Strona 2 z 4
Weterani radzą, czyli jak wejść do finału OM
: 2 paź 2008, o 22:53
autor: Anathemed
Polecam do nauki:
Pawłowskiego (zbiorki zadań z olimpiad)
natomiast do geometrii świetnie sprawdza się ruska książka Prasolov'a.
Bardzo popularnym błędem w przygotowaniach do olimpiady jest stawianie na jeden typ zadań: na przykład na geometrię albo nierówności. Należy przygotować się dobrze ze wszystkich działów zadań, które mogą się pojawić na olimpiadzie. Specjalizować się można, gdy już się dostanie do finału - tam zadania są już konkretne : ) Coś tam o tym wiem, jako wielokrotny finalista
Weterani radzą, czyli jak wejść do finału OM
: 2 paź 2008, o 23:47
autor: Nadbor
Jeśli ktoś przerobi i zrozumie książkę Prasolova "Problems in plane and solid geometry", to mu się raczej żadna geometria na OM nie oprze.
Weterani radzą, czyli jak wejść do finału OM
: 5 gru 2008, o 21:23
autor: Megus
Zacznij robić zadania z . Przeglądaj zadania postowane przez osoby o "dobrej renomie" (szybko takowe wychwycisz jeżeli będziesz regularnie przeglądał forum). Rozwiązuj i postuj rozwiązania - jednocześnie podszkolisz angielski (lekko) i matematykę olimpijską (mocno). To lepsze niż jakiekolwiek "olimpijskie" książki na polskim rynku wydawniczym.
Weterani radzą, czyli jak wejść do finału OM
: 14 gru 2008, o 02:10
autor: Darij_07
Przejrzyj allegro tam masz sporo sprawozdań z lat poprzednich a czasem nawet trafi się jakiś rarytas typu Sierpiński czy "25 lat OM"
Jednak nie ma lepszego sposoby jak wałkować zadania z różnych etapów z lat poprzednich.
Warto też chociaż zaznajomić się z rozwiązaniami niektórych zadań z olimpiad międzynarodowych, bo metody w nich zawarte często ułatwiają, skracają czas pracy nad prostszymi zadaniami. A te sprawozdania z lat poprzednich zawierają nawet po kilka (ciekawych?) rozwiązań do niektórych zadań. Bezcenne.
Weterani radzą, czyli jak wejść do finału OM
: 8 kwie 2009, o 18:07
autor: veldrim
Ja chciałbym wystartować w przyszłym roku w OM, jak będę w drugiej klasie LO. Zawsze miałem talent do matematyki i fizyki, ale jakoś nie mogłem trafić na odpowiednich nauczycieli i mimo wszystkich zajęć nie bardzo się rozwinąłem. Teraz zainteresowałem się ponownie matematyką. Pomyślałem, że mógłbym spróbować swoich sił w OM. No i właśnie tutaj mam problem. O ile matury podst. i rozszerzone idą mi całkiem dobrze. No wyłączajac kilka nielubianych przeze mnie działów to zadania z Olimpiady Matematycznej są dla mnie... nie do przejścia. Nie wiem czy mimo tego, że matma idzie mi świetnie to jestem jakiś ograniczony czy może poprostu mam bardzo mało doświadczenia w tego typu zadaniach. Naprawdę nie wiem czy da się ten mój poziom zmienić.
Od czego powinienem zacząć przygotowania, od jakich działów i jakich książek? Proszę doradźcie mi, bo wydaje mi się, że jeżeli to możliwe to w pół roku będę miał chociaż szanse wejsć do drugiego etapu. Potem w następnej klasie będę kombinował nad systematycznym poprawieniem się. I próbował do finału.
Czy to możliwe, aby w pół roku przy braku umiejętności w wykonywaniu zadań z olimpiady, uzyskać poziom, który zagwarantuje mi dojście do 3 lub chociaż drugiego etapu???
Pozdrawiam wszystkich i z góry dziękuję za wszystkie rady.
Weterani radzą, czyli jak wejść do finału OM
: 8 kwie 2009, o 18:19
autor: smigol
mówisz, że rozwiązujesz zadania z matury, i nie możesz się przebić przez zadania z OM,
nie zauważasz jakiejkolwiek różnicy, pomiędzy rodzajami zadań??
