Studia

Dyskusje o matematykach, matematyce... W szkole, na uczelni, w karierze... Czego potrzeba - talentu, umiejętności, szczęścia? Zapraszamy do dyskusji :)
Awatar użytkownika
mat-fiz
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 129
Rejestracja: 15 cze 2009, o 20:57
Płeć: Mężczyzna
Podziękował: 26 razy
Pomógł: 5 razy

Studia

Post autor: mat-fiz »

Ja polecam Ci Podstawowe problemy techniki- kierunek matematyka. To kierunek na PWr, co prawda bardzo ciężki, ale wychodząc po nim masz tytuł inżyniera i magistra. Dodatkowo masz tam różne profile typu matematyka w ubezpieczeniach i finansach, czy cos w tym rodzaju. Jakbyś się bardziej zainteresował, to na stronie PWr masz wszystkie informacje. Aha z tego co wiem, to najtrudniejszy kierunek matematyczny w Polsce, ale mogę sie mylić.
Awatar użytkownika
Yaco_89
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 979
Rejestracja: 1 kwie 2008, o 00:29
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Tychy/Kraków
Podziękował: 7 razy
Pomógł: 204 razy

Studia

Post autor: Yaco_89 »

KittySc pisze:Masz ten sam problem, co ja kiedyś i pewnie grono innych osób...

więc.. na studiach matematycznych - owszem będzie dużo matmy, a większość niestety to będzie tej matmy 'nielogicznej'... a Ty kochasz logikę, więc tu dużo rzeczy będziesz musiał uczyć się mimo wszystko na pamięć... poza tym perspektywy zawodowe też są niezbyt ciekawe po tym kierunku (niestety)..
Zależy o jakich studiach mówimy. Niestety z tego co wiem na wielu kierunkach ekonomicznych, ale też technicznych, matmę "odbębnia" się w 2-3 semestry, byle szybciej, i wydaje się ona zbiorem "nielogicznych" twierdzeń i patentów, które biorą się nie wiadomo skąd (tym bardziej że mało kto chodzi na wykłady znając życie). Ale gdy ma się do czynienia z dobrze poprowadzonym kursem, lub doczyta samodzielnie trochę teorii, widać, że nie ma w matematyce NIC nielogicznego (chociaż ciągle nie mogę pojąć jak ktoś mógł wpaść na niektóre dowody, które pojawiały się u mnie na wykładach :D).
Jan Kraszewski
Administrator
Administrator
Posty: 36051
Rejestracja: 20 mar 2006, o 21:54
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Wrocław
Podziękował: 6 razy
Pomógł: 5341 razy

Studia

Post autor: Jan Kraszewski »

mat-fiz pisze:Ja polecam Ci Podstawowe problemy techniki- kierunek matematyka. To kierunek na PWr, co prawda bardzo ciężki, ale wychodząc po nim masz tytuł inżyniera i magistra. Dodatkowo masz tam różne profile typu matematyka w ubezpieczeniach i finansach, czy cos w tym rodzaju. Jakbyś się bardziej zainteresował, to na stronie PWr masz wszystkie informacje. Aha z tego co wiem, to najtrudniejszy kierunek matematyczny w Polsce, ale mogę sie mylić.
1. Po pierwsze - nie masz tytułu inżyniera. Jesteś magistrem matematyki.
2. Nie sądzę, żeby to był najtrudniejszy kierunek matematyczny w Polsce. PWr jest jedną z kilku uczelni w Polsce, gdzie kierunek ten prowadzony jest na najwyższym poziomie, ale w tej grupie nie wyróżnia sie czymś specjalnym.

JK
Awatar użytkownika
mat-fiz
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 129
Rejestracja: 15 cze 2009, o 20:57
Płeć: Mężczyzna
Podziękował: 26 razy
Pomógł: 5 razy

Studia

Post autor: mat-fiz »

Jeżeli mówisz, że nie wychodzi się z tytułem inżyniera to przepraszam, może kiedyś tak było. W każdym razie na PPT są też kierunki typu fizyka techniczna, a po nim to już jesteś inżynierem, dlatego pewnie się pomyliłem. Co do poziomu tego kierunku, to rzeczywiście zdania są podzielone. Moje jest takie, bo znam wielu ludzi, którzy wybierając kierunek dla siebie pod kątem matematycznym, wertując masę rankingów i pytając się innych, jednogłośnie stwierdzali, że na PPT jest najtrudniej. W każdym razie ilu ludzi tyle opinii, a ja jeszcze raz przepraszam za ten mały błąd.
Jan Kraszewski
Administrator
Administrator
Posty: 36051
Rejestracja: 20 mar 2006, o 21:54
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Wrocław
Podziękował: 6 razy
Pomógł: 5341 razy

