WMS, AGH?
-
Suvi
- Użytkownik

- Posty: 113
- Rejestracja: 25 lut 2007, o 14:37
- Płeć: Kobieta
- Lokalizacja: Busko-Zdrój/Kraków
- Podziękował: 2 razy
- Pomógł: 17 razy
WMS, AGH?
przeglądam ten temat i przypominam sobie moje rozterki..
a co do wmsu. jak narazie dochodzę do wniosku, że te studia to najlepsza decyzja mojego życia.
a co do wmsu. jak narazie dochodzę do wniosku, że te studia to najlepsza decyzja mojego życia.
-
L121
- Użytkownik

- Posty: 20
- Rejestracja: 3 lis 2008, o 15:14
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: skądś tam
- Pomógł: 2 razy
WMS, AGH?
nie tylko ja się cieszę z wyboru matematyki ,
też miałem rozterki co do wyboru studiów, a teraz nie wyobrażam sobie, że mógłbym studiować cokolwiek innego. Nie wiem czy dobrze wybrałem uczelnię, program 3 roku nie do końca mi się podoba, zastanawiam się, czy na 3 roku nie wyjechać na MOSTECH do was, może ktoś na forum wyjeżdżał na MOSTECH na AGH i by polecał lub zniechęcał?
też miałem rozterki co do wyboru studiów, a teraz nie wyobrażam sobie, że mógłbym studiować cokolwiek innego. Nie wiem czy dobrze wybrałem uczelnię, program 3 roku nie do końca mi się podoba, zastanawiam się, czy na 3 roku nie wyjechać na MOSTECH do was, może ktoś na forum wyjeżdżał na MOSTECH na AGH i by polecał lub zniechęcał?
WMS, AGH?
To tak wygląda teraz bez sensu "dzięki" moim poprawkom w temacie.
Może stynkaaa chciała reaktywować temat dla rocznika matur 2009, tylko nie bardzo wiedziała jak zacząć;). Więc może ja zacznę jakie są wady i zalety studiowania na WMS-ie?
Może stynkaaa chciała reaktywować temat dla rocznika matur 2009, tylko nie bardzo wiedziała jak zacząć;). Więc może ja zacznę jakie są wady i zalety studiowania na WMS-ie?
-
Wojciech S?omczy?ski
- Użytkownik

