz sobie poradzić na maturze, wskazuje na to że jednak nie masz aż tyle polotu i kreatywności. Wydaje mi się że osoba wykształcona powinna umieć dostosować swoją wiedzę do tego czego od niego wymagają. Po prostu więcej pokory, a nie mówienie, że inni są gorsi od ciebie.
Informatyka na MiMUW [Rekrutacja]
Informatyka na MiMUW [Rekrutacja]
-
Majdan
- Użytkownik

- Posty: 74
- Rejestracja: 18 lis 2007, o 21:36
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Tomaszów Lubelski
Informatyka na MiMUW [Rekrutacja]
RandXom, to, że ktoś się pomylił wiele razy, to znaczy, iż nie do końca jest dobry. Żaden egzamin nie ominie tego typu błędów.
Chociaż jak sam mówisz, w stresie różne rzeczy się dzieją.
Ale ja mówię o czym innym. Błędów nigdy nie da się uniknąć, zawsze się pojawiają.
Ale wyobraźmy sobie sytuację, gdzie ktoś dostaje zadania które są na prawdę dla niego proste, gdyż jest dobry. Radzi sobie z nimi bez problemu.
Z kolei słabszy uczeń dostaje te same pytania i wielkim trudem ale udaje mu się.
Oboje uzyskują takie same wyniki, na studia dostaje się gorszy, bo miał lepsze wyniki z innych przedmiotów, chociaż na uczelni matematyka była głównym kryterium.
Archman, wyobraź sobie że dają Ci testy gimnazjalne - dla przykładu. Dostajesz 48 pkt, a jesteś o trzy nieba lepszy od tych co mają 50pkt. Nie dostajesz się do wymarzonego liceum, bo próg był 49.
To jest to czego nie potrafisz zrozumieć!
Nie mówię, że jestem najlepszy, bo nie, są też i lepsi. Ale zarówno niektórzy z nich jak i ja czujemy się poszkodowani.
To o czym decydują błędy to dokładność i zachowanie zimnej krwi na maturze.
I nie mów kto ma polot a kto nie, bo wnioskuję, iż jesteś jedną z ostatnich osób, która może to robić. Kolega, którego oceniasz chyba coś pokazał biorąc udział w olimpiadzie, na której Ty zapewne liczyłbyś muchy na ścianie!
Ciesz się przyjacielu, że dobrze zdałeś maturę, idź na studia. Zobaczymy ile tam się będziesz cieszył! ;P
Chociaż jak sam mówisz, w stresie różne rzeczy się dzieją.
Ale ja mówię o czym innym. Błędów nigdy nie da się uniknąć, zawsze się pojawiają.
Ale wyobraźmy sobie sytuację, gdzie ktoś dostaje zadania które są na prawdę dla niego proste, gdyż jest dobry. Radzi sobie z nimi bez problemu.
Z kolei słabszy uczeń dostaje te same pytania i wielkim trudem ale udaje mu się.
Oboje uzyskują takie same wyniki, na studia dostaje się gorszy, bo miał lepsze wyniki z innych przedmiotów, chociaż na uczelni matematyka była głównym kryterium.
Archman, wyobraź sobie że dają Ci testy gimnazjalne - dla przykładu. Dostajesz 48 pkt, a jesteś o trzy nieba lepszy od tych co mają 50pkt. Nie dostajesz się do wymarzonego liceum, bo próg był 49.
To jest to czego nie potrafisz zrozumieć!
Nie mówię, że jestem najlepszy, bo nie, są też i lepsi. Ale zarówno niektórzy z nich jak i ja czujemy się poszkodowani.
To czym jest polot i kreatywność wydaje mi się, że nigdy nie zrozumiesz.RandXom, uważam że nie masz racji. I tekst o tym, że jesteś wybitny i nie potrafisz sobie poradzić na maturze, wskazuje na to że jednak nie masz aż tyle polotu i kreatywności.
To o czym decydują błędy to dokładność i zachowanie zimnej krwi na maturze.
I nie mów kto ma polot a kto nie, bo wnioskuję, iż jesteś jedną z ostatnich osób, która może to robić. Kolega, którego oceniasz chyba coś pokazał biorąc udział w olimpiadzie, na której Ty zapewne liczyłbyś muchy na ścianie!
Ciesz się przyjacielu, że dobrze zdałeś maturę, idź na studia. Zobaczymy ile tam się będziesz cieszył! ;P
Informatyka na MiMUW [Rekrutacja]
Zgadzam się z tobą Majdan. Oczywiście jeśli ktoś się pomylił wiele razy, to znaczy, iż nie do końca jest dobry - to naturalne. Nie zawsze da się uniknąć błędów. Podaczas pisania zdarzają się często różne rzeczy - Jednak jest różnica między błędem w stresie (oczywiście mówimy tu o niezdrowym, skumulowanym stresie - u każdego ujawnia się to indywidualnie i z różnych powodów. jeden po prostu z natury jest nerwowy, a inny zdenerwuje się czymś błahym) a błędem człowieka, który nie wie o czym dokładnie pisze.Majdan pisze:RandXom, to, że ktoś się pomylił wiele razy, to znaczy, iż nie do końca jest dobry. Żaden egzamin nie ominie tego typu błędów.
Chociaż jak sam mówisz, w stresie różne rzeczy się dzieją.
Ale ja mówię o czym innym. Błędów nigdy nie da się uniknąć, zawsze się pojawiają.
Ale wyobraźmy sobie sytuację, gdzie ktoś dostaje zadania które są na prawdę dla niego proste, gdyż jest dobry. Radzi sobie z nimi bez problemu.
Z kolei słabszy uczeń dostaje te same pytania i wielkim trudem ale udaje mu się.
Oboje uzyskują takie same wyniki, na studia dostaje się gorszy, bo miał lepsze wyniki z innych przedmiotów, chociaż na uczelni matematyka była głównym kryterium.
Archman, wyobraź sobie że dają Ci testy gimnazjalne - dla przykładu. Dostajesz 48 pkt, a jesteś o trzy nieba lepszy od tych co mają 50pkt. Nie dostajesz się do wymarzonego liceum, bo próg był 49.
To jest to czego nie potrafisz zrozumieć!
Nie mówię, że jestem najlepszy, bo nie, są też i lepsi. Ale zarówno niektórzy z nich jak i ja czujemy się poszkodowani.
To czym jest polot i kreatywność wydaje mi się, że nigdy nie zrozumiesz.RandXom, uważam że nie masz racji. I tekst o tym, że jesteś wybitny i nie potrafisz sobie poradzić na maturze, wskazuje na to że jednak nie masz aż tyle polotu i kreatywności.
To o czym decydują błędy to dokładność i zachowanie zimnej krwi na maturze.
I nie mów kto ma polot a kto nie, bo wnioskuję, iż jesteś jedną z ostatnich osób, która może to robić. Kolega, którego oceniasz chyba coś pokazał biorąc udział w olimpiadzie, na której Ty zapewne liczyłbyś muchy na ścianie!
Ciesz się przyjacielu, że dobrze zdałeś maturę, idź na studia. Zobaczymy ile tam się będziesz cieszył! ;P
Nie można uogólniać, tudzież generalizować wszystkich przypadków. Każdego należy traktować indywidualnie. Niestety system rekrutacji na studia wyklucza indywidualne traktowanie - dla jednych to dobrze, dla innych źle. Warto wprowadzić egzamin na najlepsze kierunki z przedmiotu wiądącego, to pozwoliłoby wykluczyć wiele osób nie nadających się na studia. Taka prawda...
-
Majdan
- Użytkownik

