Po co się uczyć matematyki?
-
superplayer
- Użytkownik

- Posty: 66
- Rejestracja: 5 kwie 2005, o 16:49
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Polska
- Podziękował: 36 razy
Po co się uczyć matematyki?
Problem jest skomplikowany.W międzyczasie znalazłem pewien cytat pewnego matematyka:m.in."Po co ludzie uczą się matematyki- żeby uczyć innych."
A drugi "Dydaktyka bardziej odpowiada na pytanie jak uczyć się matematyki,a nie odpowiada na pytanie po co się uczyć matematyki?"
Apropo są na tej stronie jakieś cytaty dotyczące matematyki.
A drugi "Dydaktyka bardziej odpowiada na pytanie jak uczyć się matematyki,a nie odpowiada na pytanie po co się uczyć matematyki?"
Apropo są na tej stronie jakieś cytaty dotyczące matematyki.
- Lady Tilly
- Użytkownik

- Posty: 3560
- Rejestracja: 4 cze 2005, o 10:29
- Płeć: Kobieta
- Lokalizacja: nie wiadomo
- Podziękował: 1 raz
- Pomógł: 712 razy
Po co się uczyć matematyki?
Matematyka stanowi bazę dla innych nauk zarówno dla ekonomicznych jak i dla kierunków technicznych (inżynieryjnych). Bardzo ważna jest w statystyce. Spotkać się tu można z takim określeniem jak "statystyka matematyczna". Podam przykład: szacując kształtowanie się wahań sezonowych w funkcji trendu korzysta się z metod wykorzystujących funkcje trygonometryczne.
-
kaarol
- Użytkownik

- Posty: 179
- Rejestracja: 17 lis 2004, o 23:10
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Koło Wadowic
- Pomógł: 2 razy
Po co się uczyć matematyki?
rObO87 czasem jest tak, że uczysz się czegoś apojmujesz to dopiero za tydzień.
- mx2
- Użytkownik

- Posty: 551
- Rejestracja: 14 paź 2006, o 19:43
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował: 5 razy
- Pomógł: 108 razy
Po co się uczyć matematyki?
Ja sie zgadzam z mankiem. Szczegolnie jesli chodzi o punkty 1,2 i 3Maniek pisze:Hehe ale jemu w pytaniu chodzilo po co ??
Może ja napisze na swoim przykładzie
Uczę się matematyki bo :
:1:nienawidzę pOLSKIEGO
:2:nienawidzę pOLSKIEGO
:3:nienawidzę pOLSKIEGO
aha i po :4: matematycy żyją dłużej niż poloniści i dlatego się uczę by życ dłuzej
- nuclear
- Użytkownik

- Posty: 1337
- Rejestracja: 22 paź 2006, o 12:01
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Kraków
- Podziękował: 16 razy
- Pomógł: 264 razy
Po co się uczyć matematyki?
a ja sie ucze bo nie lubie polskiego
a po 2 bo mi jest potrzebna do fizyki wiem ze bez niej jest sie niczym a chce cos w tym osiągnąć
a po 2 bo mi jest potrzebna do fizyki wiem ze bez niej jest sie niczym a chce cos w tym osiągnąć
-
ONA
- Użytkownik

- Posty: 30
- Rejestracja: 11 cze 2005, o 14:27
- Płeć: Kobieta
- Lokalizacja: Rzeszów
- Podziękował: 1 raz
Po co się uczyć matematyki?
A ja KOCHAM polski, szczególnie poezję, i matematykę mimo wszystko też
Ostatnio ktoś zadał mi podobne pytanie... Odpowiedziałam mu tak:
Matematykę można porównać właśnie do poezji. Jakiśtam matematyk kiedyś powiedział coś takiego: Mówi się, że praca matematyka polega głównie na udowadnianiu twierdzeń. Czy wobec tego praca pisarza polega głównie na pisaniu zdań?
I wydaje mi się, że to właśnie tak jest. Poeci podziwiają piękno słów, które opisują rzeczy, oraz ich zestawienia, a matematycy opisują świat liczbami (znakami) i też się nimi zachwycają .Mimo że są one bardziej abstrakcyjne i niezrozumiałe Mój nauczyciel często gdy pisze jakąś liczbę na tablicy mówi: "piękna i romantyczna", albo "tajemnicza, subtelna...dziwna..."
Trochę się rozpisałam Myślę, że wystarczy
Ostatnio ktoś zadał mi podobne pytanie... Odpowiedziałam mu tak:
Matematykę można porównać właśnie do poezji. Jakiśtam matematyk kiedyś powiedział coś takiego: Mówi się, że praca matematyka polega głównie na udowadnianiu twierdzeń. Czy wobec tego praca pisarza polega głównie na pisaniu zdań?
I wydaje mi się, że to właśnie tak jest. Poeci podziwiają piękno słów, które opisują rzeczy, oraz ich zestawienia, a matematycy opisują świat liczbami (znakami) i też się nimi zachwycają .Mimo że są one bardziej abstrakcyjne i niezrozumiałe Mój nauczyciel często gdy pisze jakąś liczbę na tablicy mówi: "piękna i romantyczna", albo "tajemnicza, subtelna...dziwna..."
Trochę się rozpisałam Myślę, że wystarczy
- Calasilyar
- Użytkownik

