[LVIII OM] I etap
[LVIII OM] I etap
Powiedzcie, że w jedenastym wzór wyszedł: 6n - 1 po 3n + 1 (symbol Newtona) Bede wdzieczny
- Ziom Ziomisław
- Użytkownik

- Posty: 209
- Rejestracja: 12 sty 2006, o 21:35
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: I LO Inowrocław
- Pomógł: 20 razy
[LVIII OM] I etap
Ta wreszcie koniec. Wysłałem niby wszystkie oprucz 4, ale z tymi rozwiazniami to różnie. Co do 3 serii to tak: w 9 doszedłem sobie do sprzeczności, że liczb mająca więcej dzielników ma ich mniej, w 10 udowodniłem podbieństwo wiadomo z katów, a potem walnołem kit, że 6-kąt jaki powstał we wnetrzu trójkata ma parami naprzeciwległe boki równe, w 11 po nudnych wywodach, rozpatrywaniu przypaków w zalezności od i doszedłem do tego, że są dwa ciągi nierównosci, obliczyłem długość jednego z nich i dalej już z górki. Co do 12 to podobnie jak hellsing przedstawiłem to wyrażenie jako dzielenie w(x) przez (x-a)(x-b) (o to chyba Ci chodziło hellsing ??) i napisałem, że (p(x))^2=R(x)+z(x) przy czym r(x0 to reszta stopnia pierwszego, a z(x) to wielomian przyjmujacy wartość równą 0 dla kazdego x dla którego w(x)≤0. trochę zamołotane, ale może 2 punkty bedą.
Ogólnie co do 3 serii to była ona bardzo dziwna. Niby żadnego takiego hardcoru jak ubiegłoroczne 12, ale sporo było udowadniania oczywistych rzeczy (np.12). Osobiscie ciesze się, że to juz koniec 1 etapu. jakos wyjątkowo mi nie lażał (za duzo kombinatoryki i geometri ofcorse ).
Ogólnie co do 3 serii to była ona bardzo dziwna. Niby żadnego takiego hardcoru jak ubiegłoroczne 12, ale sporo było udowadniania oczywistych rzeczy (np.12). Osobiscie ciesze się, że to juz koniec 1 etapu. jakos wyjątkowo mi nie lażał (za duzo kombinatoryki i geometri ofcorse ).
[LVIII OM] I etap
Mi wyszło w 11:servus pisze:Powiedzcie, że w jedenastym wzór wyszedł: 6n - 1 po 3n + 1 (symbol Newtona) Bede wdzieczny
\(\displaystyle{ {6n-1\choose 3n-2}}\)
ale to raczej to samo
Ostatnio zmieniony 5 gru 2006, o 15:51 przez krzasz, łącznie zmieniany 1 raz.
[LVIII OM] I etap
Ja wysłałem wszystkie, jakaś katastrofa by się musiała zdarzyć, żebym nie przeszedł
:
9) Wydaje się być banalne, mam nadzieję, że czegoś nie pominąłem
10) Trygonometrią...
11) Też banalne
12) Wymęczone strasznie, ale chyba jest
:
9) Wydaje się być banalne, mam nadzieję, że czegoś nie pominąłem
10) Trygonometrią...
11) Też banalne
12) Wymęczone strasznie, ale chyba jest
-
Iron
- Użytkownik

