Przygotowanie do OM
-
Marcinek665
- Użytkownik

- Posty: 1820
- Rejestracja: 11 sty 2007, o 20:12
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Katowice, Warszawa
- Podziękował: 73 razy
- Pomógł: 227 razy
-
Hydra147
- Użytkownik

- Posty: 268
- Rejestracja: 31 mar 2013, o 20:23
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Polska
- Podziękował: 1 raz
- Pomógł: 82 razy
Przygotowanie do OM
Musisz po prostu odwrócić swój tok myślenia. To właśnie te trudne zadania są dla Ciebie przydatne i to właśnie nich powinieneś szukać. Natomiast tych łatwych powinieneś zdecydowanie unikać .
- Htorb
- Użytkownik

- Posty: 120
- Rejestracja: 5 sie 2013, o 20:12
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Końskie
- Podziękował: 2 razy
- Pomógł: 17 razy
Przygotowanie do OM
Masz trochę racji, ale mam inne zdanie na ten temat. Zaczynając swoją przygodę z OM-em zdecydowanie nie warto robić trudnych zadań, bo najprawdopodobniej tylko zrażą i spowodują, że przygotowania będą po prostu nudne. Najciekawsze jest to, że ciężkie problemy często pykają ze złożenia kilku prostych ( czasami + jedno czy dwa trudniejsze przejścia) Najlepsze jest podejście o którym mówił Marcinek665, żeby nie tracić czasu na doliczanie zadań do końca. Odnośnie krowy, to jeśli niedawno zaczęłaś interesować się olimpiadą, to naprawdę warto, w przeciwnym wypadku nie ma sensu.Hydra147 pisze:Natomiast tych łatwych powinieneś zdecydowanie unikać .
Przygotowanie do OM
Ja nie marudzę na trudne zadania one są fajne tylko trochę męczą. Ale warto poświęcić trochę sił na wartościowszą rozrywkę. Co do krowy to właściwie jakie są w niej rzeczy? Bo krowy nie mam i wolałabym robić rybki, bo je chociaż nam. Chyba że są za trudne. Ciężko powiedzieć czy dopiero teraz się zaczęłam interesować olimpiadą. Pod względem zadań, to fakt, robię z pierwszych etapów. Miesiąc temu (przed przerwą na kilka książek) były niecenzuralnie trudne ale teraz jakoś idą (poza geometrią)i niedługo (może gdy ruszę z geometrią) zamierzam trochę popróbować czegoś trudniejszego.
-
Geftus
- Użytkownik

- Posty: 74
- Rejestracja: 18 mar 2010, o 14:54
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Toruń
- Podziękował: 2 razy
- Pomógł: 13 razy
Przygotowanie do OM
Co do przygody z geometrią, to najlepiej ją zacząć od (pokminić najlepiej z jakieś początkowe 50-60 zadań), a później zacząć mieszać z różową częścią trylogii zadań z całego świata pana Pawłowskiego. Jak to się znudzi (bo trudno to wyczerpać) można zająć się praktykowaniem Prasołova (ebooczek można dorwać w sieci, tyle, że nie po Polsku) i poszukać coś o symedianach i inwersji, bo te dwa narzędzia mogą być bardzo przydatne (patrz LXV OM).
Inną drogą też jest nauka pały analitycznej albo zespolonej, ale to już nie moja działka, więc się nie wypowiem ;p
Kod: Zaznacz cały
http://matma.ilo.pl/images/pompe.pdfInną drogą też jest nauka pały analitycznej albo zespolonej, ale to już nie moja działka, więc się nie wypowiem ;p
-
kaszubki
- Użytkownik

- Posty: 865
- Rejestracja: 12 kwie 2008, o 13:35
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował: 6 razy
- Pomógł: 78 razy
Przygotowanie do OM
Pozdrawiam ludzi którzy mówią o "pale zespolonej" nie wiedząc na czym polega rozwiązywanie zadań z geo przy użyciu zespo.
Geometria jest w zasadzie najłatwiejszą z dziedzin matematyki olimpijskiej, bo wystarczy nauczyć się ~30 metod i zrobić kilkaset dobrych zadań żeby być w niej naprawdę dobrym. I wtedy problemem nie staje się rozwiązanie zadania, lecz rozwiązanie go jak najszybciej żeby mieć czas na inne.
Metoda rozwiązywania geometrii przy użyciu liczb zespolonych jest bardzo dobra, bo rozwala naprawdę dużo zadań i ponadto jak się człowiek nauczy tej metody, to w miarę widać czy zadanie na nią idzie, czy nie idzie, a jak idzie to czy to jest do spisania w sensowym czasie przy małym prawdopodobieństwie błędu w obliczeniach. Jednak aby umieć sprawnie rozwiązywać zadania na zespo, trzeba mieć wiedzę na temat innych metod, bo zadania olimpijskie nie są zwykle tak łatwe jak we wspomnianym wyżej "pompem", lecz są złożone, a każda część wymaga innej metody. Robiłem wiele zadań, które szły na zespo, lecz aby wyszły, to potrzebne były wnioski wynikające z osi potęgowych, inwersji, jednokładności, dwustosunku czy podobieństw spiralnych.
Geometria jest w zasadzie najłatwiejszą z dziedzin matematyki olimpijskiej, bo wystarczy nauczyć się ~30 metod i zrobić kilkaset dobrych zadań żeby być w niej naprawdę dobrym. I wtedy problemem nie staje się rozwiązanie zadania, lecz rozwiązanie go jak najszybciej żeby mieć czas na inne.
Metoda rozwiązywania geometrii przy użyciu liczb zespolonych jest bardzo dobra, bo rozwala naprawdę dużo zadań i ponadto jak się człowiek nauczy tej metody, to w miarę widać czy zadanie na nią idzie, czy nie idzie, a jak idzie to czy to jest do spisania w sensowym czasie przy małym prawdopodobieństwie błędu w obliczeniach. Jednak aby umieć sprawnie rozwiązywać zadania na zespo, trzeba mieć wiedzę na temat innych metod, bo zadania olimpijskie nie są zwykle tak łatwe jak we wspomnianym wyżej "pompem", lecz są złożone, a każda część wymaga innej metody. Robiłem wiele zadań, które szły na zespo, lecz aby wyszły, to potrzebne były wnioski wynikające z osi potęgowych, inwersji, jednokładności, dwustosunku czy podobieństw spiralnych.
Przygotowanie do OM
Najłatwiejsza? Mi jakoś zawsze pod górę. Dzięki za wskazówki.
30 metod? Chyba nie znam ani jednej, choć zależy co masz na myśli pod słowem"metoda"?
30 metod? Chyba nie znam ani jednej, choć zależy co masz na myśli pod słowem"metoda"?