- Posty: 2495
- Rejestracja: 2 maja 2006, o 21:42
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Wrocław/Sieradz
- Podziękował: 29 razy
- Pomógł: 410 razy
Po co się uczyć matematyki?
znany cytat:
Wy nie wiecie co to jest matematyka! wy myślicie: liczby, liczby! Nie! A ona śpiewa, gra jak kryształ. Cała dusza tonie w dźwięcznym, przejrzystym krysztale.
Stanisław Brzozowski
Wy nie wiecie co to jest matematyka! wy myślicie: liczby, liczby! Nie! A ona śpiewa, gra jak kryształ. Cała dusza tonie w dźwięcznym, przejrzystym krysztale.
Stanisław Brzozowski
- max
- Użytkownik

- Posty: 3242
- Rejestracja: 10 gru 2005, o 17:48
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Lebendigentanz
- Podziękował: 37 razy
- Pomógł: 778 razy
Po co się uczyć matematyki?
Mimo wszystko wydaje się, że bardziej abstrakcyjna i niezrozumiała bywa poezja, często w formie sztuki dla sztuki.ONA pisze:Poeci podziwiają piękno słów, które opisują rzeczy, oraz ich zestawienia, a matematycy opisują świat liczbami (znakami) i też się nimi zachwycają .Mimo że są one bardziej abstrakcyjne i niezrozumiałe
Gdzieś na forum był taki znamienny temat... o jest nawet przyklejony dla potomnych: https://matematyka.pl/viewtopic.php?t=6028
Ale to powyższe to w zasadzie OT..
Odnośnie tematu teraz (odpowiedź w drugim poście jest całkiem wyczerpująca, ale dołożę swoje):
Znajomość matematyki przydaje się w wielu dziedzinach nauki: fizyce, chemii, informatyce, ekonomii etc., które to dziedziny mają znaczący wpływ na nasze życie i jego zmiany.
Matematyka jako nauka czysto teoretyczna pozostaje jednak sama w sobie abstrakcją wobec naszego życia (no pomijając może takie drobiazgi jak umiejętność wykonywania podstawowych działań arytmetycznych).
Unikając mówienia rzeczy niepotrzebnych skonkludować można, że sama znajomość matematyki nie zagwarantuje zbyt wygórowanego wynagrodzenia (jeśli to mamy na myśli mówiąc o opłacalności). Oczywiście nauka matematyki ma swoje dobroczynne skutki uboczne jak np korzystny wpływ na IQ (tak by się przynajmniej wydawało), ponoć też absolwenci matematyki wykazują się zdolnością szybszego przyswajania sobie wiedzy, wdrażania się w nowe projekty/technologie/etc niż absolwenci innych kierunków uczelni wyższych (chociaż wcale nie jest powiedziane, że nabyli tej umiejętności przy nauce matematyki).
Kończąc wreszcie: może to banał, truizm, oklepany już na tyle, że wszyscy akceptują jego istnienie, ale nie zwracają nań uwagi - być może właśnie dlatego warto go przytoczyć:
Warunkiem koniecznym i wystarczającym do czerpania wymiernych korzyści z nauki jest czerpanie z niej satysfakcji.
- Calasilyar
- Użytkownik

- Posty: 2495
- Rejestracja: 2 maja 2006, o 21:42
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Wrocław/Sieradz
- Podziękował: 29 razy
- Pomógł: 410 razy
-
wahadło
- Użytkownik

- Posty: 42
- Rejestracja: 28 paź 2006, o 12:14
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Polska
- Podziękował: 21 razy
Po co się uczyć matematyki?
W dalszym etapie swojego rozwoju filozoficznego Bertrand Russell zdecydowanie odrzucił wcześniejsze, młodzieńcze zamiłowanie. Tak twierdził w swojej "History of western philosophy" (1948) o tym, co niegdyś napisał: "wszystko to... uważam dziś za zupełny nonsens" [_8_]. W tak radykalnej zmianie stanowiska, kierowały nim względy techniczne oraz zmiana perspektywy postrzegania świata. Doszedł do takiego przekonania, że zgodnie tradycją rozpoczętą przez Dawida Hume'a [_9_], a rozwiniętą przez jego „ojca chrzestnego", J.S. Milla, uważał, że matematyka to nic innego jak zbiór tautologii. W matematyce nie odczuwał już żadnego mistycznego stanu, ale tylko estetyczne zadowolenie. [_10_]
Kod: Zaznacz cały
http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,3809Po co się uczyć matematyki ,skoro to jest zbiór tautologii...?
- Dynn
- Użytkownik