- Posty: 74
- Rejestracja: 18 lis 2007, o 21:36
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Tomaszów Lubelski
Informatyka na MiMUW [Rekrutacja]
Jestem tego samego zdania. Kiedyś gdy matury były jeszcze trudne, nie było to potrzebne. Ale teraz gdy obcięto program, wprowadzą maturę obowiązkową, poziom będzie za niski, aby sprawdzić wiedzę ludzi starających się miejsce na lepszych uniwersytetach. :pWarto wprowadzić egzamin na najlepsze kierunki z przedmiotu wiądącego, to pozwoliłoby wykluczyć wiele osób nie nadających się na studia
Pozdro
- angel-of-fate
- Użytkownik

- Posty: 176
- Rejestracja: 25 paź 2007, o 19:21
- Płeć: Kobieta
- Lokalizacja: WuWuA
- Podziękował: 15 razy
- Pomógł: 8 razy
Informatyka na MiMUW [Rekrutacja]
Majdan, nie stresuj sie nie zrobiłes głópich błedów bo łatwa mature sprawdziłes 100 razy bo była taka łatwa że miałęs tyle czasu
słabszy uczen to wg ciebie taki który pisze lepiej mature a mniej wie tak? w życiu liczy sie szczescie jezeli chcesz byc szczesliwy to nie narzekaj a ono Cie spotka i świat bedzie sprawiedliwy ten 1 raz dla Ciebie. Dostaniesz sie na te Twoje studia a słabszy uczeń któremu sie przyfarciło jak sie dostanie to ich nie ukończy.
p.s. prosze już nie mendolic - pokój
słabszy uczen to wg ciebie taki który pisze lepiej mature a mniej wie tak? w życiu liczy sie szczescie jezeli chcesz byc szczesliwy to nie narzekaj a ono Cie spotka i świat bedzie sprawiedliwy ten 1 raz dla Ciebie. Dostaniesz sie na te Twoje studia a słabszy uczeń któremu sie przyfarciło jak sie dostanie to ich nie ukończy.
p.s. prosze już nie mendolic - pokój
-
yrk
- Użytkownik

