Kierunki zamawiane - UJ
-
Rogal
- Użytkownik

- Posty: 4992
- Rejestracja: 11 sty 2005, o 22:21
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: a z Limanowej
- Podziękował: 1 raz
- Pomógł: 422 razy
Kierunki zamawiane - UJ
Studia są płatne, ale mają świetnie rozwinięte systemy stypendialne dla najzdolniejszych i tych, których nie stać. Są atrakcyjne kredyty studenckie, które się spłaca później idąc do pracy. Niestety, tylko prywatna własność ma sens istnienia.
Kierunki zamawiane - UJ
a orientuje się może ktoś jak wygląda sytuacja na kierunku informatyka - tzn. ile osób wpisało się na studia?
Kierunki zamawiane - UJ
Wiadomo kiedy będą dokładniejsze informacje na temat tych stypendiów na UJ??
I wie ktoś może gdzie można zobaczyc listę rankingową z kierunku Informatyka na WMiI?
I wie ktoś może gdzie można zobaczyc listę rankingową z kierunku Informatyka na WMiI?
-
Dumel
- Użytkownik

- Posty: 1969
- Rejestracja: 19 lut 2008, o 17:35
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Stare Pole/Kraków
- Podziękował: 60 razy
- Pomógł: 202 razy
Kierunki zamawiane - UJ
co trzeba umieć na starcie z analizy?
na OMa niewiele z niej potrzebowałem wiec niewiele umiem a slyszalem pare glosow jaka to analiza straszna ble ble ble wiec zacząłem sie jej troche uczyć z podręcznika F. Leji (ktory widze ze obowiazuje tez na UJ). looknąłem dzisiaj na program przedmiotu Analiza I ktory jest raczej licealny (no to moze mala przesada ale jak zobaczylem twierdzenie o trzech ciagach to padlem) a analiza jak dla mnie jest potwornie nudna wiec mysle sobie ze nie warto zasypiac przy niej w czasie wakacji (kiedy mozna sie pouczyc czegos normalniejszego) zeby potem jeszcze bardziej zasypiac na wykladach i ograniczyć to paskudztwo do minimum.
na OMa niewiele z niej potrzebowałem wiec niewiele umiem a slyszalem pare glosow jaka to analiza straszna ble ble ble wiec zacząłem sie jej troche uczyć z podręcznika F. Leji (ktory widze ze obowiazuje tez na UJ). looknąłem dzisiaj na program przedmiotu Analiza I ktory jest raczej licealny (no to moze mala przesada ale jak zobaczylem twierdzenie o trzech ciagach to padlem) a analiza jak dla mnie jest potwornie nudna wiec mysle sobie ze nie warto zasypiac przy niej w czasie wakacji (kiedy mozna sie pouczyc czegos normalniejszego) zeby potem jeszcze bardziej zasypiac na wykladach i ograniczyć to paskudztwo do minimum.
-
Rogal
- Użytkownik

- Posty: 4992
- Rejestracja: 11 sty 2005, o 22:21
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: a z Limanowej
- Podziękował: 1 raz
- Pomógł: 422 razy
Kierunki zamawiane - UJ
To tak. Najprawdopodobniej analizę będziecie mieć ze wspaniałym drem Edwardem, więc z obecności na wykładach rozliczał was nie będzie. Acz za klimat warto chodzić zdecydowanie
.
Natomiast co się robi. Nie wiem, jak teraz, ale ja miałem analizę niejako od początku. Czyli wprowadzamy aksjomatycznie liczby rzeczywiste, wydzielamy z nich ich znane i lubiane podzbiory (jak naturalne czy wymierne), no i coś jest zapewne o rachunku zbiorów, przedziały na osi rzeczywistej, wartość bezwzględna jako odległość punktu od zera, potem się chyba szło już do funkcji (które były zdefiniowane na wstępie do teorii mnogości), podstawowe własności oczywiście, potem ciągi, ich sprawy kolejno, potem szeregi, ciągi i szeregi funkcyjne, przy funkcjach na pewno cały rachunek różniczkowy podstawowy i na końcu zapewne całki i ich związek z szeregami. To tak z grubsza. Moja rada od zawsze jest taka, by wakacje wykorzystać na naukę schematów liczenia pochodnych, badania szeregów, liczenia całek, badania przebiegu funkcji, trochę algebry, czyli na pewno rachunek macierzowy i rozwiązywanie układów równań, natomiast do poduszki sobie czytać, skąd się te schematy biorą i na jakich twierdzeniach się zasadzają.
To taki mój punkt widzenia.
Natomiast co się robi. Nie wiem, jak teraz, ale ja miałem analizę niejako od początku. Czyli wprowadzamy aksjomatycznie liczby rzeczywiste, wydzielamy z nich ich znane i lubiane podzbiory (jak naturalne czy wymierne), no i coś jest zapewne o rachunku zbiorów, przedziały na osi rzeczywistej, wartość bezwzględna jako odległość punktu od zera, potem się chyba szło już do funkcji (które były zdefiniowane na wstępie do teorii mnogości), podstawowe własności oczywiście, potem ciągi, ich sprawy kolejno, potem szeregi, ciągi i szeregi funkcyjne, przy funkcjach na pewno cały rachunek różniczkowy podstawowy i na końcu zapewne całki i ich związek z szeregami. To tak z grubsza. Moja rada od zawsze jest taka, by wakacje wykorzystać na naukę schematów liczenia pochodnych, badania szeregów, liczenia całek, badania przebiegu funkcji, trochę algebry, czyli na pewno rachunek macierzowy i rozwiązywanie układów równań, natomiast do poduszki sobie czytać, skąd się te schematy biorą i na jakich twierdzeniach się zasadzają.
To taki mój punkt widzenia.
- paladin
- Użytkownik

