Kierunki zamawiane - UJ
Kierunki zamawiane - UJ
Ale ja się pytam o konkretny kierunek czyli matematykę na UJ, na którym zawsze jest poniżej 200 zapisanych i takie dodatkowe zapisy we wrześniu powinny jak już odbywać się na trochę innych zasadach czyli z zabraniem możliwości brania udziału w programie stypendialnym. Byłoby to sprawiedliwe ponieważ te osoby co zdecydowały się wcześniej, nie mając wiedzy czy dostana stypendium więcej zaryzykowały niż osoba, która już po wszystkim decyduje się iść na matematykę. Może to takie narzekania i ględzenie no ale komu by zaszkodziło gdyby na matme poszło równo 169 osób?
-
Rogal
- Użytkownik

- Posty: 4992
- Rejestracja: 11 sty 2005, o 22:21
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: a z Limanowej
- Podziękował: 1 raz
- Pomógł: 422 razy
Kierunki zamawiane - UJ
A komu by zaszkodziło, by poszło więcej? Dlaczego ktoś, kto na ten przykład stwierdził, że nie ma szans się dostać na matematykę na UJ (to taka hipothesis) nie mógłby się poprawić i zarekrutować we wrześniu? Ogólnie jest to ostre gdybanie, bo tak jednak na moje oko, to nagle nie wpadnie ktoś ze setką punktów, bo jakim cudem? Jeśli się dostał, gdzie indziej to potwierdził i tam pójdzie. A musiał, bo terminy.
Nie ma możliwości by się nie dostał na wybrany kierunek z takim wynikiem, więc musiałby celowo się nigdzie nie rejestrować, tylko czekać. Czyli ogromnie zaryzykować. Więc o jakim Ty ryzyku piszesz, a?
Nie ma możliwości by się nie dostał na wybrany kierunek z takim wynikiem, więc musiałby celowo się nigdzie nie rejestrować, tylko czekać. Czyli ogromnie zaryzykować. Więc o jakim Ty ryzyku piszesz, a?
Kierunki zamawiane - UJ
No dobra, przekonałeś mnie Zatem mam nadzieje że po rekrutacji wrześniowej nie dowiem się że jednak istnieją tacy ryzykanci co mają po 100 punktów i czekają do września, choć swoją drogą chciałbym poznać takich ludzi
-
Dumel
- Użytkownik

- Posty: 1969
- Rejestracja: 19 lut 2008, o 17:35
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Stare Pole/Kraków
- Podziękował: 60 razy
- Pomógł: 202 razy
Kierunki zamawiane - UJ
kolankoLeop pisze:mam nadzieje że po rekrutacji wrześniowej nie dowiem się że jednak istnieją tacy ryzykanci co mają po 100 punktów i czekają do września, choć swoją drogą chciałbym poznać takich ludzi
- lina2002
- Użytkownik

- Posty: 569
- Rejestracja: 27 mar 2008, o 13:55
- Płeć: Kobieta
- Lokalizacja: Kraków
- Pomógł: 151 razy
Kierunki zamawiane - UJ
To, że ktoś potwierdził swoją kandydaturę raczej nie oznacza, że nie może zmienic decyzji. Przecież zawsze może wybrac dokumenty. Np. tak jak kolanko może późno się zorientowac, że jest coś takiego jak kierunki zamawiane . Poza tym w sumie nie ma oficjalnej informacji, że na matematykę zapisała się odpowiednia ilośc osób (to miało byc 167, aby było 30 stypendiów, o ile się nie mylę). Zawsze istnieje też ryzyko, że ktoś wybierze dokumenty, bo dostanie się w n-tej rekrutacji na jakąś swoją wymarzoną uczelnię. Może akurat dzięki rekrutacji wrześniowej liczba studentów się zwiększy i wszystkim to wyjdzie na dobre (jeżeli nawet nie od pierwszego, to może od drugiego roku ).Rogal pisze:Jeśli się dostał, gdzie indziej to potwierdził i tam pójdzie. A musiał, bo terminy.
Kierunki zamawiane - UJ
Kolanko to tak tylko żartowałkolankoLeop napisał(a):
mam nadzieje że po rekrutacji wrześniowej nie dowiem się że jednak istnieją tacy ryzykanci co mają po 100 punktów i czekają do września, choć swoją drogą chciałbym poznać takich ludzi
-
Rogal
- Użytkownik