Studia

Post autor: Jan Kraszewski »

Kiedyś zostawało się magistrem inżynierem matematyki, ale państwowa Komisja Akredytacyjna zakwestionowała to i teraz jest magister matematyki. Oczywiście na innych, technicznych kierunkach na PPT nadal otrzymuje się inżyniera (ale inżyniera to można nawet na Uniwersytecie Wrocławskim dostać, na fizyce technicznej...).

A co do trudności: co to znaczy "najtrudniej"? Jeżeli chodzi o najwyższy poziom nauczania, to tak, jak napisałem, nie jest to prawda: jest wysoki, ale nie wywyższający się spośród np. UWr., UW czy UJ. Ale może chodziło o inne rodzaj "trudności"...

JK
Awatar użytkownika
bryk
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 41
Rejestracja: 16 paź 2009, o 22:38
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Trójmiasto
Podziękował: 1 raz
Pomógł: 3 razy

Studia

Post autor: bryk »

Co myślicie o kierunku Fizyka i Technika Konwersji Energii na PG?
Zastanawiałem się nad matematyką teoretyczną, no ale chyba ciężko po tym kierunku znaleźć pracę ( proszę mnie poprawić, jeśli się mylę ).
Rogal
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 4992
Rejestracja: 11 sty 2005, o 22:21
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: a z Limanowej
Podziękował: 1 raz
Pomógł: 422 razy

Studia

Post autor: Rogal »

Poprawiam, mylisz się.
Awatar użytkownika
bryk
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 41
Rejestracja: 16 paź 2009, o 22:38
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Trójmiasto
Podziękował: 1 raz
Pomógł: 3 razy

Studia

Post autor: bryk »

A mógłbyś pokrótce opisać mi jakie przedmioty masz na teoretycznej? Czy masz jakiś kontakt z pokrewnymi naukami, na przykład fizyką czy też informatyką? Byłbym wdzięczny za odpowiedź
Rogal
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 4992
Rejestracja: 11 sty 2005, o 22:21
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: a z Limanowej
Podziękował: 1 raz
Pomógł: 422 razy

Studia

Post autor: Rogal »

Przedmioty Ci wiele nie powiedzą, ale kontakt z pokrewnymi naukami bliski jest zeru na teoretycznej.
Sama matematyka, nic ponadto. Gorąco zapraszamy w każdym razie, jeśli tylko kręci Cię matematyka sama w sobie.
xanowron
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 1934
Rejestracja: 20 maja 2008, o 15:14
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa/Stalowa Wola
Podziękował: 42 razy
Pomógł: 247 razy

Studia

Post autor: xanowron »

A praca po teoretycznej? (chodzi o jakiś konkret) Nie licząc zostania nauczycielem/wykładowcą? Po matematyce komputerowej to wiadomo gdzie praca; finansowa, ubezpieczenia, też nie trzeba daleko szukać, ale czy teoretyczna nie jest tylko dla pasjonatów? Matematyka dla matematyki?
Rogal
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 4992
Rejestracja: 11 sty 2005, o 22:21
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: a z Limanowej
Podziękował: 1 raz
Pomógł: 422 razy

Studia

Post autor: Rogal »

Też oczywiście matematyka dla matematyki wchodzi w rachubę.
Natomiast skończenie licencjatu na sekcji teoretycznej świetnie przygotowuje do każdej specjalności na studiach magisterskich, czego nie da się powiedzieć o innych sekcjach. Jeśli więc ktoś nie jest do końca zdecydowany, to lepiej nabrać takiego głębokiego spojrzenia na matematykę, zobaczyć, jaka ta matematyka jest, a potem decydować, czy chce się być tym czy tamtym. Po matematyce teoretycznej tak naprawdę można iść do każdej pracy, bo jeśli potrafisz pojąć taką ilość matematyki, to jesteś w stanie nauczyć się każdej pracy.
Piotr Jucha
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 212
Rejestracja: 30 sty 2009, o 11:43
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Kraków
Pomógł: 6 razy