- Posty: 31
- Rejestracja: 3 lis 2006, o 22:44
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: ...ęsowane mleko
[LVIII OM] I etap
Mam tak samo, powstają 3 równoległoboki, wystarczy dorysować krótszą przekątną któregokolwiek z nich i udowodnić, że dzieli sześciokąt na dwa czworokąty przystające (z wł. przekątnej albo kątów naprzemianległych), później napisałem, że te małe trójkąciki też są parami przystające (w związku z równością kątów i jednego z boków), wobec czego PQR i STU mają takie same pola i odpowiednie kąty sobie równe, są więc podobne w skali 1:1 czyli przystające. W 11 otrzymałem 6n-2 po 3n+1, najpierw rozważyłem przypadki dla 1,2,3, a później sprowadziłem wszystko do ogólnego wzoru, jakoś nie umiałem tego zapisać formalnie, ale opisałem co trzeba i myślę, że mam dobrze. W 9. nie udowadniałem wzoru na liczbę dzielników, bo w kilku książkach go widziałem, więc nie było potrzeby, podobnie jak ktoś powyżej doszedłem do sprzeczności, która rozstrzyga, że nie istnieją różne m i n, dla których F(m)=F(n)Ziom Ziomisław pisze: w 10 udowodniłem podbieństwo wiadomo z katów, a potem walnołem kit, że 6-kąt jaki powstał we wnetrzu trójkata ma parami naprzeciwległe boki równe
[ Dodano: 5 Grudzień 2006, 15:57 ]
Massssssssakra , że Ci się chciałoVoover pisze: 10) Trygonometrią...
[LVIII OM] I etap
Ten wzor nie jest prawdziwy dla \(\displaystyle{ x=a^2}\). Ja rozpatrywalem 3 przypadki, gdy oba sa kwadratami, gdy jedno jest kwadratem, gdy zadne nie jest kwadratem. Dalej tak jak Ziom Ziomislaw.TomciO pisze:Innymi slowy: \(\displaystyle{ F(m)=m^{\frac{d(m)}{2}}}\), gdzie \(\displaystyle{ d(m)}\) to ilosc dzielnikow \(\displaystyle{ m}\).
10 chyba mam zle (rysuje w srodku proste tworzace rownoleglobok, ale nie dowodze ze to rownoleglobok imo to bylo oczywiste, a dalej podobienstwo), ale na pewno Ziom Ziomislaw ma blad, poniewaz to nie jest wystarczajacy warunek zeby naprzeciwlegle boki szesciokatu byly rowne, wystarczy sobie poprzesuwac rownolegle jeden bok.
11 naprawde bylo proste, wystarcza pokazac, ze sa 2 ciagi, obliczyc ich pierwsze i ostatnie wyrazy, i samo wychodzi.
12 nie zrobilem.
W zasadzie 12 to jedyne zadanie, ktorego nie zrobilem. Uwazam, ze moga mi uciac punkty jeszcze w 8 i 10. Ale przejsc powinienem.
[LVIII OM] I etap
Jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma ;PIron pisze: [ Dodano: 5 Grudzień 2006, 15:57 ]Massssssssakra , że Ci się chciałoVoover pisze: 10) Trygonometrią...
E tam. Policz sobie ;P dla 25 masz dokładnie \(\displaystyle{ F(25)=25*5*1=125=25^{\frac{3}{2}}}\)Twarz pisze:Ten wzor nie jest prawdziwy dla \(\displaystyle{ x=a^2}\).TomciO pisze:Innymi slowy: \(\displaystyle{ F(m)=m^{\frac{d(m)}{2}}}\), gdzie \(\displaystyle{ d(m)}\) to ilosc dzielnikow \(\displaystyle{ m}\).
-
Iron
- Użytkownik

- Posty: 31
- Rejestracja: 3 lis 2006, o 22:44
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: ...ęsowane mleko
[LVIII OM] I etap
Jeżeli dwa odcinki są prostopadłe do trzeciego, to muszą być do siebie równoległe, ot i cały dowódTwarz pisze:10 chyba mam zle (rysuje w srodku proste tworzace rownoleglobok, ale nie dowodze ze to rownoleglobok imo to bylo oczywiste, a dalej podobienstwo)
-
f1024
- Użytkownik

- Posty: 17
- Rejestracja: 12 sie 2006, o 02:07
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Bełchatów
- Podziękował: 1 raz
- Pomógł: 2 razy
[LVIII OM] I etap
No coz... Przyznam - calkim niezle zmasakrowane zadanie. Ale mam zaszczyt zaprezentowac cos mocniejszego:D Tego oto potwora - zadanie 11. z ubieglorocznej olimpiady wyslalem i otrzymalem 6 punktow. Serdecznie wspolczuje osobie, ktora to sprawdzla:D A moze nie sprawdzala, tylko stwierdzila, ze mi zalezy i od reki machnali 6 punktow:D Oto i polska masakra piłą mechaniczną 11:Iron pisze:
[ Dodano: 5 Grudzień 2006, 15:57 ]Massssssssakra , że Ci się chciałoVoover pisze: 10) Trygonometrią...
A co do tegorocznej olimpiady, to nie wyslalem tylko zadania 12 - zraziło mnie zadania 12 w ubieglym roku:D 9 i 10 mam podobnie jak Forumowicze a 11: liczby \(\displaystyle{ x_{1}, x_{2}, ..., x_{6n-1}}\) potraktowałem jako wierzchołki grafu. Zad 11 dostępne tutaj:
-
TomciO
- Użytkownik