- Posty: 4992
- Rejestracja: 11 sty 2005, o 22:21
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: a z Limanowej
- Podziękował: 1 raz
- Pomógł: 422 razy
Kierunki zamawiane - UJ
Właaaaśnie. Nie ma co za bardzo sobie głowy truć - mądrzejsi myśleli nad tym system i jakby się nie sprawdzał, to by go zmienili. Również nie ma co trąbić o niesprawiedliwościach, że matura za prosta, że przez to ciężko dostać to stypendium, bla bla - uczcie się, wtedy będziecie mieli stypendium na drugim roku, trzecim, a nie liczcie tylko na początek.
Kierunki zamawiane - UJ
A o jakim konkretnie systemie mówisz?Nie ma co za bardzo sobie głowy truć - mądrzejsi myśleli nad tym system i jakby się nie sprawdzał, to by go zmienili.
Widzisz, jedno mnie zastanawia. Ja na przykład interesuję się tym, biadolę, pytam itd. ponieważ mam w tym osobisty interes (przepraszam ale to tylko pieniądze). Natomiast Ty jesteś osobą niezainteresowaną, która z aeropagu drugiego czy trzeciego roku powiada zaaferowanym kandydatom, że nie ma się co interesować, że jak nie teraz to za rok, a te początkowe pieniądze to nic. Wyobraź sobie jednak, że większość osób pewnie będzie się starało już w trakcie nauki załapać się na te stypendia, ale na prawdę są tacy, dla których już dziś 9 tys, to jest prawdziwa kupa kasy. A że zaliczam się do tych osób, to denerwują mnie takie "rady starszego studenta".Również nie ma co trąbić o niesprawiedliwościach, że matura za prosta, że przez to ciężko dostać to stypendium, bla bla - uczcie się, wtedy będziecie mieli stypendium na drugim roku, trzecim, a nie liczcie tylko na początek.
-
Rogal
- Użytkownik

- Posty: 4992
- Rejestracja: 11 sty 2005, o 22:21
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: a z Limanowej
- Podziękował: 1 raz
- Pomógł: 422 razy
Kierunki zamawiane - UJ
O systemie rekrutacji, bo to chyba o nim mowa, prawda?
Wyobraź na przykład sobie, że ja jestem nie tylko studentem trzeciego roku, ale także zaczynam także zamawianą fizykę. I jakoś nie przeżywam, czy Ministerstwo da zezwolenie na fundowanie tych stypendiów takim drugokierunkowcom jak ja.
Ciebie denerwują "rady starszego studenta". A może mnie denerwuje gadanina "świeżo upieczonych studentów" bez pojęcia o procederze studiowania? Zauważ, że ja byłem już na waszym miejscu, wy na moim jeszcze nie. I żeby nie było, dla mnie te dziewięć tysięcy to również jest kupa kasy, tylko po jakiego grzyba mam się wywnętrzniać na forum na temat moich widzimisie, skoro nic w tym momencie nie zależy ode mnie? Taki był cel mojego posta - zwrócić uwagę na to, że o ile teraz nie macie wpływu, o tyle już przez całe dziewięć miesięcy od 1 października WSZYSTKO jest w waszych rękach, nie Ministerstwa, nie uczelni. Więc po prostu nie ma co strzępić języków po próżnicy.
Wyobraź na przykład sobie, że ja jestem nie tylko studentem trzeciego roku, ale także zaczynam także zamawianą fizykę. I jakoś nie przeżywam, czy Ministerstwo da zezwolenie na fundowanie tych stypendiów takim drugokierunkowcom jak ja.
Ciebie denerwują "rady starszego studenta". A może mnie denerwuje gadanina "świeżo upieczonych studentów" bez pojęcia o procederze studiowania? Zauważ, że ja byłem już na waszym miejscu, wy na moim jeszcze nie. I żeby nie było, dla mnie te dziewięć tysięcy to również jest kupa kasy, tylko po jakiego grzyba mam się wywnętrzniać na forum na temat moich widzimisie, skoro nic w tym momencie nie zależy ode mnie? Taki był cel mojego posta - zwrócić uwagę na to, że o ile teraz nie macie wpływu, o tyle już przez całe dziewięć miesięcy od 1 października WSZYSTKO jest w waszych rękach, nie Ministerstwa, nie uczelni. Więc po prostu nie ma co strzępić języków po próżnicy.
- kolanko
- Użytkownik