- Posty: 39
- Rejestracja: 12 mar 2009, o 02:03
- Płeć: Mężczyzna
WMS, AGH?
Muszę sprostować błęne opinie - absolutnie nie jest prawdą, że:tomek1717 pisze:Właśnie skończyłem klasę maturalną, więc muszę wybrać jakieś studia. Chciałbym studiować matematykę (albo coś powiązanego z matmą) koniecznie w Krakowie. I tutaj zaczyna się problem. Co i gdzie??? Z matmy jestem ... no nie oszukujmy się bardzo dobry - udział w OM, zwycięstwo w Kangurze itp. Matematyką interesuję się od ... zawsze. Matmę rozszerzoną na maturze napisałem na 98-100%, język rozszerzony na 83-85%, więc pewnie dostanę się gdzie tylko będę chciał. Przy wyborze studiów absolutnie najważniejszą rzeczą jest dla mnie dobrze płatna praca po studiach, z której znalezieniem nie będzie problemu. Poza tym nie chcę w żadnym wypadku być nauczycielem czy profesorem. Od dłuższego czasu myślę nad matematyką stosowaną na AGH. Jak sądzicie, dobry pomysł? Bo jeżeli chodzi o UJ to mam wielkie obawy, że po UJ to musiałbym zostać albo profesorem albo nauczycielem. Gdyby nie trzeba było po studiach zarabiać to pewnie poszedłbym na UJ, ale coś się obawiam o pracę po tej uczelni. Jak sądzicie, czy słusznie? A może powinienem iść na Akademię Ekonomiczną na np. Bankowość i Rachunkowość? Jak myślicie. Pomóżcie, bo mam mętlik w głowie a trzeba się w końcu zdecydować. Z góry dzięki za odpowiedzi.
1. "Po matematyce na UJ zostaje się nauczycielem albo profesorem".
Oczywiście wielu nauczycieli szkolnych i akademickich w Krakowie, i nie tylko, ukończyło UJ. Wśród nich są nauczyciele wybitni, np. ci kształcący kolejne roczniki olimpijczyków. Tym niemniej zdecydowana większość absolwentów naszej uczelni wykonuje inne zawody niż (piękny skądinąd) zawód nauczyciela, w których wykształcenie matematyczne jest potrzebne - w finansach i bankowości, w firmach statystycznych, czy w sektorze IT.
2. "Po UJ nie ma pracy i gorzej się zarabia".
Jeżeli po matematyce na UJ bywają problemy ze znalezieniem pracy, to chyba naprawdę mniejsze niż po jakiejkolwiek innej uczelni. Jednocześnie niektórzy z naszych absolwentów zajmują poważne stanowiska w biznesie - są członkami zarządów czy rad nadzorczych wielkich firm i zarabiają co najmniej godziwie. Takich przykładów znam wiele.
Ponadto matematyk to najlepszy zawód świata! Nie według mojej opinii , ale według poważnej amerykańskiej firmy zajmującej się ocenianiem jakości różnych zawodów. Zob. "Puls Biznesu" z 12.01.2009 (za "Wall Street Journal"):
... &open=four
WMS, AGH?
szalona całka, ale fajny nick! Az mi się czasy liceum przypomniały (tak, te nie dawno skonczone).
Ja tez sotję rpzed wybrem Matematyka na UJ (tu juz się dostałam) czy AGH (wyniki jutro ale sądzę, że tez się dostanę), ale wybiorę AGH. W sumei nie keirowałam się jakimiś pogłoskami, że UJot czy AGieH zły i okrutny, lecz raczej tym, ze nie dam rady dojeżdżać na UJ (dla mnie o wiele gorsze i bardziej czasochlonne polączenie niż na AGH) i że jakoś tak serce mi podpowiada, ż epowinnam iść właśnie tam
Ja tez sotję rpzed wybrem Matematyka na UJ (tu juz się dostałam) czy AGH (wyniki jutro ale sądzę, że tez się dostanę), ale wybiorę AGH. W sumei nie keirowałam się jakimiś pogłoskami, że UJot czy AGieH zły i okrutny, lecz raczej tym, ze nie dam rady dojeżdżać na UJ (dla mnie o wiele gorsze i bardziej czasochlonne polączenie niż na AGH) i że jakoś tak serce mi podpowiada, ż epowinnam iść właśnie tam
-
Wojciech S?omczy?ski
- Użytkownik

- Posty: 39
- Rejestracja: 12 mar 2009, o 02:03
- Płeć: Mężczyzna
WMS, AGH?
Oczywiście to kwestia, gdzie kto mieszka, ale połączenia autobusowe z centrum miasta nie są ani złe, ani tak znowu czasochłonne, a przystanek jest tuż przed budynkiem WMiI UJ. W dłuższej perspektywie (ale realnej z punktu widzenia dziś przychodzących na studia) będzie tam poprowadzony szybki tramwaj. I dodatkowo okolica jest piękna, a warunki do studiowania w naszym nowym przestronnym budynku wymarzone.maszyn pisze:szalona całka, ale fajny nick! Az mi się czasy liceum przypomniały (tak, te nie dawno skonczone).
Ja tez stoję przed wyborem Matematyka na UJ (tu juz się dostałam) czy AGH (wyniki jutro ale sądzę, że tez się dostanę), ale wybiorę AGH. W sumei nie keirowałam się jakimiś pogłoskami, że UJot czy AGieH zły i okrutny, lecz raczej tym, ze nie dam rady dojeżdżać na UJ (dla mnie o wiele gorsze i bardziej czasochlonne polączenie niż na AGH) i że jakoś tak serce mi podpowiada, ż epowinnam iść właśnie tam
-
malina6667
- Użytkownik