Studia

Post autor: Piotr Jucha »

xanowron pisze:A praca po teoretycznej? (chodzi o jakiś konkret) Nie licząc zostania nauczycielem/wykładowcą?
Udało mi się wyszukać parę konkretów:
  • doradca inwestycyjny i makler, członek zarządu i rad nadzorczych kilku dużych firm
  • dyrektor generalny polskiego oddziału jednej z firm ubezpieczeniowych
  • zarządzający ryzykiem, aktywami w kilku funduszach inwestycyjnych
  • wiceprezes zarządu i jeden z dyrektorów dużej firmy przemysłowej
  • dyrektor departamentu ryzyka w jednym z banków, członek rady nadzorczej jednego z banków
  • członek zarządu w jednej z firm finansowych, wcześniej kierowicze stanowiska w takich firmach
  • dyrektor działu w polskim oddziale Microsoft
  • członek zarządu dużej firmy audytowej
  • jeden ze współtwórców proramu Mathematica
  • poza tym wiele osób na stanowiskach kierowniczych, aktuariuszy, analityków, statystyków, programistów w firmach z różnych branż (finanse, oprogramowanie, telekomunikacja itp.)
Są to tylko absolwenci matematyki teoretycznej na UJ, niektórzy z doktoratem.
Rzecz jasna nie wszyscy dostali tę pracę zaraz po studiach
Ale jak widać, matematyki chyba warto się uczyć.
mir5
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 25
Rejestracja: 20 mar 2009, o 16:39
Płeć: Mężczyzna
Podziękował: 3 razy

Studia

Post autor: mir5 »

Może to zbyt ogólne pytanie, ale myślę że ktoś udzieli przynajmniej cząstkowej odpowiedzi.
Interesuje mnie jak trudno po studiach zając się pracą naukową? Oczywiście zarobkowo, czyli załapać się na jakąś ciekawą posadę na uniwersytecie w Polsce lub za granicą. Jakie trzeba spełniać kryteria oprócz tych podstawowych, czyli przypuszczam że jest nią doktorat (oczywiście nie mówimy o geniuszach).
Rogal
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 4992
Rejestracja: 11 sty 2005, o 22:21
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: a z Limanowej
Podziękował: 1 raz
Pomógł: 422 razy

Studia

Post autor: Rogal »

Trzeba tworzyć (pisać artykuły, łamać problemy) i być w tym dobrym. Wtedy każdy profesor będzie Cię chciał jako asystenta :D.
Marcinek665
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 1820
Rejestracja: 11 sty 2007, o 20:12
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Katowice, Warszawa
Podziękował: 73 razy
Pomógł: 227 razy

Studia

Post autor: Marcinek665 »

Ja obecnie jestem w pierwszej klasie liceum, które w ostatnich latach utrzymywało się w ścisłej czołówce rankingu Perspektywy, tworzonego na podstawie ilości olimpijczyków. I co mogę powiedzieć? Otóż, do tego liceum w większości przypadków trafiają olimpijczycy wojewódzkich konkursów kuratoryjnych, którzy stanowią zwykle około 1/4 przyjętych. Nie uważam mojego LO za jakąś mega instytucję, kształcącą samych geniuszy - po prostu osoby, które tu trafiają, zwykle mają w sobie tyle ambicji i motywacji, by bez problemu skończyć szkołę, zdać maturę czy wygrać olimpiadę.

Moja sytuacja okazuje się tyle niefortunna, że planuję dojść do finału OM, co może być nie lada problemem, gdyż moje liceum słynie najbardziej z osiągnięć z zakresu biol-chem, acz wiadomo - dla chcącego nic trudnego. Jako cel obrałem sobie UJ lub UW. Jestem jak najbardziej ukierunkowany na matmę, bo po prostu jest dla mnie ciekawa i jestem poniekąd fascynatem. Nie wiem, jakie trzeba mieć osiągnięcia tudzież wyniki matur, by dostać się na powyższe uniwerki, więc wolę dmuchać na zimne. Tym bardziej, że z roku na rok zmieniają się zasady rekrutacji - raz jest test, raz decyduje matura, raz to, raz tamto, a tak naprawdę, tylko tytuł olimpijczyka zapewnia bezproblemowe wejście.

Jest ktoś w podobnej sytuacji, co moja? Jeśli tak, to chętnie połączę się w bólu xD
ODPOWIEDZ