- Posty: 1866
- Rejestracja: 9 gru 2006, o 14:23
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Łańcut
- Podziękował: 32 razy
- Pomógł: 172 razy
Kierunki zamawiane - UJ
Zeby sprostowac wszytkie wasze myśli ...
Odpowiem
Dumel mnie wkopał Leop co o mnie pisal ze zartowałem nie kojarze Cie jakos skad mnie znasz ? (jak znamy sie to sorka) , o kierunkach zamawianych dowiedzialem sie od mamy ... usłyszała od kogos.. juz bylo dawno po rekrutacji. Niestety nie stac mnie na mieszkanie w krakowie i różne udogodnienia pracuje gdzie sie da zeby sobie np kupic ksiazki na wakacje i ucze sie sam. Nie moja wina ze mam 100 % z matmy i taki tysiac na miesiac to na prawde kupa kasy. Nie chce tutaj opowiadac mojej sytucji zyciowej itd ... Ale zyje sam z mama i uwiezcie ciezko nie raz jest. Kazdy z Was mogl napisac matme na FULL. Nikomu nikt nie zabronił sie uczyc. Jedyna szansa utrzymac sie finansowo to dostac stypendium o które bede sie starał. Jesli nie dostane stypendium bede zmuszony studiowac w innym miescie o duzo slabszej renomie uczelni. Moze komus to nie odpowiada ze ja "wskakuje" we wrzesniu na UJ i mam stypendium. To nie moja wina ludzie. Wystarczylo sie uczyc. Byc moze napisalem o kilka zdan za duzo. Ale nie zamierzalem sie powstrzymywac i tlumic w sobie złości, bo denerwują mnie tacy, którzy narzekają. Kazdy mogl miec 100 % z matmy, kazdy mogl wygrac OM, OI , OF. Nikt nikomu nie zabrania poszerzać swojej wiedzy.
To tak tyle wam chcialem napisac drodzy matematyko-słuchacze.
Nie miejcie do mnie pretensji o cos na co sam zapracowałem swoją mózgownicą.
Pozdrawiam wszystkich milczących
Odpowiem
Dumel mnie wkopał Leop co o mnie pisal ze zartowałem nie kojarze Cie jakos skad mnie znasz ? (jak znamy sie to sorka) , o kierunkach zamawianych dowiedzialem sie od mamy ... usłyszała od kogos.. juz bylo dawno po rekrutacji. Niestety nie stac mnie na mieszkanie w krakowie i różne udogodnienia pracuje gdzie sie da zeby sobie np kupic ksiazki na wakacje i ucze sie sam. Nie moja wina ze mam 100 % z matmy i taki tysiac na miesiac to na prawde kupa kasy. Nie chce tutaj opowiadac mojej sytucji zyciowej itd ... Ale zyje sam z mama i uwiezcie ciezko nie raz jest. Kazdy z Was mogl napisac matme na FULL. Nikomu nikt nie zabronił sie uczyc. Jedyna szansa utrzymac sie finansowo to dostac stypendium o które bede sie starał. Jesli nie dostane stypendium bede zmuszony studiowac w innym miescie o duzo slabszej renomie uczelni. Moze komus to nie odpowiada ze ja "wskakuje" we wrzesniu na UJ i mam stypendium. To nie moja wina ludzie. Wystarczylo sie uczyc. Byc moze napisalem o kilka zdan za duzo. Ale nie zamierzalem sie powstrzymywac i tlumic w sobie złości, bo denerwują mnie tacy, którzy narzekają. Kazdy mogl miec 100 % z matmy, kazdy mogl wygrac OM, OI , OF. Nikt nikomu nie zabrania poszerzać swojej wiedzy.
To tak tyle wam chcialem napisac drodzy matematyko-słuchacze.
Nie miejcie do mnie pretensji o cos na co sam zapracowałem swoją mózgownicą.
Pozdrawiam wszystkich milczących
Kierunki zamawiane - UJ
Tak sobie żartowałem z tym, że żartowałeś Poza tym nikt oczywiście nie ma do ciebie pretensji, tak więc nie musisz uzasadniać chęci pójścia na ten kierunek swoją sytuacją materialną. Ot, taki niesmaczny i niepotrzebny ekshibicjonizm Ja ze swojej strony po prostu żywo się interesuję tym czy mam szanse dostać te pieniądze czy nie, ponieważ tak się składa że jestem na skrajnym miejscu(mam 94 punkty o ile ktoś się jeszcze nie domyślił) i chciałbym już wiedzieć jak się sprawy mają. Błędem moim było może zrzędzenie na przyznawanie stypendiów osobom idącym we wrześniu; jak coś to pogodzę się z rzeczywistością i nie będę dybał na Ciebie w KrakowieDumel mnie wkopał Leop co o mnie pisal ze zartowałem nie kojarze Cie jakos skad mnie znasz ? (jak znamy sie to sorka)
Co do Rogala:
To właśnie nie było jasne ponieważ ja pisałem o systemie stypendialnym, którego na pewno nie wymyśliły te najmądrzejsze głowy, a który jest bądź co bądź tworem prowizorycznym i niekompletnym.O systemie rekrutacji, bo to chyba o nim mowa, prawda?
A zacytuj mi proszę, w której to mojej wypowiedzi dałem wyraz nieznajomości procederu studiowania?Ciebie denerwują "rady starszego studenta". A może mnie denerwuje gadanina "świeżo upieczonych studentów" bez pojęcia o procederze studiowania?
A tak poza tym denerwują mnie takie rady tak jak denerwowałyby mnie na przykład rady emerytowanego górnika. Śmieszne jest dla mnie, że ktoś bezpośrednio niezainteresowany, poważny już przecież człowiek, bo trzeci rok studiów, spędza swój wolny czas na udzielaniu rad i zwracania uwagi. Uwierz mi, poza tą dyskusją traktuję to forum jako miejsce gdzie mogę otrzymać konkretne, przydatne informacje i nie zamierzam za trzy lata strofować biednych "pierwszaków" mówiąc im jaki to ja stary i doświadczony, a oni zamiast filozofować o pieniądzach powinni się uczyć bo "wszystko jest w waszych rękach". Szkoda czasu, tak więc ja godzę się z rzeczywistością a Ty proszę pozostaw swoją skarbnicę mądrości dla siebie
-
Rogal
- Użytkownik