- Posty: 2
- Rejestracja: 10 mar 2011, o 16:24
- Płeć: Kobieta
- Lokalizacja: starachowice
WMS, AGH?
napawaliscie moje serce ogromnym entuzjazmem co do matmy na AGH. Kto wie moze was kiedys spotkam, bo juz nie mam zadnych watpliwosci co do tego ze marze by tam sie dostac i studiowac. Brawo, mozecie sobie to zaliczyc do dobrego uczynku, pomogliscie biednym w potrzebie ! niech wam Królowa Nauk w całkach wynagrodzi
WMS, AGH?
Tak sobie czytam po raz n-ty ten temat i się zastanawiam po raz kolejny nad WMSem. Ostatnio myślę nad ekonometrią z informatyką na UEK i właśnie nad WMSem na AGH.
Jeśli chodzi o ewentualną parace to marzą mi się takie stanowiska:
-makler
-doradca finansowy
-aktuariusz
lub coś z bankami, analizą danych, statystyką etc.
Czy WMS to dobry kierunekjeśli chciałbym wykonywać któryś z w/w zawodów?
Jeśli chodzi o ewentualną parace to marzą mi się takie stanowiska:
-makler
-doradca finansowy
-aktuariusz
lub coś z bankami, analizą danych, statystyką etc.
Czy WMS to dobry kierunekjeśli chciałbym wykonywać któryś z w/w zawodów?
WMS, AGH?
* aktuariusz - tak; porzadny kurs z prawdopodobieństwa, statystyki, matematyki finansowej się przyda jak będziesz podchodził do egzaminu aktuarialnego.
* doradca finansowy - żeby być doradcą finansowym (niezależnym) nie potrzeba chyba jakichś niebywale konkretnych studiów (choć wiedza sie przyda), chyba nawet nie potrzeba zdawac egzaminów jak na doradcę inwestycyjnego.
* makler (giełdowy)- tu szczerze mówiąc nie wiem, ale cytując z internetu
"Obowiązki maklera to między innymi przyjmowanie i przekazywanie zleceń, przygotowywanie rekomendacji, komentarzy i analiz, doradzanie inwestorom, pomoc przy wprowadzaniu spółek na giełdę oraz wiele innych czynności. Doradzać może tylko makler z nową licencją, tzn. uzyskaną po zmianie prawa, która to rozszerzyła uprawnienia właśnie o doradztwo inwestycyjne."
A więc doradztwo inwestycyjne się w to włacza, tu zdaje się egzamin, ale nie potrzeba kończyć matematyki. Mam kolege który pracuje w domu maklerskim i tamże robił praktykę, acz ma licencjat z finansów, we wrześniu robi magisterium, a na matmie jest na 3 roku.
To tyle z mojej nikłej wiedzy na ten temat, jeśli napisałam coś nie tak, niedokładnie nich ktoś to sprostuje, proszę, sama się wiecej chętnie dowiem
* doradca finansowy - żeby być doradcą finansowym (niezależnym) nie potrzeba chyba jakichś niebywale konkretnych studiów (choć wiedza sie przyda), chyba nawet nie potrzeba zdawac egzaminów jak na doradcę inwestycyjnego.
* makler (giełdowy)- tu szczerze mówiąc nie wiem, ale cytując z internetu
"Obowiązki maklera to między innymi przyjmowanie i przekazywanie zleceń, przygotowywanie rekomendacji, komentarzy i analiz, doradzanie inwestorom, pomoc przy wprowadzaniu spółek na giełdę oraz wiele innych czynności. Doradzać może tylko makler z nową licencją, tzn. uzyskaną po zmianie prawa, która to rozszerzyła uprawnienia właśnie o doradztwo inwestycyjne."
A więc doradztwo inwestycyjne się w to włacza, tu zdaje się egzamin, ale nie potrzeba kończyć matematyki. Mam kolege który pracuje w domu maklerskim i tamże robił praktykę, acz ma licencjat z finansów, we wrześniu robi magisterium, a na matmie jest na 3 roku.
To tyle z mojej nikłej wiedzy na ten temat, jeśli napisałam coś nie tak, niedokładnie nich ktoś to sprostuje, proszę, sama się wiecej chętnie dowiem
-
makoo
- Użytkownik