;<<
Weterani radzą, czyli jak wejść do finału OM
: 8 kwie 2009, o 18:28
autor: Swistak
Myślę, że jeżeli rozumiesz w zasadzie cały materiał, to rozumienie rozwiązań zadań olimpijskich także nie powinno być problemem, jednak rozumienie rozwiązań, a robienie zadań, to w przypadku olimpiad dość spora różnica. Książki z zadaniami olimpijskimi mogą podnieść Twoje "wyrobienie matematyczne", pewne sposoby robienia zadań, a z czasem zapewne sam będziesz wpadać na jakieś nietypowe pomysły. Myślę, że jeszcze nic straconego i jeżeli popracujesz z odpowiednimi pozycjami, to masz szanse wejść do finału, a może nawet osiągnąć jeszcze więcej.
Weterani radzą, czyli jak wejść do finału OM
: 8 kwie 2009, o 18:53
autor: Dumel
veldrim pisze:Zawsze miałem talent do matematyki i fizyki, ale jakoś nie mogłem trafić na odpowiednich nauczycieli i mimo wszystkich zajęć nie bardzo się rozwinąłem.
poza uczniami ktorzy mają to szczescie uczyc sie w takich szkolach jak gdyńska trojka, krakowska piątka czy Staszic w Warszawie kazdy olimpijczyk Ci powie ze nie masz co liczyc na nauczycieli bo oni w przytłaczającej większości mają w *^%$& ambitnych uczniow i wolą całe życie wpajac nieukom do głowy funkcje kwadratową; a nawet jakby cos im sie zmienilo to nie bardzo moga pomoc bo wiekszosc matematykow w liceach tak jak Ty teraz nie ma pojęcia jak ruszyć choćby jedno zadanie olimpijskie. Trzeba liczyc na siebie i na własną pracę.
veldrim pisze:Nie wiem czy mimo tego, że matma idzie mi świetnie to jestem jakiś ograniczony czy może poprostu mam bardzo mało doświadczenia w tego typu zadaniach.
sugerując się (nie ma co sie oszukiwac: żałosnym) poziomem maturalnym kazdy moze dojsc do takiego (błędnego wniosku), co nie znaczy ze jestes bez szans. to ze nie masz doświadczeniach w kminieniu ciekawych zadanek jest normalne, bo poprostu jak wiekszosc osob mogles przez lata zostac uspiony przez polski system edukacji.
info co warto zakupic znajdziesz tutaj: 1877.htm
Weterani radzą, czyli jak wejść do finału OM
: 8 kwie 2009, o 19:01
autor: RzeqA
Dumel pisze:Aha i jeszcze może niech każdy napisze jak długo uczył się na poważnie matematyki zanim sie dostał do finału, bo to daje jakieś rozeznanie o własnych szansach
Również chciałbym dowiedzieć się tego, od ilu lat ćwiczycie matmę "olimpiadową" (pierwsza ksiażka Pawłowskiego itp.):D Też mam ambicje na OM.
Mam wrazenie, że w porównaniu do niektórych rówieśników całkowicie wymiękam. Mam wrazenie, że robili Pawłowskiego w przedszkolu:D Prawda to, czy fałsz?:D
Dobra na mózg i kombinowanie(przydatne w matmie) jest gra w szachy:D
wiekszosc matematykow w liceach tak jak Ty teraz nie ma pojęcia jak ruszyć choćby jedno zadanie olimpijskie
Też mam takie wrażenie:D tyle że w gimnazjach i nie tylko matematycy...
Weterani radzą, czyli jak wejść do finału OM
: 8 kwie 2009, o 22:13
autor: mir5
Dumel pisze:
Aha i jeszcze może niech każdy napisze jak długo uczył się na poważnie matematyki zanim sie dostał do finału, bo to daje jakieś rozeznanie o własnych szansach
Również byłbym ciekawy ile Wam czasu zajęło czasu przygotowanie na wejście do 2/3 etapu
Weterani radzą, czyli jak wejść do finału OM
: 8 kwie 2009, o 22:25
autor: mnij
ja chodzę do słabszego liceum ale matematyczke mam genialną. na codzień wpaja ona tym hmm nieuzdolnionym f.kw :d ale we mnie dojrzała jakiś talent i paiętam jak na lekcji dała mi jakieś zad z OMu i mówi że chce sprawdzić czy zrobie ;p tego nie zrobiłem ale przyjżałem się uważniej sprawozdzaniu z tej olimpiady. nie ogarniałem treści połowy z nich na początku ale zacząłem czytać rozw potem samemu coś próbować. ja w sumie tak rok już te OMowe zadania robie i starczyło mi to na początku roku szkolnego (czyli wtedy po pół roku nauki) na 2 etap, w krakowskim okręgu. 2 etap w sumie spieprzyłem bo zaniedbałem nauki ale wydaję mi się że od 0 do finału OMu pół roku intensywnej pracy wystarczy. na laureata nie ;d ale udział w finale prawdopodobny. nie polecam Pawłowskiego tych trzech słynnych zbiorów na samym początku. taka jest fajna książeczka "zadania dla olimpijczyków" nie pamiętam autora, tam było zad z matmixu to z tymi 4 i potęgami to ktoś może podpowie; ona jest dość dobra na wprowadzenie ;d a potem już lecieć klasyką, Pawłowski zad z zeszłych lat itd.