- Posty: 148
- Rejestracja: 24 sty 2005, o 22:15
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Kraków
- Pomógł: 19 razy
Kierunki zamawiane - UJ
Analizy Ty matematycznej nie lekceważ, młody Jedi. Prawdą jest tylko, że jeśli umiesz liczyć granice ciągów, funkcji, tudzież całki i pochodne, to na pierwszym semestrze, na ćwiczeniach, będziesz miał łatwo. Na drugim już trafisz do grupy teoretycznej, spotkasz innych wymiataczy, a prowadzący postara się, żebyś czasem miał co robićDumel pisze:co trzeba umieć na starcie z analizy?
na OMa niewiele z niej potrzebowałem wiec niewiele umiem a slyszalem pare glosow jaka to analiza straszna ble ble ble wiec zacząłem sie jej troche uczyć z podręcznika F. Leji (ktory widze ze obowiazuje tez na UJ). looknąłem dzisiaj na program przedmiotu Analiza I ktory jest raczej licealny (no to moze mala przesada ale jak zobaczylem twierdzenie o trzech ciagach to padlem) a analiza jak dla mnie jest potwornie nudna wiec mysle sobie ze nie warto zasypiac przy niej w czasie wakacji (kiedy mozna sie pouczyc czegos normalniejszego) zeby potem jeszcze bardziej zasypiac na wykladach i ograniczyć to paskudztwo do minimum.
Na wykładzie będziesz miał wszystko konstruowane od podstaw. I owszem, "definicja potęgowania" czy "definicja funkcji trygonometrycznych" wygląda jak liceum, z tym, że na przykład \(\displaystyle{ e^x}\) definiowane jest od razu jako suma szeregu funkcyjnego. I weź tu teraz udowodnij, że \(\displaystyle{ e^3 = e \cdot e \cdot e}\).
Cóż, nie wszystko będzie porażająco ciekawe, będzie paskudnie duuużo "dobierania epsilonów do delty". Mimo wszystko polecam raczej użycie wakacji do tego, do czego powinno się ich używać, a w czasie roku chodzenie na wykłady. Wakacje to tylko 3 miesiące, a analiza potrwa 3 lata
-
Rogal
- Użytkownik

- Posty: 4992
- Rejestracja: 11 sty 2005, o 22:21
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: a z Limanowej
- Podziękował: 1 raz
- Pomógł: 422 razy
Kierunki zamawiane - UJ
Akurat co do definicji e^x to się nie zgodzę - mieliśmy funkcję wykładniczą zdefiniowaną elementarnie, dzięki gęstości wymiernych w rzeczywistych 
-
Dumel
- Użytkownik

- Posty: 1969
- Rejestracja: 19 lut 2008, o 17:35
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Stare Pole/Kraków
- Podziękował: 60 razy
- Pomógł: 202 razy
Kierunki zamawiane - UJ
mam nadzieję że na innych przedmiotach ćwiczenia będą mniej rzemieślniczePrawdą jest tylko, że jeśli umiesz liczyć granice ciągów, funkcji, tudzież całki i pochodne, to na pierwszym semestrze, na ćwiczeniach, będziesz miał łatwo.
nie rozumiem. specjalności teoretycznej nie wybrałem.-- 5 sierpnia 2009, 13:29 --Na drugim już trafisz do grupy teoretycznej, spotkasz innych wymiataczy, a prowadzący postara się, żebyś czasem miał co robić
a z obecności na ćwiczeniach?Najprawdopodobniej analizę będziecie mieć ze wspaniałym drem Edwardem, więc z obecności na wykładach rozliczał was nie będzie. Acz za klimat warto chodzić zdecydowanie .
-
Rogal
- Użytkownik