- Posty: 4992
- Rejestracja: 11 sty 2005, o 22:21
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: a z Limanowej
- Podziękował: 1 raz
- Pomógł: 422 razy
Kierunki zamawiane - UJ
Jeśli chodzi o system stypendialny, to zgoda - w Ministerstwach zazwyczaj pracują zwykli dyletanci, co zresztą na każdym kroku widać.
Nie zacytuję Ci niczego, bo po pierwsze nie chce mi się szukać, a po drugie, skoro tak piszesz, to nie dałeś nigdzie wyrazu. Ale ja również nie pisałem personalnie, że chodzi mi o Twoje wypowiedzi. A procederu studiowania nie znasz, niezależnie od faktu czy dałeś temu wyraz czy nie.
Jak to ktoś bezpośrednio niezainteresowany? Ja jestem bezpośrednio zainteresowany, bo bardzo mnie interesuje, kto przyjdzie do nas na studia, co będzie sobą reprezentował itp. Ot, taki jestem.
Moim zamiarem nie było strofowanie "pierwszaków" z pozycji starego wyjadacza. Gdybym nawet studia zaczynał teraz z wami, to również nie uważałbym strzępienia ozorów po próżnicy za słuszne, tylko zwrócił uwagę, że nie ma co gadać, tylko trzeba czekać na wyniki, bo z gadania nic. A tak naprawdę to właśnie trzeba brać wszystko w swoje rączki pracą nieskalane i zapierdzielać
.
Ale ok, zostawiam swoją "skarbnicę" (pustą jak Skarb Państwa) i spylam.
Nie zacytuję Ci niczego, bo po pierwsze nie chce mi się szukać, a po drugie, skoro tak piszesz, to nie dałeś nigdzie wyrazu. Ale ja również nie pisałem personalnie, że chodzi mi o Twoje wypowiedzi. A procederu studiowania nie znasz, niezależnie od faktu czy dałeś temu wyraz czy nie.
Jak to ktoś bezpośrednio niezainteresowany? Ja jestem bezpośrednio zainteresowany, bo bardzo mnie interesuje, kto przyjdzie do nas na studia, co będzie sobą reprezentował itp. Ot, taki jestem.
Moim zamiarem nie było strofowanie "pierwszaków" z pozycji starego wyjadacza. Gdybym nawet studia zaczynał teraz z wami, to również nie uważałbym strzępienia ozorów po próżnicy za słuszne, tylko zwrócił uwagę, że nie ma co gadać, tylko trzeba czekać na wyniki, bo z gadania nic. A tak naprawdę to właśnie trzeba brać wszystko w swoje rączki pracą nieskalane i zapierdzielać
Ale ok, zostawiam swoją "skarbnicę" (pustą jak Skarb Państwa) i spylam.
- kolanko
- Użytkownik

