oczywiście że jest "lepsza", bo na AGH nie prowadzi się specjalności teoretycznejmaszyn pisze:Wasze kłotnie są troche dziwne. Rok temu sama stanęlam przed wyborem UJ lub AGH (właściwie w momencie gdy już się dostałam, ale taki wybór miałam) i wybralam AGH, bo:
1) wiedziałam, że najprawdopodobniej uciekne od matematyki teoretycznej (o ktorej mam mneimanie, ze jednak "lepsza" jest na UJ)
ale chyba na UJ można też wybrać opcję "normalne studia licencjackie i potem specjalność finansowa", a ta ścieżka matematyka w ekonomii to po prostu osobna możliwość? BTW z tego co wiem to w nowym układzie studiów II stopnia na AGH da się zrobić "podwójną" specjalizację, ja planuję w sumie podobnie jak Ty (ubezpieczenia + obliczeniówka). Ale poczekaj na rachunek prawdopodobieństwa do II roku, bo jak to Ci nie podejdzie to moim zdaniem raczej nie ma co myśleć o finansowej.maszyn pisze: Na UJ wystraszyło mnie w sumie najbardziej, że od razu musiałabym się deklarować na matematykę finansową (chyba się zwie u was ekonomiczną), a ja nie byłam wtedy jeszcze do końca zdecydowana..
Ja oceniam tak że pierwsze 3 semestry to generalnie wyrabianie podstaw, odpowiednich nawyków i sposobów myślenia itp., po prostu przygotowanie do ciekawszych zagadnień które zaczynają się na IV semestrze (prawdopodobieństwo, dyskretna, równania cząstkowe). W tej chwili myślę że mógłbym wskazać pewne rzeczy do poprawy z mojego punktu widzenia, ale ogólnie nie narzekam i w zasadzie nie wyobrażam sobie studiowania czegoś innego niż matma. PS chyba wiem o którym doktorze mówisz jeśli chodzi o wstęp - to jest na tyle specyficzny człowiek że nie przytaczałbym go absolutnie jako reprezentatywny przykład a swoją drogą większość kadry u nas jest po UJ i nie ma w tym nic dziwnego biorąc pod uwagę że Wydział Matematyki Stosowanej w obecnym kształcie istnieje dopiero 10 lat... aczkolwiek o wszystkich członkach kadry będących absolwentami AGH z którymi miałem styczność mogę się wypowiadać w superlatywach.maszyn pisze: Yaco, jak oceniasz matmę po dwóch latach? Ja poki co jestem jeszcze na pierwszym.
Moge powiedzieć tak, w zaleznosci od prowadzących egzaminy wyglądają różnie. Z analizy matematycznej mialam zarówno teorię jak i praktykę, ze Wstępu do logiki i teorii mnogości egzamin (btw. u doktora, który ukończył UJ) skupiał się raczej na zadaniach.
Częśc osób u innych prowadzących miała ze Wstepu do Logiki jednakże również część ustną, teoretyczną, której ja nie miałam.