- Posty: 5
- Rejestracja: 17 maja 2008, o 12:51
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: mam wiedzieć
Informatyka na MiMUW [Rekrutacja]
Z resztą dla wielu z nas całkowicie niezrozumiałe jest dlaczego w lepszych szkołach na zachodzie Europy w zasadzie nie ma problemu ze ściąganiem. Jest to efekt nie tyle jakiegoś specyficznego wychowania, tylko odpowiedniego dobierania zadań na egzaminach. Na polskich maturach/sprawdzianach/kartkówkach oczekuje się, że uczeń powinien odpowiedzieć na pytania według określonego (zwykle jedynego wzorca), tam zaś egzamin jest polem do popisu własnej kreatywności. Jeśli rozkminiło się proste, "szkolne" zadanie jakoś nie żal pokazać rozwiązanie koledze, natomiast jeśli wymagało ono tzw. "iskry bożej", ew. dużej wiedzy, nie jesteśmy tacy skłonni dać sciągać innym.
RandXom i inni, którzy boleją nad kiepsko zdaną matmą, co zamierzacie wobec tego? Wybrać niekoniecznie ukochany kierunek, zacisnąć zęby i go skończyć? Czy raczej dostać się gdziekolwiek, poczekać aż ktoś odpadnie i próbować się przenieść?
RandXom i inni, którzy boleją nad kiepsko zdaną matmą, co zamierzacie wobec tego? Wybrać niekoniecznie ukochany kierunek, zacisnąć zęby i go skończyć? Czy raczej dostać się gdziekolwiek, poczekać aż ktoś odpadnie i próbować się przenieść?
- nico89
- Użytkownik

- Posty: 107
- Rejestracja: 20 mar 2006, o 16:11
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Opole Lub.
- Podziękował: 5 razy
- Pomógł: 7 razy
Informatyka na MiMUW [Rekrutacja]
Chłopaki, bez stresu. Mozna pojsc na jakikolwiek kierunek i za rok matme poprawić, wtedy napiszecie na "101%" ;p Matematyka z roku na rok bedzie łatwiejsza a to dlatego że wprowadzana jest jako rpzedmiot obowiązkowy i musi być łatwa bo połowa maturzystów by nie zdała.
- Lorek
- Użytkownik

- Posty: 7069
- Rejestracja: 2 sty 2006, o 22:17
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Ruda Śląska
- Podziękował: 1 raz
- Pomógł: 1327 razy
Informatyka na MiMUW [Rekrutacja]
Ich pech, matura jest nieobowiązkowa, nie muszą do niej podchodzić, a jak już podchodzą to by się przydało, by mieli jakąś wiedzę. Dawniej to matma była obowiązkowa, a poziom był nieporównywalny do dzisiejszej i nikt jakoś nie narzekał. Kto się wybierał do liceum, to musiał się z tym liczyć, a kto do technikum to miał inny wybór prócz matury i w sumie do dziś tak jest.nico89 pisze:Matematyka z roku na rok bedzie łatwiejsza a to dlatego że wprowadzana jest jako rpzedmiot obowiązkowy i musi być łatwa bo połowa maturzystów by nie zdała.
(to tak trochę offtopu w temacie)
-
Majdan
- Użytkownik

- Posty: 74
- Rejestracja: 18 lis 2007, o 21:36
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Tomaszów Lubelski
Informatyka na MiMUW [Rekrutacja]
A co mnie obchodzi inny uczeń. Liczy się to, że Ci którzy powinni się nie dostali - szkoda ich. Ja nie mam nic przeciwko szczęściu innych.Dostaniesz sie na te Twoje studia a słabszy uczeń któremu sie przyfarciło jak sie dostanie to ich nie ukończy.
Mi matura z matmy poszła dobrze - wszystko mam zgodnie z kluczem. Stracę 1, może 2 punkty - za wyjaśnienia, komentarze. Ale obawiam się, że mogę się nie dostać z powodu innych przedmiotów, które poszły gorzej... Progi na pewno skoczą.
yrk, ja jak się nie dostanę to pójdę na PW na Computer Sience (płatne, progi w tamtym roku były 40%, więcej miejsc niż chętnych) i spróbuję za rok jeszcze raz.
Według mnie siedzenie w domu to strata czasu, a co jak się jeszcze raz nie dostaniemy? Na studiach w końcu trochę się nauczę...
-
Majdan
- Użytkownik