Weterani radzą, czyli jak wejść do finału OM
: 9 kwie 2009, o 08:55
autor: Dumel
mnij pisze:wydaje mi się że od 0 do finału OMu pół roku intensywnej pracy wystarczy
mi sie wydaje ze to już zależy od indywidualnych predyspozycji ale z pewnością dla wielu osob ten krotki okres czasu moze byc wystarczający. jest tez tak ze II etap to w dużej mierze wojna nerwów i pojedynek charakterów. znam kupe osob ktore do finału wchodzily dopiero za trzecim razem mimo ze umiejetnosci pozwalaly im na wejscie duzo wczesniej. również w tym roku cała masa osób ktore uwazalem ze mają finał jak w banku odpadła (niestety ja do nich również się zaliczam). z OMem jest jak z piłką nożną - czasem trzeba mieć kilka stuprocentowych okazji aby strzelić choćby jednego gola, dlatego warto zaczynać już w gimnazjum. A tak ściśle wracając do tematu to zdaje się ze znaczna część osob wchodzi po 1,5-2 latach nauki czyli w swoim drugim starcie w Olimpiadzie.
Weterani radzą, czyli jak wejść do finału OM
: 9 kwie 2009, o 09:44
autor: XMaS11
Ja zacząłem się uczyć w sierpniu przed rozpoczęciem 3 klasy gimnazjum. Na obozie z kangura poznałem Kube Koniecznego i jego postać mnie jakoś zmobilizowała Uczyłem się więc dość długo zanim wszedłem do finału, jakiś rok wychodzi, bo miałem 3miesięczne przerwy dwa razy
Weterani radzą, czyli jak wejść do finału OM
: 9 kwie 2009, o 10:29
autor: frej
Mi również nie udało się dojść do finału w tym roku. Trochę szkoda, bo mimo iż, z matmy jestem nikim w porównaniu do tych lepszych zawodników, było bardzo blisko. Drugi etap jest dość prosty, tzn. nie mówię, że jest prosty, ale rozwiązania zadań przeważnie nie są dość skomplikowane. Ci średni rozkminiacze mają parę zadań, które są w stanie zrobić. Wiadomo są zadania trudne, ale one raczej nie wpływają na próg kwalifikacyjny do finału, bo je robią tylko najlepsi. Ja uczę się od sierpnia/ września oczywiście ostatniego roku ( nie żeby ktoś myślał, że to jakaś intensywna nauka była... ). Myślę, że za rok może będę już prezentował jakiś tam poziom prawie olimpijski, ale wiadomo, jak się trafi na słabszy dzień, to też się nie zawojuje drugiego etapu.
Dumel pisze:również w tym roku cała masa osób ktore uwazalem ze mają finał jak w banku odpadła (niestety ja do nich również się zaliczam). z OMem jest jak z piłką nożną - czasem trzeba mieć kilka stuprocentowych okazji aby strzelić choćby jednego gola
Trudno się z tym nie zgodzić.
Należy jednak pamiętać, że OM to nie wszystko. Jest to raczej tylko konkurs... Nic się na tym nie zaczyna, nic nie kończy. Wielu naprawdę dobrych matematyków nie miało sukcesów w olimpiadzie, niektórzy nawet nie startowali. Wiadomo, sukcesy cieszą, ma się maksa z maturki, większość kierunków jest otwarta, ale finalistów jest na roku około stu, więc nie trzeba być olimpijczykiem, żeby dostać się na rewelacyjne kierunki na studiach.
Weterani radzą, czyli jak wejść do finału OM
: 9 kwie 2009, o 11:49
autor: veldrim
Co do tej matury to chodziło mi o to, że materiał z liceum sam mniej więcej przerobiłem i to potrafię. Co do OM to zacząłem już od wczoraj przeglądać zadanka bardziej dokładnie. Dla mnie są bardzo trudne. Na kilka, które próbowałem zrobić to jedno mi się udało. Jakieś z geometrii, a tak to nic nie bardzo mogłem ruszyć. To zacznę czytać te lektury, które polecacie.