- Posty: 1866
- Rejestracja: 9 gru 2006, o 14:23
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Łańcut
- Podziękował: 32 razy
- Pomógł: 172 razy
Kierunki zamawiane - UJ
Leop, wiem ze nie musialem przedstawiac mojej sytuacji, ale w takiej sytuacji podejrzewam ze nie tylko ja jestem, niektorzy maja 96 % z matmy i nawet o krakowie / warszawie / wrocławiu nie myślą bo nawet na akademik nie mają. Taka jest rzeczywistosc i polskie realia. Jesli wykombinujesz mi mieszkanie za darmo, moze byc gdzie kolwiek byle byla woda i łóżko do spania to moge Ci oddac stypendium.
-
wbb
- Użytkownik

- Posty: 457
- Rejestracja: 17 lut 2009, o 15:00
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował: 73 razy
- Pomógł: 25 razy
Kierunki zamawiane - UJ
Nie ma co narzekać na nasz kraj. W wielu innych nawet jakbyś miał nie wiadomo jakie wyniki, to bez kasy możesz zapomnieć o studiach w ogóle (studia są płatne).kolanko pisze:niektorzy maja 96 % z matmy i nawet o krakowie / warszawie / wrocławiu nie myślą bo nawet na akademik nie mają. Taka jest rzeczywistosc i polskie realia.
- kolanko
- Użytkownik

- Posty: 1866
- Rejestracja: 9 gru 2006, o 14:23
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Łańcut
- Podziękował: 32 razy
- Pomógł: 172 razy
Kierunki zamawiane - UJ
No to jeszcze lepiej ... Powinno byc ogolne ministerstwo naukowe na caly swiat albo kazdy by płakał ze jest do kitu, albo kazdy by byl szczesliwy.