- Posty: 286
- Rejestracja: 16 paź 2004, o 23:38
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Kraków
- Pomógł: 38 razy
[LVIII OM] I etap
"Co do 12 to podobnie jak hellsing przedstawiłem to wyrażenie jako dzielenie w(x) przez (x-a)(x-b) (o to chyba Ci chodziło hellsing ??) i napisałem, że (p(x))^2=R(x)+z(x) przy czym r(x0 to reszta stopnia pierwszego, a z(x) to wielomian przyjmujacy wartość równą 0 dla kazdego x dla którego w(x)≤0. trochę zamołotane, ale może 2 punkty bedą. "
Bardzo watpie, bo rozpatrywanie tego jako dzielenia przez \(\displaystyle{ (x-a)(b-x)}\) do niczego nie prowadzi.
"i udowodnić, że dzieli sześciokąt na dwa czworokąty przystające (z wł. przekątnej albo kątów naprzemianległych), "
Jezeli chcesz przez to powiedziec, ze jezeli dwa czworokaty majace jeden bok wspolny i te same katy musza byc przystajace, to niestety nie jest to prawda.
"Ten wzor nie jest prawdziwy dla \(\displaystyle{ x=a^2}\) . Ja rozpatrywalem 3 przypadki, gdy oba sa kwadratami, gdy jedno jest kwadratem, gdy zadne nie jest kwadratem. "
Przyznam szczerze, ze tez tak robilem bo w chwili gdy zaczynalem spisywac rozwiazanie tak samo mi sie wydawalo . Ale ten wzor jest jak najbardziej prawdziwy rowniez dla kwadratow, tylko, ze wtedy w tym wzorze \(\displaystyle{ \frac{d(m)}{2}}\) jest nieparzyste, ale to oczywiscie niczemu nie przeszkadza.
Bardzo watpie, bo rozpatrywanie tego jako dzielenia przez \(\displaystyle{ (x-a)(b-x)}\) do niczego nie prowadzi.
"i udowodnić, że dzieli sześciokąt na dwa czworokąty przystające (z wł. przekątnej albo kątów naprzemianległych), "
Jezeli chcesz przez to powiedziec, ze jezeli dwa czworokaty majace jeden bok wspolny i te same katy musza byc przystajace, to niestety nie jest to prawda.
"Ten wzor nie jest prawdziwy dla \(\displaystyle{ x=a^2}\) . Ja rozpatrywalem 3 przypadki, gdy oba sa kwadratami, gdy jedno jest kwadratem, gdy zadne nie jest kwadratem. "
Przyznam szczerze, ze tez tak robilem bo w chwili gdy zaczynalem spisywac rozwiazanie tak samo mi sie wydawalo . Ale ten wzor jest jak najbardziej prawdziwy rowniez dla kwadratow, tylko, ze wtedy w tym wzorze \(\displaystyle{ \frac{d(m)}{2}}\) jest nieparzyste, ale to oczywiscie niczemu nie przeszkadza.
-
Iron
- Użytkownik

- Posty: 31
- Rejestracja: 3 lis 2006, o 22:44
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: ...ęsowane mleko
[LVIII OM] I etap
Napisałem jeszcze, że kąty przy tym boku są parami równe, więc nie ma pudła, musi być przystający, zresztą w rozwiązaniu zaznaczyłem wszystkie kąty na rysunku, czego na forum nie zrobię , z niego widać dokładnie, że są przystająceTomciO pisze:Jezeli chcesz przez to powiedziec, ze jezeli dwa czworokaty majace jeden bok wspolny i te same katy musza byc przystajace, to niestety nie jest to prawda.
[LVIII OM] I etap
Cholera, widze, ze 10 robilem tak jak inni tutaj, a i tak mi nie wyszlo
no ale cóż, to geometria... wypadki chodzą po ograch
Ogólnie mam osiem zadań z dobrymi rozwiązaniami, 4+2+2, o ile nie przyczepią się do jakiegoś nieprecyzyjnego zapisu rozumowania, to może starczy...
no ale cóż, to geometria... wypadki chodzą po ograch
Ogólnie mam osiem zadań z dobrymi rozwiązaniami, 4+2+2, o ile nie przyczepią się do jakiegoś nieprecyzyjnego zapisu rozumowania, to może starczy...
-
TomciO
- Użytkownik

- Posty: 286
- Rejestracja: 16 paź 2004, o 23:38
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Kraków
- Pomógł: 38 razy
[LVIII OM] I etap
"Napisałem jeszcze, że kąty przy tym boku są parami równe, więc nie ma pudła, musi być przystający"
Nie. Narysuj sobie 2 czworokaty, ktore maja wspolny bok i faktycznie sa przystajace. Teraz, przesun sobie rownolegle przeciwlegly bok do tego wspolnego o jakistam wektor. Dalej wszystkie katy sa te same, a jeden bok jest wspolny, ale czworokaty juz nie sa przystajace...
Nie. Narysuj sobie 2 czworokaty, ktore maja wspolny bok i faktycznie sa przystajace. Teraz, przesun sobie rownolegle przeciwlegly bok do tego wspolnego o jakistam wektor. Dalej wszystkie katy sa te same, a jeden bok jest wspolny, ale czworokaty juz nie sa przystajace...
- Ziom Ziomisław
- Użytkownik

- Posty: 209
- Rejestracja: 12 sty 2006, o 21:35
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: I LO Inowrocław
- Pomógł: 20 razy
[LVIII OM] I etap
Gwoliscisłości ja zdaje sobie sprawę z ułomnosci mojego 10 i 12.
Lepszy przykład - kwadrat o boku 4 i prostokąt o bokach 4 i 10. to dopiero wał jest .TomciO pisze:Narysuj sobie 2 czworokaty, ktore maja wspolny bok i faktycznie sa przystajace. Teraz, przesun sobie rownolegle przeciwlegly bok do tego wspolnego o jakistam wektor.