- Posty: 97
- Rejestracja: 3 sie 2010, o 12:20
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Kraków
- Podziękował: 3 razy
- Pomógł: 1 raz
WMS, AGH?
To jak ktoś by brał pod uwagę kierunki takie jak wymienione powyżej, to wcale nie trzeba iść na studia ekonomiczne, na kierunek "Finanse i rachunkowość"? Można mieć dobrą pracę w finansach kończąc matematykę stosowaną?
WMS, AGH?
Zależy co rozumiesz przez dobrą pracę w finansach. Można po finansach zostać panią w okienku czy za sklepową kasą, tak samo po matmie czy tez prawie, przynajmniej moim zdaniem...
Zresztą nie widzę studenta finansów, który od kopa zdaje egzamin na aktuariusza, ucząc się wszystkiego sam, chyba, że serio byłby bardzo zdolny. Tak samo znam ludzi, którzy nie kończyli np. finansów ani ekonomii, ani matmy a spokojnie zdali egzamin na doradcę inwestycyjnego.
Poza tym studia studiami, mam kolege, który na 5 roku FiR a 2 matmy wyjechał do innego miasta brać udzial w projekcie dotyczacym bodaj analizy rynków finansowych i modelowania finansowego (głowy sobie uciąć nie dam, bo rozmawiałam z naszym wspólnym kolegą), z możliwością zatrudnienia po zakończeniu projektu, wiec jak widać nawet studiów czasem nie trzeba mieć "skończonych", żeby coś ciekawego znaleźć...
Zresztą nie widzę studenta finansów, który od kopa zdaje egzamin na aktuariusza, ucząc się wszystkiego sam, chyba, że serio byłby bardzo zdolny. Tak samo znam ludzi, którzy nie kończyli np. finansów ani ekonomii, ani matmy a spokojnie zdali egzamin na doradcę inwestycyjnego.
Poza tym studia studiami, mam kolege, który na 5 roku FiR a 2 matmy wyjechał do innego miasta brać udzial w projekcie dotyczacym bodaj analizy rynków finansowych i modelowania finansowego (głowy sobie uciąć nie dam, bo rozmawiałam z naszym wspólnym kolegą), z możliwością zatrudnienia po zakończeniu projektu, wiec jak widać nawet studiów czasem nie trzeba mieć "skończonych", żeby coś ciekawego znaleźć...
- Yaco_89
- Użytkownik

- Posty: 979
- Rejestracja: 1 kwie 2008, o 00:29
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Tychy/Kraków
- Podziękował: 7 razy
- Pomógł: 204 razy
WMS, AGH?
nie chce mi się po raz n-ty rozpisywać, bo temat był wałkowany wiele razy na forum, więc napiszę krótko: TAK, MOŻNA, w przypadku aktuariusza matematyka jest wręcz dużo lepszym wyborem niż studia ekonomiczne, tylko trzeba trochę się przyłożyć do nauki i nie liczyć, że sam dyplom ukończenia matematyki wystarczy do jakichkolwiek sukcesów zawodowych.makoo pisze:To jak ktoś by brał pod uwagę kierunki takie jak wymienione powyżej, to wcale nie trzeba iść na studia ekonomiczne, na kierunek "Finanse i rachunkowość"? Można mieć dobrą pracę w finansach kończąc matematykę stosowaną?