- Posty: 30
- Rejestracja: 25 lut 2008, o 20:59
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Łódź
- Pomógł: 5 razy
Po co się uczyć matematyki?
Nawet jeśli matematyka miałaby być zbiorem tautologii (w czym na pewno jest dużo prawdy), to jednak - jako stronnik realizmu (w znaczeniu filozofii matematyki) - uważam, że struktura tych logicznych tautologii pochodzi z pewnego Absolutu, z którym możemy obcować jedynie za pośrednictwem matematyki .
Ale matematyki nie można sprowadzić do rachunku zdań, czego nas nauczył pan Go:del! Do matematyki potrzebne jest zrozumienie tego, co się kryje za tymi wzorami!
Swoją drogą takie zagadnienia metamatematyczne tudzież dot. filozofii matematyki uważam za jeden z najciekawszych i najbardziej fascynujących fragmentów matematyki, pomimo, iż za bardzo się na tym nie znam.
Natomiast odpowiadając na pytanie w temacie: Po co uczyć się matematyki?
Nie przekonuje mnie częsta odpowiedź, którą spotyka się na to pytanie - żeby np. móc sprawdzić czy sprzedawca w sklepie nas nie oszukał. Co więcej - uważam, że jeśli ktoś nie ma zamiaru być inżynierem, ekonomistą, czy w jakikolwiek sposób zajmować się w życiu czymś związanym z matematyką, to w praktyce nie jest potrzebne mu nic oprócz znajomości czterech podstawowych działań. Nikt mi nie wmówi, że historykowi czy publicyście przyda się umiejętność rozwiązywania równań logarytmicznych albo stosowania geometrii analitycznej.
Jednak matematyka jest potrzebna gdyż uczy myślenia ścisłego i precyzyjnego oraz abstrakcyjnego, co przyda się praktycznie każdemu, zwłaszcza w dzisiejszym świecie.
Ale matematyki nie można sprowadzić do rachunku zdań, czego nas nauczył pan Go:del! Do matematyki potrzebne jest zrozumienie tego, co się kryje za tymi wzorami!
Swoją drogą takie zagadnienia metamatematyczne tudzież dot. filozofii matematyki uważam za jeden z najciekawszych i najbardziej fascynujących fragmentów matematyki, pomimo, iż za bardzo się na tym nie znam.
Natomiast odpowiadając na pytanie w temacie: Po co uczyć się matematyki?
Nie przekonuje mnie częsta odpowiedź, którą spotyka się na to pytanie - żeby np. móc sprawdzić czy sprzedawca w sklepie nas nie oszukał. Co więcej - uważam, że jeśli ktoś nie ma zamiaru być inżynierem, ekonomistą, czy w jakikolwiek sposób zajmować się w życiu czymś związanym z matematyką, to w praktyce nie jest potrzebne mu nic oprócz znajomości czterech podstawowych działań. Nikt mi nie wmówi, że historykowi czy publicyście przyda się umiejętność rozwiązywania równań logarytmicznych albo stosowania geometrii analitycznej.
Jednak matematyka jest potrzebna gdyż uczy myślenia ścisłego i precyzyjnego oraz abstrakcyjnego, co przyda się praktycznie każdemu, zwłaszcza w dzisiejszym świecie.
- rozkminiacz
- Użytkownik

- Posty: 464
- Rejestracja: 24 wrz 2008, o 20:12
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Krk
- Podziękował: 65 razy
- Pomógł: 36 razy
Po co się uczyć matematyki?
Arbooz pisze:Matematyki uczę się przede wszystkim dla przyjemności. Przecie matematyka to harmonia.
Nie jestem wrogiem przedmiotow humanistycznych, dawka mistycyzmu i niescisłości jest mi potrzebna w życiu, ale gdybym nie poznawał matematyki całe moje życie byłoby znacznie bardziej skomplikowane. Wiem, że brzmi to jak gadka oszołoma, ale tak faktycznie jest! Od kiedy przykładam się do matmy w normalnym życiu idzie mi jakoś lepiej, wszystko jest proste, uporządkowane, po prostu harmonijne. Żebyście wiedzieli, od liceum (czyli od mojego prawdziwego spotkania z matematyką) nie zdarzyło mi się załapać żadnego poważniejszego doła
Matematyka to po prostu czyste piękno. A ludzie pragną piękna
bierzcie z niego przyklad, jak dla mnie roxujesz pozdro
