Załóżmy, że chcesz ustalić przekształcenie \(\displaystyle{ p: Z \rightarrow R}\) z liczb całkowitych w rzeczywiste takie, że \(\displaystyle{ p(1) = r}\). To jeśli chcemy, żeby p przenosiło dodawanie na mnożenie (było homomorfizmem grup po wyjęciu zera) to okazuje się, że \(\displaystyle{ p(0) = 1}\).Pneumokok pisze:\(\displaystyle{ x^{0} = 1}\)
Mi zawsze powtarzano, że ,,przyjmuje się". A czy jest to uzasadnione matematycznie? Bo że to założenie przydało się dla np systemu binarnego to wiem. Ale czy jest to tylko założenie przyjęte z jakiegoś powodu, czy tak jest faktycznie (pytam, bo trudno mi wyobrazić sobie podnoszenie do potęgi zerowej)?
W liczbach rzeczywistych można znaleźć najmniej kilka dodatkowych powodów. Jeśli zgadzasz się do tego, jak powinno wyglądać \(\displaystyle{ a^x \ dla \ x>0}\), to położenie "standardowych" wartości jest jedynym możliwym rozszerzeniem \(\displaystyle{ a^x}\) do funkcji analitycznej na całej prostej.
Kolejnym dowodem na "poprawność" definicji jest to, że \(\displaystyle{ a^x}\) jest nie tylko analityczna, ale i spełnia nietrywialne liniowe równanie różniczkowe \(\displaystyle{ (a^x)' = lna*a^x}\). To są "cuda" matematyki.