- Posty: 4992
- Rejestracja: 11 sty 2005, o 22:21
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: a z Limanowej
- Podziękował: 1 raz
- Pomógł: 422 razy
Kierunki zamawiane - UJ
To jest jedyny taki przedmiot, jak wynika z moich obserwacji - taki trochę wyrównujący poziom z liceum.
Teoretyczną wybiera się teraz w pierwszym semestrze.
W każdym razie powodzenia
Teoretyczną wybiera się teraz w pierwszym semestrze.
W każdym razie powodzenia
- paladin
- Użytkownik

- Posty: 148
- Rejestracja: 24 sty 2005, o 22:15
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Kraków
- Pomógł: 19 razy
Kierunki zamawiane - UJ
...a wtedy tożsamości \(\displaystyle{ e^x = \sum_{n=0}^{\infty} \frac{x^n}{n!}}\) trzeba dowodzić. Też fajnie.Rogal pisze:Akurat co do definicji e^x to się nie zgodzę - mieliśmy funkcję wykładniczą zdefiniowaną elementarnie, dzięki gęstości wymiernych w rzeczywistych
Ja osobiście padłem, kiedy najpierw poszła definicja cosinusa (\(\displaystyle{ \sum_{n=0}^{\infty} (-1)^n \frac{x^{2n}}{(2n)!}}\)), potem arcus cosinusa, a potem zostało zdefiniowane \(\displaystyle{ \pi = 2 \arc \cos(0)}\), i po dłuższej chwili profesor udowodnił, że \(\displaystyle{ \pi > 0}\)
Ach, bo teraz studia są 3+2 i specjalności są od początku. Cóż, polecam w takim razie się na nią przenieśćDumel pisze:nie rozumiem. specjalności teoretycznej nie wybrałem.
-
Rogal
- Użytkownik

- Posty: 4992
- Rejestracja: 11 sty 2005, o 22:21
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: a z Limanowej
- Podziękował: 1 raz
- Pomógł: 422 razy
Kierunki zamawiane - UJ
Cóż, ja osobiście wolę taki system wprowadzania pojęć, czyli bez różnych atrakcji wyciągniętych z przysłowiowej d**y
. Przecież i tak wzór Taylora musieliście mieć wprowadzony i udowodniony, więc jaki problem jako prosty wniosek wyprowadzić tamtą tożsamość? Natomiast zgodzę się, że warto znać takie ujęcie problemu (zostało nam zresztą podane, wraz ze zdefiniowaniem liczby pi), jednak jak pisałem, lubię, gdy coś ma przyczynę i skutek, a konkretnie lubię znać przyczynę, nie tylko sam skutek 
- paladin
- Użytkownik

- Posty: 148
- Rejestracja: 24 sty 2005, o 22:15
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Kraków
- Pomógł: 19 razy
Kierunki zamawiane - UJ
To prawdę mówiąc wyłącznie rzecz gustu - po zrozumieniu jednego i drugiego podejścia można wyprowadzać teorię tak, jak nam wygodnie.Rogal pisze:Cóż, ja osobiście wolę taki system wprowadzania pojęć, czyli bez różnych atrakcji wyciągniętych z przysłowiowej d**y . Przecież i tak wzór Taylora musieliście mieć wprowadzony i udowodniony, więc jaki problem jako prosty wniosek wyprowadzić tamtą tożsamość? Natomiast zgodzę się, że warto znać takie ujęcie problemu (zostało nam zresztą podane, wraz ze zdefiniowaniem liczby pi), jednak jak pisałem, lubię, gdy coś ma przyczynę i skutek, a konkretnie lubię znać przyczynę, nie tylko sam skutek
-
xiikzodz
- Użytkownik

- Posty: 1862
- Rejestracja: 4 paź 2008, o 02:13
- Płeć: Kobieta
- Lokalizacja: Lost Hope
- Podziękował: 28 razy
- Pomógł: 502 razy
Kierunki zamawiane - UJ
U mnie na czwartych ćwiczeniach z analizy były zbiory borelowskie i tw. Baire'a, zaś zbiezności ciągów uczyliśmy się za pomocą "pola metody" (dokładnej nazwy już nie pamiętam) czyli z użyciem nieskończonych macierzy (pojawiło się nazwisko Toeplitz). A wydawało mi się, że w pierwszym semestrze niczego nowego się nie nauczę.
-
Dumel
- Użytkownik

- Posty: 1969
- Rejestracja: 19 lut 2008, o 17:35
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Stare Pole/Kraków
- Podziękował: 60 razy
- Pomógł: 202 razy
Kierunki zamawiane - UJ
hmm ale głupio tak teraz patrze jestem w pierwszym roczniku który na specjalności komputerowej ma algorytmikę uciętą o połowę :-/. trudno na drugim roku bede wnosil o rozszerzenie programu i moze sie zalapie na wyklady razem ze studentami informatyki