- Posty: 74
- Rejestracja: 18 lis 2007, o 21:36
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Tomaszów Lubelski
Informatyka na MiMUW [Rekrutacja]
Ale pamiętaj, że matma to tylko jeden przedmiot! Są też inne.
Choćby PW i UW, gdzie progi w tamtym roku były koło 85%. Teraz z matmy program obcięli, matura była prostsza, mi wychodzi ok 90%, a nie wiadomo co będzie w tym roku.
Choćby PW i UW, gdzie progi w tamtym roku były koło 85%. Teraz z matmy program obcięli, matura była prostsza, mi wychodzi ok 90%, a nie wiadomo co będzie w tym roku.
- angel-of-fate
- Użytkownik

- Posty: 176
- Rejestracja: 25 paź 2007, o 19:21
- Płeć: Kobieta
- Lokalizacja: WuWuA
- Podziękował: 15 razy
- Pomógł: 8 razy
Informatyka na MiMUW [Rekrutacja]
ale czyjesc szczęście stawia Cie niżej w hierarchi wiec sie przyzwyczajMajdan pisze:Ja nie mam nic przeciwko szczęściu innych.
- steal
- Użytkownik

- Posty: 1040
- Rejestracja: 7 lut 2007, o 18:35
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Białystok|Warszawa
- Podziękował: 6 razy
- Pomógł: 160 razy
Informatyka na MiMUW [Rekrutacja]
O tym czy ktoś nadaje się do studiowania danego kierunku świadczy jak mu idzie na studiach a nie wynik maturalny.Warto wprowadzić egzamin na najlepsze kierunki z przedmiotu wiądącego, to pozwoliłoby wykluczyć wiele osób nie nadających się na studia. Taka prawda...
Informatyka na MiMUW [Rekrutacja]
Po to jest 3 godziny że jak ktoś jest dobry rozwiąże zadania to ma czas jeszcze sprawdzić poprawność obliczeń. Jeśli ktoś jest kiepski i rozwiązał zadania tylko wg jakiegos schematu, wyuczonego w szkole to blędu rachunkowego nie zauważy nawet...
Poza tym zawsze tak było i jest i będzie że egzaminy to nie tylko wiedza ale część sukcesu zależy od współczynnika szczęścia i jedynym sposobem zeby się tego pozbyc to robienie kilku egzaminów i wyciąganie średniej... ewentualnie odrzucając wyniki ze zbyt dużym odchyleniem Jak w fizyce, podczas jakiś pomiarów, doświadczeń...
A takie gadanie że jestem dobry bo konkursy czy coś jest bez sensu... Jak byś był dobry to byś nie zrobił błędów obliczeniowych... Wiadome stres też robi swoje ale musisz być świadomy też tego że umiejętność radzenia sobie ze stresem jest bardzo ważną cechą. Za parę lat jak będziesz pracował to nikt nie będzie się Ciebie pytał czy się stresowałeś podczas pisania programu pod presją czasu, szefa, innych ludzi z zespołu i czy nie popełniłeś przy tym błędu z tego powodu.
Poza tym matura to egzamin dojrzałości więc RandXom... Przemyśl sobie to wszystko jeszcze raz
Poza tym zawsze tak było i jest i będzie że egzaminy to nie tylko wiedza ale część sukcesu zależy od współczynnika szczęścia i jedynym sposobem zeby się tego pozbyc to robienie kilku egzaminów i wyciąganie średniej... ewentualnie odrzucając wyniki ze zbyt dużym odchyleniem Jak w fizyce, podczas jakiś pomiarów, doświadczeń...
A takie gadanie że jestem dobry bo konkursy czy coś jest bez sensu... Jak byś był dobry to byś nie zrobił błędów obliczeniowych... Wiadome stres też robi swoje ale musisz być świadomy też tego że umiejętność radzenia sobie ze stresem jest bardzo ważną cechą. Za parę lat jak będziesz pracował to nikt nie będzie się Ciebie pytał czy się stresowałeś podczas pisania programu pod presją czasu, szefa, innych ludzi z zespołu i czy nie popełniłeś przy tym błędu z tego powodu.
Poza tym matura to egzamin dojrzałości więc RandXom... Przemyśl sobie to wszystko jeszcze raz